sobota, 8 sierpnia 2026

Sierpień w ogrodzie

 

Od czasu, gdy musiałam zlikwidować swój iglasty żywopłot ze względu na wymianę ogrodzenia, jakoś mniej chętnie fotografuję ogród. Uwielbiałam tę swoją piękną, zieloną ścianę, która była bajecznym tłem dla innych krzewów i kolorowych kwiatów. Teraz, gdy robię zdjęcia tej części ogrodu, to załapują się na nie domy sąsiadów i ulica... nie lubię tego. Jakoś tak zaginęła przytulność i kameralność na fotach. Zaraz koniec lata, a ja dopiero zdecydowałam się, że jednak cyknę trochę obrazków, bo szkoda nie utrwalić tego bogactwa roślin, tej cudnej obfitej zieloności z kroplą koloru.  

Zapraszam na spacer po moim zielonym buszu :)) 

 


 


 


 


 


 

Floksy, to jedne z moich ulubionych kwiatów, mam ich mnóstwo w każdym zakątku ogrodu, w różnych kolorach. W tym roku chorują, nigdy wcześniej tego nie było, a w tym sezonie pojawił się grzyb na liściach, biały osad, wyglądają jak posypane mąką. Na szczęście nie przeszkadza im to w obfitym kwitnieniu.  Oby to była jednorazowa sytuacja, bo niczym pryskać nie zamierzam ;) 

 


 



 



Hortensje bukietowe to kolejne rośliny, których jest bardzo dużo w moim ogrodzie

 




Języczka pomarańczowa ma piękne, ogromne liście, a w sierpniu pokazują się pomarańczowe okazałe kwiaty, właśnie zaczyna kwitnąć. Niestety kochana przez ślimaki

 





czwartek, 23 lipca 2026

Bukiet lipca - zgadnij co to za kwiat

 

Pozostajemy w temacie bukietów ;))

Tym razem zagadka - czy rozpoznajecie co zagościło w moim wazonie???

 


 


 


 


 


 


 

Zdradzę Wam tylko, że zapach przepiękny, uperfumowany cały dom :))

 

 

wtorek, 14 lipca 2026

Czerwcowe bukiety

 

W czerwcu moje wazony opanowały piwonie, głównie białe, bo tych mam najwięcej w ogrodzie. 

 

 

  

Przy Piwoniach - Czesław Miłosz 

 

 Piwonie kwitną, białe i różowe,

A w środku każdej, jak w pachnącym dzbanie,
Gromady żuczków prowadzą rozmowę,
Bo kwiat jest dany żuczkom na mieszkanie.

Matka nad klombem z piwoniami staje,
Sięga po jedną i płatki rozchyla,
I długo patrzy w piwoniowe kraje,
Dla których rokiem bywa jedna chwila.

Potem kwiat puszcza i, co sama myśli,
Głośno i dzieciom, i sobie powtarza.
A wiatr kołysze zielonymi liśćmi
I cętki światła biegają po twarzach. 
 

  


 


 


 

 

Przepięknie obrodziła też róża pnąca, Sympathia, można było zrywać do wazonów, a na krzaczku nie widać było, że coś zostało uszczknięte :)))

 


 


 


 


 

I na koniec, tym razem już nie z ogrodu ;)

 

 

 


 


poniedziałek, 6 lipca 2026

Kocie ogrodowanie

 

Gwiazdą na moim blogu będzie dziś kicia, która ma wielkie parcie na szkło i bardzo chętnie pozuje do zdjęć :))

 Zawsze się śmiejemy, że to taki koto-pies, bo chodzi za nami jak na smyczy, gdzie my, tam i ona.  

My na taras, ona na taras, my do ogródka, ona do ogródka, my do szklarni, ona do szklarni... 

Gdy stoję w ogrodzie i podlewam rabatki, to ona wchodzi na drzewo, kładzie się na gałęzi na wysokości mojej twarzy i towarzyszy przy pracy ;)) 

 


 


 


Przed kilku laty przywędrowała do nas i nie chciała odejść, ktoś ją musiał wyrzucić, może wywieźć, że nie znalazła drogi do domu, więc ją przygarnęliśmy. Zyskaliśmy kochającą istotę, bardzo czułą, przymilną i opiekuńczą. Gdy moja córcia płacze Luna przychodzi do mnie i mnie do niej woła, idzie i ogląda się czy idę za nią, gdy tego nie robię, to wraca i mnie prowadzi, aż do skutku, aż za nią pójdę. 

 


Uwielbia psikusy, w ogrodzie chowa się za krzaczki, a później wyskakuje, łapiąc nas za nogi.  

 


 


 


 


 

Stwierdziła, że sesja zdjęciowa jej się znudziła i czas znikać ;))

 


 

 

piątek, 3 lipca 2026

Chlebek bananowy

 

Często się zdarza, że zanim zjemy banany zdążą zbyt mocno dojrzeć, skórka brązowieje, dostają plamek, są bardzo słodkie. Można je wykorzystać na wiele sposobów, ale moim ulubionym rozwiązaniem jest chlebek bananowy, słodki, pięknie pachnący, pełen bakalii, po prostu pycha. 

Tak naprawdę z chlebem ma niewiele wspólnego, bardziej jest to rodzaj bananowej babki, a nawet keksu. Poza tym, że cudownie smakuje, to jest niesamowicie prosty do zrobienia i chyba nie ma szansy, żeby nie udał się :))

 


 


 * 3 banany

 * 3 jajka

* 3/4 szklanki cukru

* 150g masła (3/4 kostki) roztopić w mikrofali

*  2 szklanki mąki pszennej

*  1 łyżeczka proszku do pieczenia

* 1 łyżeczka sody oczyszczonej

* szczypta soli

* 3/4 szklanki orzechów włoskich (posiekać) 

* 3/4 szklanki rodzynek (może być żurawina suszona)

* 3/4 szklanki wiórków kokosowych 

 


 


- Jajka zmiksować z cukrem (mi najwygodniej robić to mikserem, lecz jak najbardziej można zrobić to trzepaczką, a nawet widelcem)  dodać roztopione masło, a następnie rozgniecione widelcem banany,  połączyć.

- W oddzielnej miseczce zmieszać mąkę, proszek, sodę i sól. Dodać masę bananową, połączyć.

 Dodać bakalie, wymieszać.

Masę wylać do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki o wymiarach ok  30 /10 cm, piec w piekarniku nagrzanym do 170*C przez około 50-60 minut, sprawdzać patyczkiem, jeśli jest suchy, to ciasto gotowe.

Zostawić na 10 minut w blaszce, następnie wyłożyć na kratkę, żeby odparowało. 

 


 


 


niedziela, 21 czerwca 2026

Crumble - Owoce pod kruszonką

 

,,Na straganie w dzień targowy, takie słyszy się rozmowy,,...

Koniec czerwca to czas, gdy mamy już obfitość przeróżnych owoców.  Stragany uginają się od truskawek, czereśni, jagody kamczackiej, zaczęły się już jagody leśne, porzeczki, w warzywniakach obfitość brzoskwiń, moreli i innego dobra. Aż się prosi o wykorzystanie tych darów natury w deserach.

Crumble, czyli owoce pod kruszonką, to jeden z najprostszych, szybkich i łatwych do zrobienia deserów.

Wystarczy wymieszać owoce jakie lubimy, posypać je kruszonką i zapiec.

Pracy odrobina, a mówię Wam kochani, ależ to jest pyszne...

 


 


Robię bardzo różne rodzaje kruszonek, dziś u mnie wersja kokosowa, taka nieco inna niż klasyczne kruszonki, bo z dodatkiem jajka i odrobiny proszku do pieczenia.

 

 * 1 szklanka mąki
* 0,5 szklanki cukru
* 1/3 kostki masła
* 1 jajo
* 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
* 3/4 szklanki wiórków kokosowych

Połączyć wszystkie składniki i zagnieść kruszonkę (ja robię to robotem, bo nie trzeba brudzić rąk ;))) 

 

* Około 800-1000g owoców 

* 4-5 łyżek cukru, zależy jakie masz owoce, czy kwaśniejsze, czy bardziej słodkie 

* 1 budyń, lub kisiel, lub łyżka skrobi ziemniaczanej

 

Duże owoce pokroić w kostkę, dodać drobne, wymieszać z cukrem i proszkiem np budyniowym.

W naczyniu żaroodpornym (może być 1 naczynie, mogą być kokilki na pojedyncze porcje) rozłożyć owoce, obsypać je kruszonką i piec w 180* C przez 40-60 minut, w zależności od grubości warstwy kruszonki. Im grubsza warstwa, tym dłużej. Do ładnego zrumienienia.

 


 


 


 

Dzisiejsza moja wersja, to jabłka, truskawki, świdośliwa, borówka amerykańska i jagoda leśna.

Ale każdy owoc świetnie się sprawdzi -  mogą to być brzoskwinie, morele, gruszki, przeróżne śliwki, wiśnie, maliny, porzeczki, itp, itp... 

 

Crumble można zajadać i na ciepło i na zimno, bez żadnych dodatków, ale świetnie smakuje z gałką lodów, czy bitą śmietaną, a nawet z kwaśną śmietaną, czy jogurtem z odrobiną cukru i wanilii.