Dziś zaproszę na potrawę, która jest u mnie bardzo lubiana i naprawdę można przy niej popuścić wodze fantazji i zaszaleć :)))
Mam na myśli tartę, którą można robić z przeróżnymi nadzieniami - na słono, jako śniadanie, obiad, czy kolację, a również jako deser, na słodko. Każda wersja smakuje przepysznie
Wciąż mamy sezon na przepyszne, soczyste, pachnące warzywa, musimy korzystać z tego czasu jak najpełniej, zimą to już nie to :/ . Głównym składnikiem mojej tarty jest cukinia (niestety powoli się kończy w moim ogrodzie, zostało już tylko kilka rosnących na krzaczkach owoców ) Cukinii towarzyszy marynowana pierś kurczaka i sery
Ciasto -
250 g mąki pszennej
150 g zimnego masła
1 jajo
szczypta soli
Wszystkie składniki szybko zagnieść ((masło wcześniej drobno posiekać)
Ja ciasto zagniatam w robocie kuchennym ) Włożyć do lodówki na 30 min.
Następnie rozwałkować i wyłożyć formę ( 28 cm) Ciasto nakłuć widelcem,
wyłożyć papierem do pieczenia, wysypać na nie kulki ceramiczne ( może
być też ryż lub fasola) Piec przez 15 min, usunąć obciążenie i dopiec,
aby było rumiane ( ok 15 min)
Farsz :
Pierś kurczaka
pokroić w długie paski, zamarynować w ulubionych ziołach i oleju ( u
mnie papryka słodka i ostra, tymianek, szałwia, pół łyżeczki kurkumy,
sól, łyżka musztardy) Zostawić w lodówce aby mięso przeszło smakiem,
usmażyć.
Cukinię pokroić w kostkę, wycisnąć 2-3 ząbki czosnku,
posolić, dusić do czasu, aż będzie półtwarda, posypać obficie posiekanym
koperkiem i pietruszką.
Sos:
300g śmietanki 30%
4 jaja
3 łyżki musztardy francuskiej
Dokładnie zmiksować, dodać starty ser ( u mnie dziś mozzarella i edam, na wierzchu posypałam pokruszoną fetą)
Kurczaka i cukinię wyłożyć na spodzie tarty. Polać sosem.



Piec w 180* około 30 min, do ładnego ścięcia się i lekkiego zrumienienia całości
Tarta wspaniale smakuje i na ciepło i na zimno.
Można ją jeść bez dodatków, ale ja lubię dołożyć troszkę warzyw i odrobinę sosu:)
Jeśli ktoś nie je mięsa, wystarczy pominąć kurczaka, a placek nadal świetnie smakuje. Cukinia, sery i śmietanowa masa tworzą pyszną całość:)
No cóż... od śniadania już zgłodniałam, a pisząc ten post nabrałam ochoty na kolejny kawałek tarty... Tak że kochani, do napisania niebawem, a ja biegnę po tartę ;)))
<3<3<3