piątek, 9 listopada 2018

Ogród w listopadowej szacie



Tegoroczna jesień jest niesamowita. Ciepła, kolorowa, słoneczna, po prostu piękna. 
Aż trudno uwierzyć, że już za chwilę grudzień :D
Kwiaty wciąż kwitną w najlepsze, drzewa już prawie bez liści, ale te, które pozostały są bajecznie kolorowe :D
 Nawet róże kwitną :D  
Zapraszam na spacer po  moim listopadowym ogrodzie :)


















































Mam nadzieję, że piękna pogoda zostanie z nami jeszcze trochę . Tego życzę i Wam i sobie :)))

Pozdrawiam jesiennie, Agness < 3



środa, 7 listopada 2018

Żurawina na zimę



Kończy się sezon owocowego i warzywnego przetwórstwa. Praktycznie już większość darów lata i jesieni przeminęło, jeśli udało sie nam coś zamknąć w słoiczkach, to możemy przedłużyć czas delektowania się tymi pysznymi i zdrowymi smakołykami.
Jednak jeszcze pozostało coś, co jest prawdziwym roślinnym skarbem, a mam na myśli żurawinę. 
To jeden z czołówki najbardziej prozdrowotynych owoców i warto wprowadzić go do swojej diety.
Znajduje się w niej mnóstwo błonnika, witaminy A, B1, B2, B6, C, E, K,  sód, potas, cynk,fosfor, wapń, magnez, jod, żelazo, flawonoidy.
Żurawina ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, warto stosować ją jako profilaktykę przeciwprzeziębieniową, ale pomoże również w już istniejącym przeziębieniu, grypie, czy anginie. 
Pomaga w chorobach serca, krążenia, miażdżycy, pęcherza i układu moczowego, chroni zęby przed powstawaniem próchnicy, pomaga przy chorobach dziąseł, chroni przed powstawaniem wrzodów żołądka, pomaga przy schorzeniach reumatycznych,  chroni wątrobę, trzustkę, jelita, oczyszcza organizm z toksyn... długo by wymieniać... 




Żurawinę możemy przetworzyć w przeróżny sposób. Mogą to być soki, nalewki, konfitury, dżemy, owoce w syropie, możemy również wysuszyć.
 Moją ulubioną metodą, która powoduje, że owoc nie traci witamin i moim zdaniem jest najbardziej wartościowy, to żurawina surowa, utrwalona cukrem.





Przepis jest najprostszy pod słońcem i nie ma mowy, żeby popsuł się choć jeden słoiczek :D

Żurawinę miksuję lub przepuszczam przez maszynkę, na kilogram owoców daję 1,30-1,50 cukru, dokładnie mieszam, żeby cukier się rozpuścił. Wlewam do wyparzonych słoiczków ( najlepiej małych)  na wierzch leję łyżeczkę spirytusu, który podpalam i natychmiast zakręcam .... gotowe :D




Słoiczki bez problemu stoją i 2 lata, nic się z nimi nie dzieje.






Żurawina dostępna jest jeszcze teraz, tak, że bardzo namawiam Was do skorzystania z jej dobroczynnych właściwości i wspaniałego smaku  :))


Pozdrawiam serdecznie <3




niedziela, 4 listopada 2018

Rozgrzewające herbaty na jesienne chłody.



Kiedy temperatura na zewnątrz zaczyna spadać do zera i pojawiają się nocne przymrozki, nasze organizmy narażone są na przemarznięcie i pierwsze jesienne przeziębienia.
Otulamy się ciepłymi szalami, wyciągamy z głębi szaf grube kurtki i rękawiczki, ale musimy pomyśleć również o rozgrzaniu organizmu od środka.
Idealnym sposobem są gorące herbaty, pachnące cytrusami, korzeniami, miodem, imbirem. malinami, suszem owocowym, itp.
Są pyszne, zdrowe i wywołują bardzo przyjemne ciepełko :D
Pokażę Wam kilka moich ulubionych, bez których nie wyobrażam sobie jesiennych i zimowych dni i wieczorów. Taki parujący kubas, ciepły koc i ciekawa książka, typowe umilacze jesieni... i czegóż chcieć więcej :D  Żadna plucha, wiatr, czy szaruga za oknem niestraszna :)))


1 propozycja - przepyszna herbata czarna, z jabłkiem, żurawiną i  niewielką gałązkę cytrynowej melisy, osłodzona trzcinowym cukrem .






Jesienią, póki mam dostęp do świeżej żurawiny, takiej właśnie używam, a zimą albo suszonej, albo żurawiny z cukrem, którą każdej jesieni robię do słoiczków. 




2 propozycja - zielona herbata z cytrusami, goździkami, cynamonem i miodem ( miód dodać dopiero, gdy napój troszkę ostygnie, poniżej 60*C, inaczej zginą cenne właściwości )







3 propozycja - czarna herbata o zapachu szarlotki :)))
Herbata, jabłka, goździki, anyż, cynamon i miód.







4 propozycja - czarna herbata, z imbirem, żurawiną i miodem







To kilka propozycji, niedługo pokażę następne, a jest ich całkiem sporo i wszystkie naprawdę pyszne... np z suszonymi śliwkami  i jabłkiem (tylko muszą doczekać się sesji zdjęciowej ;)))

Zdradźcie proszę Wasze ulubiona napoje na chłodne jesienne i zimowe dni.

Życzę dużo słońca i serdecznie pozdrawiam , do napisania  <3







poniedziałek, 29 października 2018

Rozgrzewające curry z indykiem i bananami



Gdy przychodzi jesień mamy ochotę na rozgrzewające i bardziej sytne niż latem potrawy. 
Jest zimno, deszczowo, wietrznie, poza otulaniem się ciepłymi szalami i swetrami, potrzebujemy również zadbać o rozgrzanie się od środka. Gorące potrawy z dodatkiem dużej ilości przypraw świetnie przygotują nas do stawienia czoła zimnym jesiennym dniom.




Zaproponuję dziś przepyszne curry z indykiem, z dodatkiem bananów i imbiru, który jest produktem obowiązkowym na chłodne miesiące w roku. Wspaniale rozgrzewa organizm, uodparnia i zapobiega przeziębieniom... no i oczywiście nadaje świetnego smaku potrawom :)))




Potrawa w pierwszej chwili może wzbudzać zdziwienie i niedowierzanie... no bo jak to tak... banany do ostrej mięsnej potrawy???  Jak najbardziej do ciast, koktajli, owsianek...ale do mięsa ???
Ja również tak zareagowałam na początku, ale że uwielbiam eksperymenty w kuchni, postanowiłam zaryzykować i spróbować.  Powiem Wam szczerze, że się nie rozczarowałam, a wręcz przeciwnie, bananowe curry mnie zachwyciło i już od kilku lat jest w stałym menu mojej domowej kuchni :)
Jest pyszne i bardzo proste do zrobienia  :)))




Curry z indyka z bananami


* 0,5 kg fileta z indyka
* 2 duże cebule
* 3 banany
* kilka ząbków czosnku
* puszka mleka kokosowego
* ok 1-1,5 szk bulionu
* czubata łyżka wiórek kokosowych
* puszka pomidorów, lub domowy przecier pomidorowy, lub 3-4 pomidory obrać, pokroić i udusić na maśle
* świeża ostra papryczka
* ok 2 cm świeżego imbiru ( zetrzeć na tarce )
* po 3 łyżeczki curry i kurkumy, po pół łyżeczki kuminu rzymskiego, kozieradki i kolendry, sól, pieprz, ostra i słodka papryka
* limonka


Mięso pokroić w dużą kostkę, zamarynować w curry i kurkumie.
Na oleju chwilę podsmażyć kumin, kozieradkę i kolendrę, dodać cebulę, lekko zrumienić, dodać wyciśnięty czosnek, imbir, kokos i papryczkę, a następnie mięso. Chwilę posmażyć, do lekkiego zrumienienia, a następnie zalać bulionem, mlekiem kokosowym, pomidorami, posolić i dusić. Pod koniec dodać pokrojone w plastry banany, ja duszę aż się całkiem rozpadną, ale można krócej, żeby zostały widoczne kawałki. Doprawić paprykami i pozostałymi przyprawami i sokiem z limonki. Podawać z ryżem, lub chlebkiem naan .




Ciekawa jestem Waszych ulubionych potraw, które świetnie rozgrzewają w chłodny jesienny i zimowy czas.

Życzę słońca i pozdrawiam serdecznie, Agness <3 

 



czwartek, 25 października 2018

Jesienne umilacze - Kule do kąpieli


Uwielbiam kąpiele w wannie. 
Niesamowicie mnie relaksują, odprężają i wprowadzają w błogostan :))) 
Samo leżenie w ciepłej, pachnącej wodzie to wspaniały relaks, a ja dodatkowo umilam go sobie z całych sił.  Zawsze dodaję coś pachnącego i pielęgnującego do wody, włączam cichą muzykę, zapalam świece, przyciemniam światło... i odpoczywam <3  
Punktem obowiązkowym jest maseczka na twarz i ręce. 
Takie kąpiele rewelacyjne są w chłodnych porach roku, rozgrzewają organizm, rozluźniają mięśnie i łagodzą wszelkie pobolewania, np te  związane z jesiennymi pracami w ogródku
 ( a prac teraz mnóstwo, trzeba przygotować ogród do zimy)
Preparaty wybieram jak najbardziej naturalne, na bazie wyciągów i olejów z ziół i kwiatów. Często też używam  suszonych, lub świeżych ziół, czy płatków róż, nagietka, bławatka, itp...

Moim ulubionym dodatkiem są kule do kąpieli, nigdy nie potrafię się im oprzeć. Pachną po prostu obłędnie, fajnie musują w wodzie. Nazbierała mi się spora kolekcja na długie, jesienne i zimowe wieczory :)))



Kule, to prawdziwe bomby kosmetyczne, zawierające w sobie mnóstwo składników pielęgnacyjnych, odżywczych i relaksujących.




Mają w składzie sodę i różne olejki ( z paczuli, słodkich migdałów, różany, z pestek winogron, masła shea, olej arganowy, kokosowy, macadamia, wit  A, B, E) oraz wyciągi roślinne i wysuszone rośliny (np. płatki róż, lawenda, bławatek... itp) Te wszystkie składniki pielęgnują skórę, koją, nawilżają, natłuszczają, poprawiają napięcie i jędrność, działają antycelulitowo i przeciwstarzeniowo, itd, itd...




Dodatkowym działaniem, którego nie można pominąć jest aromaterapia. 
Olejki uwalniając się z kuli, pod wpływem gorącej wody, bajecznie pachną. W zależności od zapachu kuli różnie działają, odprężają, relaksują, działają przeciwbólowo, łagodzą przeziębienie i katar.
Wybór kul jest ogromny, sami decydujemy na co mamy ochotę :D 




Tu w szkle widać, jak fajnie musują i tworzą pachnąca pianę po wrzuceniu do wody.




A jak u Was jest z kąpielami, czy traktujecie je jak relaks i przyjemność? Czy tylko jako szybkie odświeżenie i pielęgnację? Czy stosujecie kule ?

Pozdrawiam serdecznie i życzę wiele przyjemności jesienią,  Agness <3









poniedziałek, 22 października 2018

Las w barwach jesieni



Niedziela była tak słoneczna, piękna i ciepła, że wypad na łono natury był czymś oczywistym :D
To chyba ostatni taki piękny dzień przed ochłodzeniem, dziś już słoneczka brak, znacznie chłodniej. 
Ale takie są prawa natury, najważniejsze, że akumulatory zostały naładowane słońcem, poziom serotoniny wzrósł, tak że jesienna depresja niestraszna :D 





Las w tej chwili jest wręcz obłędny, aż płonie od niesamowitych barw.
Nie ma w lesie piękniejszej pory roku  niż jesień. 
Wszystko aż się mieni od kolorów - złoto , purpura, rudości, brązy, wszystko to przeplatane plamami zieleni trawy i sosen... bajka <3


















Jest niesamowita susza, grzybów mało, ale trochę się pojawia, karmiąc się poranną rosą.






Również te niejadalne wzbogacają leśne runo i są piękne :D








Liczę na wiele pięknych i słonecznych dni tej jesieni, mam nadzieję, że po kilku dniach chłodów znów będzie słonecznie. Mam nadzieję również na deszcz, bo susza jest nieprawdopodobna, cierpią i lasy i ogrody. Rośliny bardzo szybko zasychają.


Pozdrawiam i życzę słońca <3