Często się zdarza, że zanim zjemy banany zdążą zbyt mocno dojrzeć, skórka brązowieje, dostają plamek, są bardzo słodkie. Można je wykorzystać na wiele sposobów, ale moim ulubionym rozwiązaniem jest chlebek bananowy, słodki, pięknie pachnący, pełen bakalii, po prostu pycha.
Tak naprawdę z chlebem ma niewiele wspólnego, bardziej jest to rodzaj bananowej babki, a nawet keksu. Poza tym, że cudownie smakuje, to jest niesamowicie prosty do zrobienia i chyba nie ma szansy, żeby nie udał się :))
* 3 banany
* 3 jajka
* 3/4 szklanki cukru
* 150g masła (3/4 kostki) roztopić w mikrofali
* 2 szklanki mąki pszennej
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody oczyszczonej
* szczypta soli
* 3/4 szklanki orzechów włoskich (posiekać)
* 3/4 szklanki rodzynek (może być żurawina suszona)
* 3/4 szklanki wiórków kokosowych
- Jajka zmiksować z cukrem (mi najwygodniej robić to mikserem, lecz jak najbardziej można zrobić to trzepaczką, a nawet widelcem) dodać roztopione masło, a następnie rozgniecione widelcem banany, połączyć.
- W oddzielnej miseczce zmieszać mąkę, proszek, sodę i sól. Dodać masę bananową, połączyć.
Dodać bakalie, wymieszać.
Masę wylać do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki o wymiarach ok 30 /10 cm, piec w piekarniku nagrzanym do 170*C przez około 50-60 minut, sprawdzać patyczkiem, jeśli jest suchy, to ciasto gotowe.
Zostawić na 10 minut w blaszce, następnie wyłożyć na kratkę, żeby odparowało.
Aguś 😀 chyba czytasz w myślach mojej córki 😉 bo właśnie parę dni temu pytała mnie kiedy zrobię chlebek bananowy 😁 obiecałam że jak wrócimy z weekendowego wypadu to zrobimy. Twoja wersja jest na bogato. I przepięknie wygląda!
OdpowiedzUsuńUdanego weekendu 🥰
Moniś, bardzo będzie mi miło, jeśli zrobisz moją wersję. Robiłam już wiele różnych, kombinowałam z przepisami, szukałam najciekawszego smaku, nawet wcześniej już podawałam chyba ze 2 przepisy na blogu, i ten chyba jest już ostateczną wersją, właśnie taką jak smakuje mi najbardziej :))
UsuńŚciskam Cię serdecznie <3
Uwielbiam banany pod każdą postacią.
OdpowiedzUsuńAle chlebka jeszcze nie jadłam.
Pozdrawiam serdecznie z moich zielonych opowieści
Ismeno, u mnie banany zawsze muszą być obecne w domu. Często zdarza się im przejrzeć, więc wtedy taki chlebek to idealne rozwiązanie :))
UsuńRównież najserdeczniej Cię pozdrawiam <3
Chlebek bananowy pyszny zrobiła moja synowa, ja tylko placuszki z bananami zrobiłam,
OdpowiedzUsuńTwój wygląda bardzo smakowicie!
jotka
Jotko, placuszki to też pyszny sposób na dojrzałe banany :))
UsuńWieki nie jadłam takiego chlebka.
OdpowiedzUsuńClaudia, ja go robię co jakiś czas, bo u mnie w domu banany zawsze obecne, więc często zdarza się im zbyt mocno dojrzeć :))
UsuńDziękuję za świetny przepis!
OdpowiedzUsuńLetnie pozdrowienia z mojej Słowenii, całuski od Andreji!
Andreo, bardzo dziękuję za odwiedziny i pozdrowienia i również pozdrawiam Cię serdecznie <3
UsuńNa fotce zobaczyłam pięknistego keksa, a dopiero potem doczytałam, że to nowa wersja chlebka bananowego:)
OdpowiedzUsuńTeż nie bardzo wiem dlaczego to jest chlebek, ale pewnie jest na to jakaś historia:)
Ciacho w bogatym wydaniu i prezentuje się bardzo apetycznie!
Przepis sobie wpisuję do zapamiętnika, bo na pewno będzie okazja żeby go wykorzystać:)
Dzięki wielkie Aga!
Pozdrawiam serdecznie 🤗
Maminku, u mnie sporo bananów jest kupowanych, zdarza się, że przejrzewają, więc taki chlebek to świetne rozwiązanie. Bo i produkt się nie marnuje i powstaje pyszny deser :))
UsuńBuziaki serdeczne <3
Piękny i bardzo mądry w swojej wymowie post, bo przypomina, że z tego, co z pozoru wydaje się już bezwartościowe lub pomijane, można stworzyć coś absolutnie najwspanialszego. To świetna metafora doceniania prostych momentów w kuchni i w życiu, a przepis z taką ilością bakalii brzmi jak idealny plan na przytulne popołudnie.
OdpowiedzUsuńAgnieszko, cudny komentarz napisałaś, dziękuję kochana <3
UsuńTo jest przepyszne ciasto, ja głównie robię takie racuszki z takich bananów chociaż rzadko zostają banany bo wnuki zjedzą, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńUlu, racuszki pyszna sprawa, na pewno zawsze znajduje się na nie mnóstwo chętnych :))
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam :)
Z przyjemnością wykorzystam Twój przepis. Z reguły to z takich bananów smażyłam placki z żółtym serem, albo zapiekałam z curry i kurczakiem w sosie śmietanowym.
OdpowiedzUsuńAniu curry z bananami również robię, jest pyszne, ale plackami z żółtym serem to mnie zastrzeliłaś i upraszam się o przepis :)))
UsuńBardzo Ci dziękuję za ten przepis, bo już od jakiegoś czasu chodził za mną taki deser! Zapiszę sobie i przy najbliższej okazji wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :))
Bardzo się cieszę, że przepis przyda Ci się :)) Daj koniecznie znać proszę, czy efekt końcowy zasmakował :))
UsuńRównież pozdrawiam Cię serdecznie <3
Wygląda pysznie i na pewno tak smakuje ale czy ten cukier konieczny, bo banany zwłaszcza takie dojrzałe już same w sobie są bardzo słodkie .Pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuńNie robiłam nigdy bez cukru, ale myślę, że można eksperymentować, może uda się i bez i będzie pysznie :))
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam :))
Jako wielka miłośniczka keksów i ciast z bakaliami, bardzo lubię chlebek bananowy. No właśnie, a dlaczego "chlebek"? Też się kiedyś zastanawiałam :-))
OdpowiedzUsuńTwoje zdjęcia Agness pięknie obrazują smak tego pysznego ciasta.
Dobrego tygodnia!
Helenko, bardzo dziękuję za miłe słowa i serdecznie Cię pozdrawiam <3
UsuńWygląda pysznie:-) Lubię i piekę z czekoladą i orzechami pekan, ale nie dodaję już cukru. Takie dojrzałe banany są dla mnie wystarczająco słodkie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Oj tak, czekolada w chlebku to coś pięknego, jeszcze nie dodawałam, na pewno wykorzystam pomysł :)) U nas zawsze z cukrem, ale my łasuchy jesteśmy ;)))
UsuńUściski serdeczne :)
Aż nabrałam ochoty!
OdpowiedzUsuńBrzmi naprawdę rewelacyjnie.
Tosiu dziękuję i namawiam na zrobienie chlebka, naprawdę jest pyszny, a robi się błyskawicznie :))
UsuńWspaniale wygląda, ciekawe jakby jeszcze polać lukrem albo czekoladą :D
OdpowiedzUsuńJak najbardziej można :)))))))
UsuńChlebek wygląda pięknie! Jak dla mnie z żurawiną byłoby doskonale. Pyszności:)
OdpowiedzUsuńOj tak, żurawina świetnie by się wpasowała :)))
UsuńSeguro que está riquísimo, me encanta. Besos.
OdpowiedzUsuńMuchas gracias <3
UsuńUwielbiam chlebek bananowy. Ostatnio robię sporadycznie bo lato i królują owoce.
OdpowiedzUsuńŚlę serdeczne pozdrowienia:).
Lusiu, tak się składa, że u mnie w domu banany są zawsze. To obowiązkowy składnik owsianki, czy jaglanki, bez którego już tak nie podchodzi łasuchom ;)))
UsuńUściski serdeczne <3
Z bakaliami jeszcze nie robiłam, u mnie zawsze w wersji podstawowej. 😊
OdpowiedzUsuńBeatko, my to łasuchy i lubimy, gdy jest tak keksowo :))
Usuń