Tegoroczna zima zaskoczyła wiele roślin, w poprzednich sezonach odzwyczaiły się do mrozów, zimy były bardzo łagodne i ciepłe. W tym roku zdarzały się mrozy nawet do -25*C i dla rozleniwionych, rozhartowanych roślin było to duże zaskoczenie. Niezbyt dobrze przetrwały rododendrony, bardzo duży procent pąków został zniszczony, kwitnienie było dosyć słabe, w porównaniu do poprzednich lat. Jednak nie było aż tak źle, jak się spodziewałam, kwiatów było mniej, ale ogólny widok był całkiem przyjemny.
Oto trochę tegorocznych portretów moich ulubionych krzewów


Mimo że tegoroczne mrozy mocno dały się roślinom we znaki, Twoje rododendrony i tak prezentują się przepięknie. Najważniejsze, że krzewy przetrwały kapryśną zimę, a włożone w nie serce zaowocowało widokami, które wciąż potrafią zachwycić. Przepiękne zdjęcia, bardzo przyjemnie się na nie patrzy.
OdpowiedzUsuńAgnieszko, bardzo dziękuję <3 Powiem szczerze, że gdy zobaczyłam po zimie jak dużo pąków przemarzło, nie sądziłam, że cokolwiek zakwitnie. Jednak przyroda jest mocarzem :)))
UsuńAle bogactwo!
OdpowiedzUsuńPiękny widok, aż dusza się śmieje 😉
jotka
Przepiękne, jednak poradziły sobie , masz sporo kolorów i odmian i jest na czym oko zawiesić, pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń