niedziela, 21 kwietnia 2019

Życzenia Wielkanocne



Moim miłym gościom
 życzę szczęśliwych, radosnych, pełnych ciepła i miłości
Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. 




WESOŁEGO ALLELUJA


niedziela, 14 kwietnia 2019

Niedzielne śniadania - Naleśniki z serem waniliowym i pomarańczą



Dawno już nie jedliśmy naleśników, więc dziś na śniadanie postanowiłam zrobić... ok, zrobił eM ;)))
Nasmażył całą stertę pysznych, pachnących wanilią, chrupiących po brzegach, 
a w środku mięciutkich. 
Uwielbiam podkradać takie zdjęte świeżo z patelni, parujące, bez żadnych dodatków :)))

Na śniadanie zrobiłam do nich twarożek z dodatkiem jogurtu, skórki pomarańczowej w syropie  i domowego cukru waniliowego.
Szczęścia dopełniła bita śmietana, pomarańcza i skórka pomarańczowa.





Skórkę pomarańczową w syropie robiłam jeszcze latem, już została odrobina, na jedno użycie . 
Koniecznie muszę nastawić kolejną, to przepyszny dodatek do wielu słodkich potraw i ciast, oraz niesamowita wygoda. Nawet gdy śmietanę ubijam w syfonie, to zamiast cukru dodaję ten pachnący pomarańczą syrop :) 
Naleśniki po przełożeniu obsmażyłam z obu stron na maśle.




Ciasto na naleśniki robię w najprostszy sposób - 
 1,5 szkl mleka, 1 szkl zwykłej zimnej wody ( można dać gazowaną, jednak ja wolę zwykłą) 2 jaja, szczypta soli, płaska łyżka cukru ( często dodaję zamiast zwykłego cukru - domowy z wanilią ) i około 1,5 - 2 szklanki mąki, sprawdzam gęstość, bo czasami trzeba dosypać troszkę więcej.
Wszystko razem miksuję i odstawiam na ok 20 minut.
Następnie smażę na oleju z obu stron na rumiano.





Takie to u nas śniadanko, a co u Was pysznego na stołach ?


Kochani, miłego tygodnia i do napisania :))


czwartek, 11 kwietnia 2019

Ogród kwietniowy


Wiosna w tym roku jest u mnie zdecydowanie późniejsza niż bywało to wcześniej.
Tak porównywałam sobie zdjęcia z poprzednich lat,  było dużo więcej kolorów, kwitnień i ciepła... Chociaż był też rok, że leżał śnieg :/

 Krokusy już wszystkie przekwitły, kwitną ciemierniki, tulipanki botaniczne, miodunka, powolutku zaczynają sasanki, hiacynty, prymule. Moje ulubione szachownice zostały przeorane w ubiegłym roku przy kopaniu ogrodu w związku w wymianą kanalizacji. Koniecznie muszę posadzić je ponownie.

Królową ogrodu o tej porze jest niezaprzeczalnie ogromna forsycja, która zdobi kącik wypoczynkowy z huśtawką i przyciąga wzrok już z daleka swoim słonecznym kolorem. 
 Niestety nie zrobiłam fotki, na której widać ją całą. Ale zaraz nadrobię i dodam zdjęcie :))




Forsycja nazbyt mi wyrosła, w tym roku po kwitnieniu koniecznie muszę ją znacznie przyciąć.
Ten kącik z huśtawką, to moje ulubione miejsce wypoczynku w czasie prac w ogrodzie. Zawsze czeka na mnie tam kawa, herbata, lub jakiś napój i coś pysznego do skubnięcia :D
 Cudownie umila to pracę :))




Ciemierniki to jedne z moich ulubionych wczesnowiosennych kwiatów, zaczynają jako jedne z pierwszych :D   Mam różne kolory, niestety nie trafił mi się żaden pełny.


















Hiacynty drobne, mają już wiele lat, zagęściły się cebule, trzeba będzie rozsadzić po kwitnieniu.








Miodunka, urocza roślinka wabiąca roje pszczół i trzmieli.




Zakwitają  zawilce




i prześliczny szczawik zajęczy




Dorosłe sasanki dopiero pokazują pąki, ale kilka młodziutkich siewek już zakwitło




Najwcześniejsze botaniczne tulipanki już przekwitają







ale ich miejsce powolutku zajmują inne kwiaty, np prymule




na skalniaku też się zieleni




Wiosna w tym roku niesamowicie sucha, dziś wreszcie troszkę pada deszcz... no w sumie padaniem tego nazwać nie można, raczej kropi. Chyba trzeba będzie zacząć podlewanie.


Kochani, pięknej wiosny Wam życzę i do napisania <3 



poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Niedzielne śniadania ... dziś w śniadaniarni



Kochani, dziś będzie inaczej :)))
Nie tylko post z niedzielnym śniadaniem w poniedziałek, ale i formuła będzie inna  ;)
Zawsze zapraszam na śniadanko do swojego domu, zrobione przeze mnie osobiście, dziś zrobię nieco inaczej. Zaproszę do śniadaniarni, do której zawsze chodzę z moją córcią, gdy ją odwiedzam w Warszawie. To nasze ulubione miejsce, z naprawdę przepysznym jedzeniem :)


Na początek witamy Was obie, czekając na dania ;)))

 Charlotte - chleb i wino
 ( jest jeszcze Charlotte menora, też świetna, z nieco innym menu - żydowskim. 
Podają  bajgle z różnym dodatkami i pyszną pastę z gęsich wątróbek, na chałce, z fajnymi buraczkami )
Cudne miejsce, przyciągające tłumy swym nieformalnym stylem i pysznym jedzeniem.
Sami pieką przeróżne pieczywo, chleby, bułki, croissanty, słodkie wypieki. Naprawdę przepyszne, zawsze świeżutkie i chrupiące.
Punktem obowiązkowym jest  Croque-monsieur ( zapiekana kanapka z  szynką i serami , do tego sałatka) lub zamiennie Croque- madame ( zapiekana kanapka z indykiem, serami, jajem sadzonym + sałatka) 




Na deser zawsze bierzemy koszyk pieczywa ( kromki różnych chlebów i bułek, oraz croissant)  z pysznymi dodatkami.   Do wyboru są przeróżne dżemy, oraz biała i mleczna czekolada. Wszystko robione specjalnie dla nich :)  Dżem pomarańczowy rzuca na kolana ;)))
 Do tego dowolna kawa lub sok.






Zobaczcie, jakie jeszcze pyszności kuszą :)))










Sernik z białą czekoladą najlepszy jakie kiedykolwiek jadłam. 
Oczywiście próbowałam go odtworzyć w domu, każdy naprawdę fajnie smakował, ale żaden nie dorównał oryginałowi ;)))
Na stole zawsze stoi bukiet białych lilii.




Zawsze wychodzimy stąd objedzone jak bąki, w świetnym nastroju :))

 Kochani, mam nadzieję, że pobudziłam Wasze apetyty i już wybieracie się do kuchni po coś pysznego ;)))

Do napisania <3 









czwartek, 4 kwietnia 2019

Wianki z magnoliami



Wczesna wiosna to czas magnolii. W moim ogródku nie ma na nie miejsca, trzeba było znaleźć jakieś rozwiązanie ;) Postanowiłam zaprosić je do siebie na wiankach :D
Magnoliom towarzyszą róże i konwalie. Kolorystyka spokojna, stonowana - kremy, seledyn i zieleń.
Jeden przeznaczony na drzwi wejściowe, będzie zapraszał miłych gości do domu, dwa pozostałe  zamieszkają w salonie, na stole i stoliku kawowym.





















Wiosna słoneczna i piękna, ale nadal baaardzo chłodno. Oby wreszcie się ociepliło :)))


Pozdrawiam Was słonecznie, Agness <3





niedziela, 31 marca 2019

Bransoletki z kamieni naturalnych - Jaspis cesarski



Zaprezentuję dziś bransoletki z jednego z moich ulubionych kamieni, a mianowicie z jaspisu cesarskiego. Często stosuję ten minerał w swojej biżuterii, to piękny i niesamowicie dekoracyjny kamień. .
 Pokazywałam już wcześniej biżuterię z jego udziałem, ale w innych kolorach TUTUTUTUTU  Dziś przecudny błękit ze złotym żyłkowaniem, a towarzyszy mu jadeit, howlit, hematyt i obowiązkowe srebro :)





 Jaspis ma świetne właściwości, jeśli ktoś wierzy w moc natury i tego jak ona oddziałuje na człowieka :D   Czy wierzymy, czy nie, jest to ciekawe i fajnie poczytać :D
Tak w wielkim skrócie - Jaspis nazywany jest matką wszystkich kamieni, powstał z połączenia kwarcu i chalcedonu.
Jest kamieniem antystresowym, wspiera i uspokaja, polecany osobom żyjącym w stresie.
Pomaga w kontaktach z ludźmi, w łagodzeniu konfliktów, wspiera partnerstwo i rodzinę.
Działa uspokajająco na układ nerwowy, wzmacnia naszą pewność siebie.
Wzmacnia wzrok, słuch, wątrobę, śledzionę, nerki




Jest to kamień przypisany szczególnie takim znakom zodiaku jak - Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Panna, Waga, Skorpion i Koziorożec.







Bransoletki dzięki barwie kamienia niesamowicie delikatne,  idealne na wiosenny i letni czas :))

Dziś, po zimnym poranku, u mnie prawdziwie wiosenny, piękny i ciepły dzień... oby tak dalej, tego życzę i Wam i sobie <3







 


środa, 27 marca 2019

Kwiaty w domu



U mnie nadal pod znakiem żółtego koloru :D
Żonkile przekwitły, a ich miejsce zajęły cudne, słoneczne brateczki.
 Bardzo lubię te kwiaty i każdej wiosny to właśnie one królują w donicach na moim tarasie i w kącikach wypoczynkowych.  Tak bardzo cieszą te kolorowe plamy, na tle szarych jeszcze rabat :D
To mali siłacze, nawet śnieg ( wczoraj sypało jak  w styczniu) i przymrozki im niestraszne. 
Kilka bratków zostało w domu, wybrałam te w słonecznym kolorze. Na zewnątrz są we wszystkich  barwach tęczy :D 




U mnie to zawsze były bratki, a w innych rejonach bywają -  fiołek trójbarwny, macoszka, sierotka trójbarwna, jaskółcze oczko, wdówka. Cudne, ludowe nazwy, takie różne dla jednego delikatnego  kwiatu :)))




Bratek jest nie tylko piękny, ale jest też niezwykle zdrowy, pomocny przy wielu dolegliwościach ... i pyszny :))) Świetnie smakuje np. jako dodatek do sałatek... świetnie smakuje i świetnie dekoruje :D













Na parapecie również się panoszą pomiędzy malutkimi monsterkami i przez okno przywołują wiosnę :))  Mam nadzieję, że zadziała, bo zrobiło się naprawdę zimno.





Kochani, czy u Was też jest tak zimno ?