Wspominałam wielokrotnie, że mam problem z miejscem do przechowywania książek, że upycham je wszędzie gdzie się da, nawet w skrzyniach od kanap, pomiędzy meblami, na parapetach. Regały na książki mam praktycznie w każdym pokoju, ale nie były na tyle pojemne, żeby je pomieścić. Książka to coś, czemu nie jestem w stanie się oprzeć i ciągle kolejne wpadały do koszyka. Teraz już postawiłam sobie szlaban na kupowanie i przerzuciłam się na wypożyczanie w bibliotece, ale te, które są trzeba było jakoś dobrze zagospodarować.
Po remoncie powstała w moim pokoju wymarzona biblioteczka na całą ścianę.
Wreszcie mam większość pozycji w jednym miejscu, wszystko uporządkowane i przyznam szczerze, że kocham ten widok.
Znalazły tu miejsce wszelakie poradniki, książki kucharskie, psychologiczne, rozwojowe, o ziołach, kamieniach itp. Literatura piękna, beletrystyka, pozycje obyczajowe, albumy o sztuce, kwiatach, książki moich rodziców, mające wiele, wiele lat itp
W męża pokoju na półkach pozostała sensacja, kryminały, horrory, książki wojenne, a w pokoju córki książki dla dzieci. Wreszcie jest wszystko uporządkowane tak, jak zawsze mi się marzyło :))
Nie liczą się dla mnie żadne czytniki, książka musi być papierowa, taka jestem staroświecka ;))))
Przy biblioteczce powstał wygodny kącik czytelniczo-kawowy.
Można się za głębić w fotelu, zakopać w koc, pić pyszną kawę i zapomnieć o całym świecie, oddając się lekturze :))
Wybaczcie proszę jakość zdjęć, są fatalne, nieostre i mdłe :(( Nie jestem w stanie zrobić lepszych, pokój od północy i bardzo marne światło, a zdjęcia tego nie lubią.





Mi również marzy się tego typu biblioteczka, najlepiej cały pokój tylko dla książek :)
OdpowiedzUsuń