Zapraszam Was dziś na śniadanie w stylu włoskim.
W takim też stylu je spożyliśmy, siedząc długo przy stole, rozmawiając i ciesząc się swoim towarzystwem :))
Na długi weekend przyjechała córcia z zięciem, przywieźli wędlin, serów i dodatków z włoskiego sklepu, wiedząc, że bardzo je lubię, chcieli zrobić nam niespodziankę ;))
Upiekłam do tego focaccię, na którą przepis podawałam - TU -
Do focacci podałam serek labneh, i tu odstępstwo od włoskiej kuchni, bo labneh jest potrawą kuchni bliskiego wschodu, ale świetnie pasuje. Miała być burrata, niestety, okazało się, że miałam opakowanie już po terminie, więc labneh świetnie ją zastąpił. Serek podałam z pieczonymi z czosnkiem pomidorkami.
Takie pomidorki z czosnkiem są po prostu obłędne i szczerze Wam je polecam.
Robi się je bardzo prosto.
Wystarczy wrzucić do naczynia do zapiekania pomidorki koktajlowe, obrane ząbki czosnku, posolić, zalać oliwą, dorzucić gałązki rozmarynu, można również posypać suszonymi ziołami prowansalskimi, lub bazylią i oregano, posolić i piec w 160*C przez 25 minut w air fryer, lub w 180*C przez 35 minut w piekarniku. Trzeba sprawdzać patyczkiem czosnek, czy jest już miękki. Pomidorki można dorzucić w połowie pieczenia.
Takie pomidorki wspaniale smakują z pieczywem, ja uwielbiam je właśnie na serku, może być labneh, burrata, feta, czy nawet jakiś zwykły serek kanapkowy. Czosnek traci swoją ostrość i nabiera słodyczy, rozsmarowuje się na pieczywie jak pasta. Oliwa też jest pyszna, przenikają w nią smaki czosnku, pomidorków, ziół... można maczać w nią pieczywo, polewać pizzę, czy dodawać do sałatek.
Labneh robi się najprościej jak to tylko możliwe.
Na garnuszek należy położyć sitko, wyścielić je bawełnianą ściereczką lub terą i wyłożyć na to 2 jogurty. Mogą być greckie, naturalne, czy mieszanka obu. Zawinąć i wyciskać płyn, obciążyć czymś i na kilka godzin, a najlepiej całą noc, do lodówki. Rano jogurty będą odsączone i powstaje pyszny serek. Można wzbogacać go przeróżnymi dodatkami, ziołami, czosnkiem, czarnuszką, suszonymi pomidorkami, orzechami... na co mamy ochotę, każda wersja smakuje świetnie.
- TU - podawałam przepis na kulki labneh w różnych przyprawach, zalane oliwą mogą stać w lodówce przez kilka dni






Same pyszności. palce lizać. Moje smaki. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAniu, jak fajnie, że trafiłam w Twój gust :))
UsuńRównież pozdrawiam Cię serdecznie <3