czwartek, 21 czerwca 2018

Ogród początku lata


W ogrodzie zaczyna się kolejna odsłona.
Ze spokojnego, relaksującego morza zieleni, przeobraża się znów w barwną, dynamiczną i tętniącą kolorami krainę radości :)))
Zaczynają kwitnąć lilie i liliowce, które to zdominowały mój ogród na czas lata. To one królują w lipcu i sierpniu. Liliowców jest około 60 krzaków, lilii pewnie około 50 odmian.
To moje ukochane letnie kwiaty.... a zapach... mówię Wam... pachnie dalekoooo, cała okolica :)))



















Tawułki w pełni kwitnienia, a i Słoneczniczek szorstki pokazał pierwsze kwiaty









Każdą wolną chwilę spędzam w ogrodzie. Pogoda piękna, oby tylko troszkę popadło, bo susza nieprawdopodobna. Dziś w radio słyszałam, że w moim mieście nie było deszczu od 29 już dni. Nie pamiętam już kiedy padało, codziennie leję i leję wodę, roślinki proszą pić...

Zostawiam Was w moim ogrodzie, spacerujcie do woli <3

Pozdrawiam  serdecznie, Agness<3 


wtorek, 19 czerwca 2018

Pudełko z niespodzianką - Czerwcowy Chillbox


Bardzo czekałam na kolejną edycję pudełka z niespodzianką.
Uwielbiam to oczekiwanie i element zaskoczenia D
Jak już wcześniej pisałam, nie przepadam za pudełkami typowo kosmetycznymi, bardzo lubię, gdy są w nim ukryte różne przedmioty. W Chillboxie fajne jest to, że jest tu książka, jak dla mnie największy wabik ;) jakiś smakołyk, jakiś gadżecik i wreszcie coś z kosmetyków. A najważniejsze, że są to przeważnie kosmetyki naturalne, albo w większości naturalne.

 


Czerwcowa edycja w pierwszej chwili wywołała we mnie mieszane uczucia,  najpierw rzuciły mi się w oczy plastikowe słomki i papilotki do muffinów. Jest to w sumie bardzo fajna rzecz, bo piekę pasjami, a papilotki są dekoracyjne i śliczne, więc na bank wykorzystam, słomki na lato też super... ale... no właśnie jest małe ale... i jedne i drugie były wrzucone do pudełka, bez żadnego zabezpieczenia, jakiegoś woreczka, czy pudełeczka. Trochę to mało higieniczne i nieco mnie zniechęciło w pierwszej chwili. Ale słomki można opłukać, a papilotki i tak będą poddane wysokiej temperaturze, więc w sumie nie jest to ogromnym problemem.



Bez wątpienia największym atutem pudełka jest ogórkowe serum pod oczy firmy Mokosh - już dla tego produktu warto było kupić box, ponieważ jego wartość znacznie przekracza cenę całego pudełka :) 
A kosmetyki tej firmy są naprawdę świetne, ja je bardzo lubię .




Kolejnym produktem kosmetycznym jest szampon do włosów od Baikal Herbs, myślę, że jest to ciekawy kosmetyk, mimo, że nie całkowicie naturalny, co mi osobiście troszkę psuje obraz ;) 


Maseczki bardzo, bardzo lubię i często robię, więc kolejne produkty również bardzo mnie ucieszyły. 
1 -  to maseczka z błękitnej glinki - Maska Kleopatry ( bardzo mnie cieszy) 
2 - to czarna maska od Pilaten ( ta już niekoniecznie dla mnie )



z kosmetyków jeszcze 2 próbki - nawilżana chusteczka i kremik z filtrem 50+



W pudełku znalazł się bardzo fajny i niewątpliwie przydatny pojemnik na sałatkę, z małym pojemniczkiem na dressing i widelcem. Świetne naczynie do zabrania posiłku do pracy, czy na jakiś wyjazd. Do kompletu naturalna przyprawa do sałatek, od Dary Natury



Na koniec to, co mnie skusiło do sięgnięcia po raz pierwszy po te boxy. A mianowicie książki <3 
W pudełku jest jedna książka o dowolnej tematyce do wyboru
Fantastyka, Obyczajowa, Przygodowa, Romans lub Kryminał
Mam fajnie, ponieważ pudełka zamawiamy razem z córą i książki mamy 2 różne, wymieniamy się nimi po przeczytaniu :D
Zdecydowałyśmy się na :
Kryminał - Przeklęta laleczka - Ewy Rajter
Fantastyka - Próba ognia- Josephine Angelini


Jakie macie odczucia na temat tego boxa, czy są produkty, które przypadły Wam do gustu ?


Pozdrawiam ciepło, Agness <3 




niedziela, 10 czerwca 2018

Zielono mi



Widok ogrodu od czasu ostatniego posta o tej tematyce, zmienił się całkowicie :D
Trudno uwierzyć, że to ten sam ogród. Z kolorowej, dynamicznej i niezwykle energetycznej  scenerii, wszystko zmieniło się w stonowane, spokojne i relaksujące morze zieleni :D

Tak wyglądało jeszcze przed dwoma tygodniami ...





A tak wygląda dziś ...
Zdjęcia zrobione podczas wczorajszego wieczornego spaceru :D
Zapraszam na wspólną przechadzkę razem ze mną, wśród różnych odcieni zieleni i rozrzuconych gdzieniegdzie  małych wysepek koloru :D




W tej chwili królują hosty, języczki, trawy, żurawki, to one stanowią czar zielonego ogrodu :D
W różnych punktach widać kolorowe plamy, które stanowią róże, clematisy, pierwsze liliowce i tawułki, ale jednak zieleń jest motywem przewodnim i dominuje :D




Ten stan jest chwilowy, niedługo znów zrobi się barwnie, dzięki szykującym się już do kwitnienia liliom i liliowcom. Później kolory znikną, a ogród zrobi się zielono-biały, dzięki zakwitającym hortensjom bukietowym, a następnie zielono-różowy, gdy hortensje zaczną się przebarwiać :D


























Kochani, po spacerze zapraszam na taras, na kawę i pyszne gofry z bitą śmietaną, jagodami i pomarańczą  :D  Przepis na gofry TU




Pozdrawiam serdecznie i do napisania <3



niedziela, 3 czerwca 2018

Ciasto z czereśniami, budyniem i kokosową kruszonką



Sezon owocowy zaczął się z impetem. Kwitnienie drzew i krzaczków owocowych przypadło na piękną pogodę, nie było przymrozków, które tak jak w zeszłym roku zniszczyłyby kwiaty i zawiązki owoców. Z naszego czereśniowego drzewa zebraliśmy kilka dużych wiader tych pysznych owoców, dzielimy się nimi szczodrze ze szpakami :D Starczyło i dla nas i dla nich :D
Takie pyszności trzeba wykorzystać, dlatego podzielę się przepisem na przepyszne, a bardzo proste do zrobienia ciasto :D




Kruche ciasto
* 2,5 szkl mąki
* kostka masła
* 2 jajka
* 0,5 szkl cukru
* 1 łyżka cukru z wanilią
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* szczypta soli
Wszystkie składniki zagnieść, podzielić na 1/3 i 2/3 i włożyć do lodówki


Budyń
* 3 opakowania budyniu
* 1l mleka zagotować + 1 szklanka mleka, w której rozpuścić budynie + 6 łyżek cukru
Do gotującego się mleka wlać zawiesinę budyniową z cukrem, zagotować, odstawić z ognia

Warstwa owocowa
* ok 70 dag czereśni ( wiśni, borówek, truskawek, jagód...itp)
* kisiel cytrynowy lub wiśniowy Czereśnie pozbawić pestek, wymieszać z kisielem ( proszkiem)

- Do 1/3 ciasta dosypać szklankę wiórków kokosowych i troszkę mąki, tak, aby powstała kruszonka

- Pozostałą 2/3 porcji ciasta wylepić natłuszczoną blachę, razem z bokami ( ok 25/30 cm) , wyłożyć na nie wiśnie z sokiem, zalać gorącym budyniem, posypać kruszonką.
Piec w 180*C do zrumienienia ciasta ( 50-60 min )

 Ciasto nie jest mocno słodkie, jeśli ktoś lubi bardziej słodkie, to wystarczy dodać nieco więcej cukru do budyniu i czereśni




Czereśnie można zastąpić każdymi innymi owocami, wiśniami, truskawkami, jagodami, borówką, porzeczkami, jabłkami, brzoskwiniami...itp. W każdej wersji świetnie smakuje . Tak, że przez cały owocowy sezon może być niby to samo ciasto, a tak naprawdę zawsze inne :D




Uwielbiam kokosową kruszonkę, wspaniale podbija smak ciasta, nadaje mu bardzo ciekawą strukturę. Kruche ciasto, soczyste, kwaskowate owoce, delikatny gładki budyń i jako zwieńczenie, chrupiąca kruszonka <3








Dzisiaj wyjątkowo zamiast niedzielnego śniadania ciasto... ale w sumie, kto powiedział, że nie możemy zjeść sobie ciasta, z pyszną, gorącą kawą w niedzielny poranek ? :)))

Zostawiam Was z życzeniami smacznego i do napisania <3