niedziela, 19 maja 2019

Słodka niedziela - Sernik z białą czekoladą



Serniki to moje ulubione ciasta :D
Ostatnio robiłam przepyszny, z białą czekoladą, solonym karmelem i słonymi orzeszkami ziemnymi .
Sernik jest z gatunku tych konkretnych, ciężkich i słodkich. To nie taka lekka, puszysta pianka, jak niektóre bywają, tego wystarczy zjeść kawałek, żeby poczuć, że się zjadło ;)))




Przepis pochodzi z bloga   Moje wypieki  




Bardzo polecam, jest naprawdę przepyszny. 
Znajomi stwierdzili, że to najlepszy sernik jaki jedli, chociaż dla mnie każdy sernik 
jest najlepszy ;))))




Karmel u mnie bielutki, bardziej podobny do lukru niż karmelu, należy po prostu chwilę dłużej pogotować cukier, zanim doda się masło i śmietankę.







Kochani, a co u Was pysznego było do  niedzielnej kawki ?


Pięknego tygodnia, do napisania <3



wtorek, 14 maja 2019

Majowy ogród



Wprawdzie zimno i pochmurnie, ale ogród zmienia się z dnia na dzień.
 Roślinki później zakwitają niż zwykle, jednak na rabatach już coraz bujniej.
Mimo słabej pogody, to przepiękna pora roku, gdy wszystko budzi się do życia, każdego dnia zakwitają nowe kwiaty, krzewy i drzewa coraz bardziej zielone.

Zapraszam serdecznie na spacer po chłodnym, ale kolorowym już ogrodzie :)















































Przed rokiem o tej porze już pięknie kwitły Rododendrony, teraz dopiero pomalutku zakwitają. 
Ale to nic, dłużej będą nas cieszyły :D


Pozdrawiam serdecznie i życzę słońca  <3 






poniedziałek, 13 maja 2019

Zapraszam na żurek



Zimno, szaro i mokro. 
Jakoś nie możemy w tym sezonie doczekać się ciepła. Maj wyjątkowo nas nie rozpieszcza. Nie potrafię sobie przypomnieć, żeby kiedyś ten cudny miesiąc był taki zimny.
 Na taką pogodę najlepsze rozgrzewające posiłki. Polecam żurek, u mnie na domowym zakwasie, z białą kiełbasą i wędzonką .




Gotuję wywar na białej kiełbasie, z dodatkiem domowej jarzynki, liścia, ziela angielskiego, kurkumy i suszonego grzybka. Dodaję pokrojoną w zapałki, lekko podsmażoną wędlinę (chudy boczek, kiełbasę, szynkę ) Gdy wywar już gotowy, wyławiam białą kiełbasę i dodaję chrzan, czosnek, zakwas, gotuję chwilę, zabielam śmietaną, dodaję sporo majeranku, doprawiam do smaku


Zakwas na żurek robi się bardzo prosto.
W szklany słój wsypuję szklankę żytniej mąki, zalewam około litrem ciepłej, przegotowanej wody, wrzucam 2-3 ząbki czosnku, kilka ziarenek ziela angielskiego i liść laurowy, dodaję skórkę żytniego chleba pieczonego na zakwasie. To wszystko mieszam i trzymam 4-5 dni w kuchni. Każdego dnia mieszam drewnianą łyżką. Taki zakwas może stać w lodówce około 2 tygodni.





Zdradźcie, co u Was dziś pysznego na obiad, może ukradnę jakiś pomysł :))

Kochani, życzę słońca, pozdrawiam serdecznie <3 




czwartek, 9 maja 2019

Kwiatowe dekoracje



Maj, to bezapelacyjnie czas bzów <3 
Tak naprawdę krzew, który tak bardzo nas zachwyca, czaruje zapachem i potocznie nazywamy go bzem to lilak. Jednak nazwa - bez - tak bardzo się utrwaliła, że chyba mało kto nazywa te urocze kiście kwiatów inaczej :D





Julian Tuwim - Rwanie bzu

Narwali bzu, naszarpali,
Nadarli go, natargali,
Nanieśli świeżego, mokrego,
Białego i tego bzowego.

Liści tam - rwetes, olśnienie,
Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie,
Pachnie kropliste po uszy
I ptak się wśród zawieruszył.

Jak rwali zacietrzewieni
W rozgardiaszu zieleni,
To się narwany więzień
Wtrzepotał, wplątał w gałęzie.

Śmiechem się bez zanosi:
A kto cię tutaj prosił?
A on, zieleń śpiewając,
Zarośla ćwierkiem zrosił.

Głowę w bzy - na stracenie,
W szalejące więzienie,
W zapach, w perły i dreszcze!
Rwijcie, nieście mi jeszcze!




W maju chyba w każdym domu pojawia się bukiet bzu.
Niestety nie stoi zbyt długo w wazonie, szybko więdnie.
Jednak możemy przedłużyć jego urodę kilkoma sposobami :

- zanurzyć na kilka chwil końcówki gałązek we wrzątku
- zmiażdżyć końcówki młotkiem
- dodać tabletkę aspiryny do wody
- codziennie wymieniać wodę, lejąc bardzo zimną
- oberwać nadmiar liści, aby nie były zanurzone w wodzie
- kwiaty zrywać rano lub wieczorem










Ten zwykły w pełni rozwoju, a już do kwitnienia szykuje się odmianowy, pełny.
Tak, że bukiety bzu jeszcze przez jakiś czas będą cieszyły i zdobiły nasze wnętrza  :D 


Pięknego weekendu i do  napisania <3  






poniedziałek, 6 maja 2019

Początek maja w ogrodzie



Jest zimno, szaro, słońca brak, wiosna niesamowicie opóźniona w tym roku.
Porównując do poprzedniego sezonu,  można śmiało stwierdzić, że co najmniej o miesiąc.
Jednak nie jest tak, że nic się nie dzieje w ogrodzie, wiele kwiatów na przekór chłodom zakwita i czaruje swoją niesamowitą urodą i pięknym kolorami :D
Zapraszam na spacer po moich umajonych rabatkach <3



Mam sporo odmian niskich irysków, które kwitną najwcześniej i to właśnie one teraz przyciągają wzrok i ubarwiają ogród.








Na razie kwitną tylko 3 odmiany, ale pozostałe dosłownie stoją w blokach startowych i przy pierwszych promieniach słońca otworzą pąki kolejne kępy :D






Smagliczka tworzy piękne, słoneczne kępy






Wciąż kwitną sasanki 






Przekwitły już fioletowe leśne fiołki, ale w pełni kwitnienia są odmianowe.






Uwielbiam niezapominajki, rozsiewam je po całym ogródku, tworzą się takie modre łączki  pomiędzy wyższymi bylinami. Głównie mam błękitne, ale pojawiają się również białe i różowe :D






Obecnie jest również czas prymulek









Zawsze o tej porze pięknie kwitły Rododendrony, w tym roku trzeba na nie jeszcze poczekać  






Przekwitła już większość drzew owocowych, pozostały tylko jabłonie



W szklarni też zielono,  pierwsza sałata już zjedzona, zaczynamy już podjadać kolejną. 
Między sałatą rośnie rzodkiewka, soczysta i chrupiąca, najpyszniejsza na domowym chlebie z masłem :)))  Wysadzone są też już pomidorki :D 



Mnóstwo roślin czeka na ciepło i słońce, są gotowe do kwitnienia, powstrzymuje je tylko chłód.

My też na to czekamy :)))


 

środa, 1 maja 2019

Tarta czekoladowa z orzechami laskowymi



Podzielę się dziś przepisem na przepyszną tartę, z orzechami laskowymi zanurzonymi w karmelu, grubą warstwą kremu czekoladowego i na czekoladowym cieście.
Tarta jest naprawdę pyszna, bardzo słodka, bo wiadomo, cała masa czekolady, a i karmel to wyjątkowa słodycz. Tak, że nie da się zjeść jej więcej niż jeden kawałek na raz, ale smak ma naprawdę obłędny. 




Inspirowałam się przepisem z bloga Moje wypieki
W oryginalnym przepisie jest gorzka czekolada, ja dałam po połowie - gorzką i mleczną, ponieważ dla mojej rodzinki byłaby zbyt wytrawna 







Tarta ta dedykowana jest dla prawdziwych, kochających czekoladę łasuchów, dla osób, które wolą lekkie, mało słodkie owocowe smaki, pewnie będzie zbyt ciężka.
To taka rozkosz, którą należy dawkować w niezbyt dużych ilościach na raz :)))







A jakie u Was łakocie na umilenie chłodnej majówki ?

Kochani, życzę Wam pięknego weekendu i do napisania <3