wtorek, 30 czerwca 2020

Sok z selera naciowego - samo zdrowie



Seler naciowy jest u nas znacznie mniej znany, niż seler korzeniowy. 
Jeden i drugi jest bardzo zdrowy, warto więc zaprosić oba do naszej kuchni .
Namawiam Was do przeprowadzenia kuracji sokiem selera naciowego, to prawdziwa bomba prozdrowotna, która postawi nasz organizm do pionu, nasyci solami mineralnymi, witaminami, wzmocni, oczyści i odtruje





Sok z selera zawiera bioaktywne związki soli mineralnych, ponad 60 minerałów śladowych, elektrolity, zbiór enzymów i koenzymów, witamina C, B1, B2, B3, B4, B5, PP, A, E, K, potas, fosfor, magnez, wapń, sód, żelazo...





Sok, dzięki dużej zawartości składników prozdrowotnych jakie zawiera, posiada bardzo szerokie spektrum oddziaływań leczniczych. Dzięki obecności silnych przeciwutleniaczy zwalcza aktywność wolnych rodników. Ma działanie odtruwające, usuwa z organizmu toksyny, przeciwzapalne (pomaga łagodzić stany zapalne spowodowane dną, chorobami stawów i układu oddechowego), odchudzające, świetnie działa na cerę, włosy i paznokcie, obniża ciśnienie, cholesterol, usprawnia pracę jelit, nerek, redukuje obrzęki, zapobiega zaparciom, zmniejsza ból spowodowany artretyzmem, działa kojąco na układ nerwowy, pomaga utrzymać równowagę kwasowo-zasadową w organizmie i wreszcie zawiera związki, które działają przeciwnowotworowo. Dużo tego, prawda ? a nie wymieniłam wszystkich prozdrowotnych właściwości selera, można jeszcze długo. Wydaje się mało prawdopodobne, że coś działa aż tak szeroko i tak dużo naprawia w naszych organizmach, prawda ? A jednak tak właśnie jest, a to wszystko dlatego, że tak duża ilość przeróżnych witamin, mikro- i makroelementów wzmacnia nasz organizm, powoduje, że jest silny i mocny i świetnie sobie radzi ze wszelkimi niedomaganiami i ma siłę je zwalczać :)







Warto wprowadzić seler do naszego stałego menu, na pewno dobrze dożywi nasze organizmy. Świetnie smakuje z różnymi dipami, hummusem, w sałatkach.
Ale dobrym pomysłem jest przeprowadzenie konkretnej kuracji, która polega na codziennym piciu na czczo soku. Trzeba go wypić około 0,5 litra, (dokładnie nie mniej niż 470 ml) Soku nie można mieszać z niczym, żadnym warzywem, owocem, a nawet wodą, musi być sam sok z selera. Pijemy go na czczo, a po 20-30 minutach możemy zjeść śniadanie. Napój ma specyficzny smak, jest dosyć ostry lekko gorzkawy, jednak można go wypić bez problemu, powiem szczerze, że zanim zaczęłam kurację obawiałam się tego smaku, myślałam, że jest gorszy :)) Najbardziej gorzkie są listki, tak więc lepiej nie dodawać ich do soku, chyba, że komuś goryczka nie przeszkadza :)
Jeśli nie przeprowadzamy tej konkretnej, leczniczej kuracji, selera możemy dodawać do różnych sokowych mieszanek, świetnie podniesie ich wartość :)











Czy spotkaliście się już wcześniej z wiadomościami o dobroczynnym działaniu kuracji sokiem z selera, a może ktoś z Was już ją przeprowadzał ? Może jest to warzywo (a raczej zioło) stale obecne w Waszym domowym menu ?




poniedziałek, 22 czerwca 2020

Dżem truskawkowy



Właśnie trwa jeden z najpyszniejszych okresów w roku - truskawki, czereśnie, szparagi... ich czas tak szybko mija, syćmy się nimi jak tylko się da najpełniej :D
 W tym sezonie wreszcie udało mi się nie przegapić czasu truskawek, ostatnie lata,  jak już się obejrzałam, to była końcówka tych pysznych owoców i nie zdążyłam zrobić z nich przetworów. A dżemy truskawkowe (i brzoskwiniowe) należą do moich ulubionych. 
Zrobiona została jedna tura, w czwartek będzie poprawka :))
Dżemy robię w kilku wersjach smakowych. Z dodatkiem agrestu, z dodatkiem rabarbaru, z wanilią i ostatnie z miętą. Są i wersje smażone  przez 3 dni i wersja z dodatkiem pektyny, którą robi się szybciutko i jest taka bardziej ,,galaretkowa,,








Podam przepis na podstawową wersję którą robię. 
Zawsze robię kilka wersji smakowych, urozmaiconych dodatkami, które wymieniłam wyżej, a można i innymi, na które mamy ochotę :)







* 2 kg truskawek
* 600-1000 g cukru ( zależy jaką słodycz lubimy)
* Sok i otarta skórka z cytryny
* 1 łyżka masła


Truskawki szypułkuję i gniotę tłuczkiem do ziemniaków, nie na miazgę, ale tak, żeby powstał i mus i spore części truskawek, dodaję cytrynę, cukier i masło.  Pierwszego dnia smażę przez kilka godzin (ważne, żeby smażyć bez pokrywki), tak, aby masa odparowała nadmiar wody i zgęstniała. Następnego dnia gotuję przez godzinę i 3 dnia również przez godzinę.  Masę wlewam do dokładnie umytych i sparzonych słoików, odwracam do góry dnem i przykrywam kocem. Tak stoją do czasu, gdy mocno podstygną, wtedy odwracam z powrotem pokrywką do góry.













Uwielbiam bułeczkę, posmarowaną odrobiną masła i na to taki pachnący, słodki dżem ... a do popicia kubas mleka :)))


Kochani, a u Was zaczęły się już przetwory ? Zdradźcie proszę co przerabiacie :))



niedziela, 14 czerwca 2020

Biżuteria z kamieni naturalnych - Naszyjniki z turkusu



Bardzo mało mnie ostatnio na blogu, czas goni jak szalony, niewiele wolnych chwil. 
Większość czasu spędzam na powietrzu. Ogród jest bardzo wymagający, szczególnie teraz, gdy sporo pada, jest ciepło, zielsko rośnie jak szalone. Trzeba działać :)))
 
Ale nie tylko ogrodem człowiek żyje ;)))) 
Nie zaniedbuję biżuterii, a tak dawno nic nie pokazywałam. Ostatnio na tapecie naszyjniki. Zdjęcia robione w biegu, bo córcia za chwilę wyjeżdżała, zabierała je ze sobą, a fotki trzeba było cyknąć, choćby na szybko ;))


Dziś w roli głównej Turkus - kamień królów i wojowników. 
Towarzyszy mu nieodłączne w moich pracach srebro, to połączenie obowiązkowe. 





Kamień zwycięstwa.
 Bardzo silny kamień ochronny. Dodaje siły, zwalcza stres, depresję i ataki paniki, poprawia nastrój, przywraca równowagę i podnosi na duchu. Chroni przed złym losem i wypadkami. Sprzyja zachowaniu sił witalnych. Jest symbolem szczerości i oddania. Wzmaga zdolność samorealizacji, pomaga odkryć i rozwinąć silne strony osobowości. Przynosi mądrość, kreatywność i pobudza wyobraźnię. Przyciąga do nas dobra materialne i to nie tylko w postaci pieniędzy, ale również przyciąga sytuacje, które powiększą nasze dobra materialne, np dobrą pracę, lukratywne kontrakty, czy projekty.
Łagodzi stany depresyjne, przyspiesza proces regeneracji organizmu, działa wzmacniająco na serce, płuca, a także zapobiega chorobom nowotworowym. Wspomaga układ krążenia, oczyszcza i odkwasza organizm. Pomaga przy infekcjach wirusowych, likwiduje gorączkę, wzmacnia organizm. Oczyszcza otoczenie z negatywnej energii.




Obok naszyjników z turkusu, na zdjęciach widoczny jest również naszyjnik z howlitu i bransoletki z jaspisu krajobrazowego i hematytów :D  





Turkus kojarzy mi się z pięknymi, beztroskimi chwilami wakacji :D Najbardziej lubię nosić go właśnie latem :))


Kochani, życzę pięknych, spokojnych dni i do napisania <3 


czwartek, 4 czerwca 2020

Ogród Rododendronami malowany



Caluteńki rok czekam na ten moment :)))
Moim ukochanym okresem w ogrodzie jest przełom maja i czerwca, wtedy, gdy zakwitają Rododendrony. Różaneczniki i Azalie nazywane są różanymi drzewami i nazwa ta w pełni oddaje ich piękno. Wprawdzie kwitną krótko, około 2 tygodnie, ale jest to bajeczny, kolorowy i niezwykle widowiskowy czas. Możemy zachwycać się nimi około miesiąca, ponieważ poszczególne odmiany różnią się nieco czasem kwitnienia. Gdy otwierają się kwiaty na tych najwcześniejszych, to inne śpią jeszcze w ścisłych pąkach :) U mnie w tej chwili pierwsze Azalie już przekwitają, a ich miejsce zajmują kolorowe Różaneczniki, część już kwitnie, inne dopiero się szykują :) 

Zapraszam na spacer w deszczu <3

























































Żałuję, że te przepiękne krzewy kwitną tak krótko, ale może dzięki temu są jeszcze bardziej wyjątkowe :)) Mam nadzieję, że spacer w kolorowym ogrodzie sprawił Wam przyjemność, a padający deszcz nie przeszkodził w cieszeniu się feerią intensywnych barw. 




środa, 20 maja 2020

Nowy domownik



Ostatnio do naszej rodziny dołączył kolejny jej członek <3
Przywędrowała do nas śliczna kicia. Na początku myśleliśmy, że po prostu nas odwiedza, że mieszka gdzieś w pobliżu i wędruje sobie i zwiedza okolicę.
Ale wygląda na to, że niestety, ale została porzucona, wywieziona z dala od domu.
Kicia jest bardzo zadbana, ufna, tylko czeka, żeby wejść do mieszkania, więc musiała być domowym kotem... do czasu aż się znudziła :(  Czekaliśmy około 2 tygodnie, licząc na to, że kotka wróci do swojego domu, dla kota nie jest to raczej problemem, jeśli sama odeszła, więc i spokojnie wróci. Ale nie, cały czas trzyma się podwórka, nocuje na tarasie, łasi się. Więc zrobiliśmy jej miejscówkę i zaczęliśmy karmić. Mąż wyciągnął kilka kleszczy. Damy jej jeszcze kilka dni i jeśli zostanie, to odwiedzimy weterynarza, wysterylizujemy i odrobaczymy. Ale wygląda na to, że zostanie z nami już na stałe.




















Mąż nadał kici imię Luna :)))




poniedziałek, 11 maja 2020

Czekoladowe ciasto z masą jabłkową i czekoladowym kremem




Zanim zaczną się pierwsze tegoroczne owoce, zanim dojrzeją czereśnie i truskawki, to nadal w wypiekach królują jabłka :))
Zapraszam dziś na pyszne, bardzo orzeźwiające, dzięki dużej ilości owoców ciasto.
Jest fajny balans smaków, bo jest i słodko i kwaskowato i kremowo i czekoladowo :)))








Ciasto
* 2 szkl mąki
* 1 szkl cukru
* 3/4 szkl oleju
* 1 szkl mleka
* 2 jaja
* 2 łyżki dżemu
* 2 łyżki kakao
* czubata łyżeczka proszku do pieczenia
* łyżeczka sody oczyszczonej


Składniki ciasta zmiksować do otrzymania gładkiej masy, wylać na wyłożoną papierem blachę (25/35 cm)  Piec przez ok 50 min w 180*C (sprawdzać patyczkiem)




Masa jabłkowa

* 2 kg jabłek ( ja najbardziej lubię takie odmiany, które nie rozpadają się pod wpływem gotowania, wtedy jest fajna, wiórkowa konsystencja masy )
* 3 galaretki cytrynowe
* 3 łyżeczki żelatyny
Wszystkie proporcję podaję tak mniej więcej, ponieważ ja zawsze robię ,,na oko,,
Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać szklankę wody, cukru do smaku, chwilę pogotować.
Galaretki i żelatynę rozmieszać w szklance wrzątku, dodać do jabłek. Ostudzić.








Krem czekoladowy

* ok 800 ml śmietanki kremówki
* 3 łyżki kakao
* 2 kopiaste łyżki żelatyny
* cukier do smaku 


Wymieszać kakao z cukrem, dodać żelatynę, zaleć niewielką ilością wrzątku, tak aby wszystko dobrze się rozmieszało. Schłodzić
Śmietanę ubić z cukrem na sztywno, dodać masę kakaową, dokładnie zmiksować


 Blat rozkroić na pół, wyłożyć wystudzoną masę jabłkową, przykryć drugim blatem, wyłożyć krem czekoladowy, na wierzch, na drobnej tartce zetrzeć czekoladę. Schłodzić kilka godzin.








Chaszcze widoczne na zdjęciach ;) to narwana w ogródku, do wody i na herbatki mięta.
 Zapach obłędny :))


wtorek, 5 maja 2020

Ogród kwiatami jabłoni umajony



Wiśnie i czereśnie przekwitają, teraz przyszedł czas jabłoni :))
W morze bieli wkradł się cudny, delikatny róż.





Czy wiecie, że można robić herbatkę z pąków jabłoni ?
Jest bardzo delikatna i pyszna :)  
Liście jabłoni również są wartościowym surowcem zielarskim. To niesamowite ile natura nam daje dobroci na każdym kroku, można czerpać garściami :))













Została nam tylko jedna jabłoń, drugą musieliśmy wyciąć przy poszerzaniu dachu. Bardzo mi jej żal, ale cóż... nie było wyjścia.




W najlepsze kwitną też truskawki







porzeczki mają mnóstwo owoców




W szklarni sałata aż szumi, z prawej strony widać pas rzodkiewki :))
Jemy je już od 3 tygodni, jedna połowa szklarenki z wcześniej sadzoną sałatką już wyczyszczona i na dniach będą sadzone pomidory:)
(kochani, udawajcie proszę, że nie widzicie ziela między sałatą ;))) 





Pada deszcz.... ależ cudnie, delikatny, leciutki, ale pada. Spragnione roślinki napiją się wreszcie.
Jest tak bardzo sucho, teraz wiosną to najgorsza pora na suszę, wszystko zaczyna rosnąć, kwitnąć, gdy brak wody roślinki nie dają rady wykształcić swoich owoców. Niech pada i pada....


Kochani, pozdrawiam deszczowo z szerokim uśmiechem <3