niedziela, 19 kwietnia 2015

Niedzielne śniadania :)


Dziś na  niedzielne śniadanko podałam deskę świeżutko upieczonego mięska i domowej produkcji serów . 
Serki niestety nie przeze mnie zrobione, ale kupione u zaprzyjaźnionej Pani :) 
Są naprawdę pyszne  - 3 rodzaje : z czosnkiem , bazylią i orzechami :) Mój faworyt to ten z orzechami, eMa z czosnkiem :)
Mięsko jeszcze gorące, boczek i szynka, upieczone przed samym śniadaniem, pachnące przyprawami, soczyste  i pyszne :)















Dziś rano przyniosłam z ogrodu trochę hiacyntów.
Jest tak zimno , że prawie nie wychodzę do ogrodu i nie mam możliwości cieszyć się urokiem tych pięknych kwiatów:)
W domu będą cieszyły i urodą i niesamowitym zapachem :))












Kochani przypominam o WIANUSZKOWYM CANDY  :))

Jeśli macie ochotę , żeby wianuszek zamieszkał w Waszym domu, to zapisujcie się, zapraszam :))


Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknej niedzieli. Agness:))

piątek, 17 kwietnia 2015

Kolejne wianki :)


Dziś minął kolejny dzień pod znakiem wianków :)
Na dworze chłodno i wietrznie, ogródek nie kusi przy takiej pogodzie, więc oddaję się tworzeniu :)
Niedługo, mam nadzieję, pogoda poprawi się i wtedy całe dnie będę spędzała w ogródku i na tarasie:)

Tym razem wianki w delikatnej , stonowanej kolorystyce - ecru z kroplą limonki :) 
Duży wianek na 3 świece na stół i mniejszy na 1 świecę na mały stolik :)



















Mnóstwo zdjęć, ale nie mogłam się zdecydować, które pokazać ;)))

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę słoneczka i ciepełka , Agness:)

środa, 15 kwietnia 2015

Crumble i fiołki :)))


W ogródku, mimo zimna, wciąż zakwitają kolejne kwiatuszki:)
Teraz poza innymi wczesnowiosennymi pięknotkami jest czas na fiołki. 
Uwielbiam te delikatnie , drobniutkie kwiatuszki. Mam ich sporo odmian w ogrodzie. 
Te klasyczne, najpiękniej pachnące fioletowe już u mnie przekwitają, a zaczynają pojawiać się inne kolory :)
Wszystkie są równie piękne, tylko niestety nie pachną już tak wspaniale, czego bardzo żałuję.
Dziś zauważyłam, że zaczyna kwitnąć jedna z moich ulubionych odmian o kolorze różowo-fioletowym :)
 Musiałam je zaprosić do domu, żeby cieszyć się ich urokiem.
 Na razie jeszcze w pąkach, ale mam nadzieję, że w domowym ciepełku lada chwila się otworzą :) 














Za chwilę pojawią się pierwsze wiosenne owoce . 
Jeszcze troszkę i będziemy cieszyć się wczesnymi czereśniami, truskawkami..... ależ pyszne są takie świeżutki, pachnące słońcem i ciepłem :))
Już nie mogę się doczekać :) 
Tymczasem przygotowując się na te chwile, zużywam zapasy z zamrażarki. 
Zawsze mrożę mnóstwo owoców i warzyw przez cały sezon. Żeby później zimą mieć zdrowe, nienafaszerowane chemią  witaminki :)

Takie zamrożone owoce wspaniale nadają się  na Crumble, to przepyszny i zdrowy deser, no i robi się go błyskawicznie .... bardzo polecam :))






Crumble

 Można je robić ze wszystkich owoców, u mnie dziś wersja z wiśniami i jabłkami

* dowolne owoce ok 2 kg ( może być jeden rodzaj, może być mieszanka kilku ) - obrać, rozdrobnić, wypestkować, drobniejsze (jagody, borówki, maliny )zostawić w całości .
* cukier - niewielka ilość - w zależności od rodzaju owoców, do słodkich ( jabłka, brzoskwinie, borówki, śliwki ) - mniej, do kwaśniejszych ( rabarbar, porzeczki, maliny ) - więcej.
* łyżka mąki ziemniaczanej

Owoce posypać cukrem, mąką, wymieszać.

Kruszonka orzechowa

* 2 szkl mąki
* 1 szkl cukru
* pół masła
* 1 jajo
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* ok 30 dag orzechów włoskich ( może być więcej)

Wszystkie składniki połączyć, żeby powstała kruszonka, dodać orzechy, wymieszać.

Duże naczynie żaroodporne, lub blaszkę wysmarować masłem. Wysypać owoce, pokryć je kruszonką. Piec w 180*C do zrumienienie kruszonki....około 40-50 min

Często robię też Crumble w kokilkach, porcja dla jednej osoby, w tej postaci prezentuje się najpiękniej :))

Kruszonkę, zamiast z orzechami można robić również z wiórkami kokosowymi, sezamem, płatkami owsianymi , wszystkie wersje pyszne....SMACZNEGO :))





Życzę miłego dnia i serdecznie pozdrawiam, Agness:)) 

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Wiankowe CANDY :))


W blogowym świecie jestem od niedawna. Założenie własnego bloga marzyło mi się od baaaardzo długiego czasu.

Od prawie 9 lat prowadzę strony z różną , bliską memu sercu tematyką na 2 forach ogrodniczych.
 Są to wątki storczykowe, ogrodowe, kuchenne, z dekoracjami i wnętrzami. 
Jednak chciałam mieć wszystko w jednym miejscu, gdzie mogę zawsze zajrzeć i pisać co mi w sercu gra :)
Obawiałam się, czy ktoś do mnie zajrzy, czy to, co chcę pokazać kogoś zainteresuje, czy się spodoba, bo przecież bez sensu pisać tylko dla siebie. 

Wahałam się, zwlekałam..... wreszcie decyzja.... zaczynam pisać... co będzie...

No i co??? Ano to, że jestem szczęśliwa, że podjęłam tę decyzję :))
Zostałam przywitana niezwykle ciepło. Wiele osób do mnie zagląda, pisze komentarze, obserwuje mój młodziutki blog. Nawet nie wiecie jaka to dla mnie radość :)

Chcę Wam podziękować za to wspaniałe, ciepłe przyjęcie i z tej okazji postanowiłam obdarować Was tym, co kocham najbardziej, z dekoracji, które robię. 


A mianowicie, do kogoś trafi wianuszek i dodatkowy drobiazg - niespodzianka :))




Na fotce jest przykładowy wianek .
Do osoby, która wygra konkurs, pojedzie zrobiony specjalnie dla niej :)
Będzie miał wielkość około 23-25 cm , a kolorystyka i styl będzie do uzgodnienia :)

Niżej pokażę kilka przykładowych dekoracji,






























Zasady wszystkim znane :))


1)  W komentarzu pod postem zgłoś chęć wzięcia udziału w zabawie
2)  Na swoim blogu udostępnij baner z odnośnikiem do tego posta
3)  Dodaj mój blog do obserwowanych, będzie mi bardzo miło
4) Wysyłka nagrody na terenie kraju


Konkurs trwa do 15. 05 do północy , wyniki zostaną opublikowane w ciągu 2 dni :)


Zapraszam serdecznie do zabawy :))
Pozdrawiam cieplutko i życzę wspaniałego tygodnia, Agness:))

ps. Wyjątkowo pod tym postem nie będę odpowiadać na komentarze, żeby był czytelniejszy obraz do losowania :))




sobota, 11 kwietnia 2015

Książki - rodzinna miłość :)


Książki  w moim domu są czymś ogromnie ważnym.
 Tak było w domu rodzinnym, zawsze dostawaliśmy je w prezencie na różne okazje .
Urodziny, zakończenie roku, gwiazdka, komunia, itd.... zawsze poza innymi upominkami były książki. 
Wiele z nich było z dedykacjami, które teraz , po latach czytamy z wielkim rozrzewnieniem, wspominając osoby, które je pisały, a dawno już ich z nami nie ma.







Największym problemem jest brak miejsca, żeby je odpowiednio wyeksponować.  Jest ich naprawdę baaaardzo dużo . Przed kliku laty oddałam kilka pudeł do biblioteki. 
Są w prawie każdym pokoju, poupychane piętrowo na półkach , a nawet w gościnnej kanapie, w pudle na pościel  ;))
Marzy mi się biblioteczka z prawdziwego zdarzenia ....

Pasjami kupuję książki kucharskie, uwielbiam je... Gdy wyjmowałam część do zdjęć, to z ciekawości  policzyłam, jest ich dobrze ponad 100  :))




Bardzo lubię książeczki z przepisami czytelników z Poradnika Domowego, naprawdę świetne, sprawdzone przepisy.... bardzo często korzystam z nich :)





W nowych książkach są tak piękne zdjęcia potraw, że nawet oglądanie jest ogromną przyjemnością ... i bardzo często to robię :))








Ostatnio zasiliła moją  kucharską kolekcję - Cukiernia Lidla, 
prezent od przemiłych dziewczyn :)
Pati, Ewa jeszcze raz bardzo dziękuję <3




Bardzo jestem ciekawa jak w Waszych domach jest z książkami. Czy lubicie, czytacie ?
Czy też traktujecie je jako świetny, wartościowy prezent?
A jak książki kucharskie ?  Chętnie je przeglądacie i korzystacie z nich ???

Pozdrawiam cieplutko i życzę pięknej, słonecznej niedzieli. 
Agness:))