Sezon na szparagi w pełni, więc nie można go przegapić. Chyba większość z nas je lubi, więc korzystajmy, póki są takie świeże i pyszne :))
Na dzisiejsze śniadanie upiekłam je z pomidorkami koktajlowymi.
Podałam z jajkiem sadzonym , posypane usmażonym na chrupko boczkiem wędzonym.
Szparagi umyć, odciąć twarde końcówki, na dole obrać, żeby pozbyć się ewentualnych włókien.
Rozłożyć w naczyniu żaroodpornym, lub na blasze, posypać bułką tartą, obficie startym parmezanem, pestkami słonecznika, polać oliwą wymieszaną ze startym czosnkiem, posolić, sypnąć trochę płatków chili. Następnie wyłożyć na nie pokrojone na połówki pomidorki koktajlowe, po wierzchu jeszcze posypać parmezanem.
Piec w 190*C przez około 20 minut. Trzeba pilnować, żeby nie spiekły się zbyt mocno, ale i nie były za surowe. Zależy to od ich grubości. Wystarczy nakłuć widelcem, mają być chrupkie, ale widelec ma lekko wchodzić. Na koniec pieczenia blachę przekładam dosłownie na 2 minuty na najwyższy poziom piekarnika i włączam funkcję grilla, żeby zrobiła się chrupiąca kołderka.
Usmażyć jajka sadzone.
Boczek wędzony pokroić w paseczki i usmażyć na chrupko, posypać nim potrawę.
Podawać z grzankami.
Smacznego :))
Tego mi brakowało i za tym tęskniłam - niedzielne śniadanko u Agness!!!
OdpowiedzUsuńPropozycja i sezonowa i pyszna i podana tak pięknie, że natychmiast jestem głodna:)
Dobrze, że wróciłaś! Bardzo się cieszę:)
Pozdrawiam serdecznie🤗
Maminku, jak miło jest czytać takie ciepłe słowa, dziękuję kochana <3 <3 <3
UsuńOooo jakie wspaniałe, wiosenne śniadanko! Zapisuję inspirację
OdpowiedzUsuńFajnie, że pomysł przypadł Ci do gustu, naprawdę polecam, smakuje świetnie :))
UsuńOch! Wygląda to obłędnie, pachnie i kusi, żeby spróbować, mimo że ja akurat za szparagami nie przepadam. Myślę, że wykorzystam Twój pomysł z tymi dodatkami, ale zamiast szparagów wrzucę bakłażana, reszta czyli parmezan, czosnek i boczek powinny z nim smakować równie genialnie:-) Dzięki za inspirację! Pozdrawiam cieplutko:-)
OdpowiedzUsuńOooo... super pomysł z bakłażanem, na pewno świetnie się skomponuje. Zrobię i ja taką wersję :))
UsuńRównież pozdrawiam Cię najserdeczniej :)
Uwielbiam szparagi i chętnie wypróbuję taki przepis na śniadanie! Wygląda to niesamowicie i już jestem głodna na sam widok :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie ;)
Naprawdę jest pyszne, szczerze polecam :)))
UsuńRównież najserdeczniej Cię pozdrawiam <3
To danie wygląda obłędnie. Uwielbiam szparagi i czekam na nie z utęsknieniem. Szparagi robię na wiele sposobów. Robię podobnie jak Ty, ale bez jajek bo jem wyłącznie na twardo.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Lusiu, myślę, że tu i jajka na twardo świetnie by się wkomponowały :)) Pokroić na ćwiartki, ułożyć na szparagach, polać czosnkową oliwą i posypać usmażonym boczkiem :)))
UsuńŚciskam Cię serdecznie <3
Wspaniała i bardzo sycąca kompozycja śniadaniowa :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie, można się nią nasycić na kilka godzin :))
UsuńOj, aż się głodna zrobilam , jak to oblednie wygląda, pychotka ,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ulu, i smakuje naprawdę dobrze :)))
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam <3
Pychota, biorę w ciemno! Szparagi już jadłam w tym roku, dostałam od koleżanki leczo ze szparagami:-)
OdpowiedzUsuńJotko, leczo ze szparagami bardzo ciekawe, takiego połączenia jeszcze nie jadłam, musiało fajnie smakować :)
UsuńO! Tak właśnie powinno się zaczynać każdą niedzielę, szczególnie wiosną w sezonie szparagowym! Pyszności:)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że staram się wykorzystywać sezon szparagowy jak najpełniej, bo bywało, że czasami obudziłam się, gdy już minął, a ja ani razu nie zjadłam ;)))
UsuńUwielbiam szparagi i nawet w sobotę kupiłam pęczek zielonych na zieleniaku. Śniadanko pyszne i pewnie skorzystam z przepisu. Może nawet zrobię w air frayerze? 😀
OdpowiedzUsuńW Af jak najbardziej, też super wychodzą, moje tym razem się nie zmieściły, bo była spora porcja na całą blachę z piekarnika.
UsuńWygląda to niesamowicie apetycznie, a po takim opisie każde inne danie wypada blado. To połączenie z czosnkiem i chili musi smakować genialnie, miłego dnia 😊
OdpowiedzUsuńAgnieszko, chili fajnie dodaje pikanterii. Dodaję tylko odrobinę, bo nie lubię zbyt pikantnych. Mężowi dodaję szczodrze, bo on uwielbia na bardziej ostrzejsze dania :))
UsuńAguś! U Ciebie jak zwykle boskie śniadanko! Ja bym chętnie taką wersję wypróbowała! Ale tylko ja, bo moja rodzinka nie jest szparagowa 😉
OdpowiedzUsuńUdanego tygodnia 😘
Moniś, ja uwielbiam szparagi i w sezonie jem je dosyć często. Mój mąż... cóż, dla niego czy są, czy ich nie ma to jest ok :))) Jak są to zje chętnie, a jak nie ma to nie muszą być :)
UsuńŚciskam Cię serdecznie :)
Wygląda przepysznie, bardzo lubię szparagi :)
OdpowiedzUsuńSą pyszne, szkoda, że sezon tak krótko trwa :))
UsuńUwielbiam szparagi i jest to jeden z kilku moich ulubionych sezonowych warzyw!
OdpowiedzUsuńSzkoda, że sezon taki krótki, mógłby trwać chociaż z miesiąc dłużej ;)))
UsuńMatko, to danie jest takie ładne wizualnie, że można zdjęcie oprawić w ramki :-) I na pewno pysznie smakuje!
OdpowiedzUsuńMarzyniu, bardzo dziękuję <3 Przyznam szczerze, że uwielbiam takie śniadanie i w sezonie jem je bardzo często, mąż już znudzony ;)))
UsuńTakie śniadanko to ja rozumiem. Pysznie , smacznie na pewno i wygląda zachęcająco. Pozdrawiam serdecznie 🌷🌷🌷
OdpowiedzUsuńMarysiu, bardzo dziękuję <3 Przyznam, że naprawdę jest pyszne :))
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam :))
Mniam. Lubię podobne śniadanka. :) Trzeba korzystać z sezonu na szparagi. :)
OdpowiedzUsuńOj tak, to prawda, a sezon na szparagi tak szybko mija...
UsuńOjej, ale pyszności. Uwielbiam szparagi.
OdpowiedzUsuńDziękuję <3 Aż żal że sezon na nie trwa tak krótko
UsuńJeśli smakuje, tak jak wygląda, to muszę koniecznie spróbować tego dania! Dziękuję za komentarz na moim blogu i serdecznie pozdrawiam.🤗
OdpowiedzUsuńSzczerze Ci polecam, ja uwielbiam, smakuje pysznie :)))
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam :)
Śniadanie mistrzów! I wszystko co kocham w jednym miejscu :-))) Szparagi wcinam w sezonie często, a jajka cały rok, bo uwielbiam je pod każdą postacią! Tak więc dla mnie śniadanie idealne! Pozdrawiam cieplutko Agness.
OdpowiedzUsuńHelenko, w takim razie lubimy to samo, bo i u mnie jajka są obowiązkowym produktem, którego nigdy nie może zabraknąć :))
UsuńMiło mi bardzo, że mój pomysł na śniadanie przypadł Ci do gustu :)
Również serdecznie pozdrawiam <3
I ja w tym roku jeszcze nie jadłam ale u mnie będą bez ostrych smaków 😀 fajne śniadanko jestem na tak 😀 pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBeatko, dla siebie dałam tylko troszkę płatków chili, bo też nie lubię ostro. Ale mężowi dosypałam już od serca ;)))
UsuńUściski serdeczne <3
Witaj Agness
OdpowiedzUsuńSzparagów jeszcze w tym roku nie jadłam, ale narobiłaś mi smaka
Witaj Ismeno <3
UsuńSzparagi tak szybko przemijają, ale kochana jeszcze sezon trwa, zdążysz zrobić i już teraz życzę Ci smacznego :))