niedziela, 22 kwietnia 2018

Niedzielne śniadania - Galaretka wieprzowa



Jedni ją kochają, inni nienawidzą :D
Ja bardzo lubię, szczególnie w ciepłej porze roku, kiedy zimny posiłek jest samą przyjemnością :D




Galaretka wieprzowa  - bo to właśnie o niej mowa ( ależ mi się zrymowało ;))) 
Gotowana na golonce, ze sporą ilością marchewki, selera i pietruszki, na końcu czosneczek i spora szczypta pieprzu .



Czasami robię galaretkę drobiową, równie smaczną :D 
Obie podaję z dużą ilością soku z cytryny... pycha :)))



Czy w Waszych domach galaretka mięsna jest lubiana ? 
I tradycyjne już pytanie ;) ... co pysznego, dzisiejszego poranka  było na Waszych stołach  ? 

Życzę pięknej, słonecznej niedzieli i do napisania... <3 <3 <3  




środa, 18 kwietnia 2018

Bransoletki z kamieni naturalnych - Jadeity



Dziś kolejna prezentacja bransoletek z kamienia naturalnego i srebra.
W roli głównej jadeity :D


Jako pierwszy zaprezentuje się komplet z jadeitem, w głęboko nasyconym ciemnozielonym kolorze, towarzyszą mu jadeity w szarościach, jaspis krajobrazowy, hematyt i nieodłączne srebro :D







Kolejny komplet,  jadeit w pięknym, stalowo-szarym odcieniu :D
Z dodatkiem howlitu, jaspisu krajobrazowego, hematytu i srebra.









Wreszcie będzie można te cukiereczki wystawić na światło dzienne, kurtki i płaszcze idą w odstawkę na dno szafy :D  Króluje biżuteria :D Już nie mogłam się doczekać tego okresu :)))


Pozdrawiam ciepło i do napisania <3



niedziela, 15 kwietnia 2018

Kolory wiosny w ogrodzie


Ogród coraz bardziej kolorowy, każdego dnia zakwitają kolejne wiosenne piękności .
Na drzewach i krzewach pojawia się zieleń, rabaty nabierają barw.

Zakwitło moje ogrodowe słońce, które  rozświetla cały ogród i uprzyjemnia wypoczynek na huśtawce :D





Sasanki - moje ukochane wiosenne kwiaty, na które zawsze czekam najbardziej :D
Niestety, przez zeszłoroczny remont kanalizacji straciłam kilka krzaczków,
ale pozostałe cieszą bardzo :D









Ciemierniki - kolejni moi ogrodowi ulubieńcy :D





Zawilce, takie drobinki a takie urocze :D


Hiacynty, mają już wiele lat, cebulki się zagęściły i zdrobniały, kwiaty są dużo mniejsze, ale wciąż piękne i pachną obłędnie :D


Tulipanki botaniczne



Wiosna każdego dnia bogatsza, cieplejsza i piękna.
Wprawdzie w tym roku przyszła bardzo późno, ale błyskawicznie nadrabia zaległości :D


Pozdrawiam wiosennie i do napisania <3 :D


 

niedziela, 8 kwietnia 2018

Niedzielne śniadania - Śledź w kurkach


Dziś leśne klimaty :))
Śniadaniową propozycją są śledzie w kurkach. 
Śledzie kocham w każdej postaci i począwszy od jesieni, do wiosny są u mnie w lodówce na okrągło. Żeby się nie nudziły, robię je w przeróżny sposób. TU podawałam przepis na pyszną sałatkę, TU na śledzia z selerem, TU na śledzie klasyczne w cebuli z olejem i sokiem z cytryny. 
Jeszcze sporo pomysłów na śledzie mam w zanadrzu, będę co jakiś czas pokazywała kolejne... ale to pewnie już jesienią, bo zawsze na ciepłe miesiące w roku idą u mnie w odstawkę :D 




* 40 dkg płatów śledziowych
*20 - 30 dkg kurek
* 3 duże cebule
* olej, sól, pieprz, ziele angielskie, masło, sok z cytryny
Śledzie wymoczyć, odsączyć, pokroić w kawałki
Kurki podsmażyć na maśle
Cebulę pokroić w piórka, podsmażyć na oleju z zielem angielskim, , dodać do niej kurki i dusić razem do miękkości, doprawić do smaku przyprawami i sokiem z cytryny. Ostudzić. Wymieszać ze śledziami, włożyć do lodówki. Najlepsze na drugi dzień, gdy przejdą smakami






 





Śledzie mają bardzo charakterystyczny smak, który nie wszystkim odpowiada. 
Jedni je kochają, inni nienawidzą :D 
A jak z tym jest u Was? Lubicie ? Jeśli tak, to w jakiej postaci smakują Wam najbardziej ?



 

czwartek, 5 kwietnia 2018

Wiosna


Wreszcie przyszła :)))
Wytęskniona, wyczekana, kolorowa, pachnąca i piękna. 
Z rojami brzęczących, uwijających się w kwiatach pszczół i trzmieli.
Z kolorowymi motylami spijającymi słodycz z kwiatów... ależ jest pięknie :)))


Wiosnę powitam krokusami, bo to właśnie one są najliczniejszym i najbardziej kolorowym akcentem w moim ogrodzie :D















Teraz  każdego dnia będzie coraz bardziej kolorowo, a ja będę Was zamęczała widokami rozkwitających rabat :D 


Pozdrawiam słonecznie i wiosennie <3




niedziela, 25 marca 2018

Niedzielne śniadania - Pasta z makreli


Dziś w cyklu niedzielnych śniadań zaprezentuje się się pasta z makreli.
Pisałam już wcześniej, że bardzo lubię wszelkie pasty do pieczywa i często je robię.
Przeróżne... mięsne, rybne, warzywne... wszystkie fajnie smakują i są naprawdę świetną alternatywą dla kanapek z wędliną, czy serem.




Tu można popuścić wodze fantazji i naprawdę kombinować ze smakami :D Łączyć nasze ulubione produkty, kombinować nowe połączenia :D 
Fajne jest to, że pastę możemy zrobić prawie ze wszystkiego. Czasami zostają nam produkty, na które już nikt z domowników nie ma ochoty w wersji klasycznej, bo np upieczony kawałek mięsa się przejadł, czy pozostał kawałek sera, który już nikogo nie kusi, albo ugotowaliśmy kilka jajek do żurku za dużo  :D


U mnie dziś pasta z wędzonej makreli, z jajkiem na twardo, kiszonym ogórkiem, cebulą i szczypiorkiem, z dodatkiem odrobiny majonezu i musztardy, doprawiona solą i pieprzem.
Prosto, szybko, zdrowo i pysznie :D







I tradycyjnie niedzielne pytanie - co dziś na Waszych stołach, na pyszne rozpoczęcie dnia ?
A może podpowiecie jakieś fajne pomysły na pasty, które lubicie najbardziej ?






poniedziałek, 19 marca 2018

Aranżacja kwiatowa z żonkilami


Bardzo zaniedbałam swój cykl z dekoracjami kwiatowymi. Naprawdę długo już nic nie pokazywałam... sama nie wiem dlaczego, praktycznie co tydzień jest nowa aranżacja... 
Powodem jest chyba zimowe lenistwo, czasami nawet nie mam ochoty na wzięcie aparatu do rąk. 
Mam nadzieję, że wraz z wiosną przyjdą nowe chęci i energia.

Wcześniej cały czas były tulipany, to moje ukochane wiosenne kwiaty, a tym razem dla odmiany, skusiłam się na drobne, śliczne i baaardzo słoneczne żonkile :D <3




W pokoju dosłownie jakby słońce zaświeciło :D  
Są tak niesamowicie energetyczne i rozświetlające:D 




Komoda, to moje ulubione miejsce do tworzenia przeróżnych aranżacji.
Wprawdzie w wielu miejscach są jakieś dekoracyjne drobiazgi ( na stole, stoliku kawowym, parapecie) ale to właśnie komoda jest głównym punktem .



 


 

Już i porcelanowy motyl ( wygrałam go kiedyś w blogowej zgadywance roślinnej, na blogu u Dorotki von Cologne ) opuścił ciemną szafę i oczekuje wiosny, w towarzystwie żonkili :D



 
Bardzo już tęsknię do wiosny, do słońca i przebywania na świeżym powietrzu. 
Ten powrót zimy zadziałał na mnie przygnębiająco... tak, tak, ja wiem - w marcu jak w garncu - jeszcze w kwietniu może śniegiem poprószyć... ale to nie jest jakieś tam śnieżek, krajobraz za oknem wygląda jak w grudniu. A już tak bardzo cieszyły mnie pierwsze ranniki i przebiśniegi na rabatach. Teraz przysypane są grubą śniegową kołdrą...  Tak wygląda moje podwórko i ogród :( 






Pozdrawiam słonecznie i wiosennie, na przekór zimie za oknami <3 

Agness