Pozostajemy w temacie bukietów ;))
Tym razem zagadka - czy rozpoznajecie co zagościło w moim wazonie???
Zdradzę Wam tylko, że zapach przepiękny, uperfumowany cały dom :))
Pozostajemy w temacie bukietów ;))
Tym razem zagadka - czy rozpoznajecie co zagościło w moim wazonie???
Zdradzę Wam tylko, że zapach przepiękny, uperfumowany cały dom :))
W czerwcu moje wazony opanowały piwonie, głównie białe, bo tych mam najwięcej w ogrodzie.
Przy Piwoniach - Czesław Miłosz
Piwonie kwitną, białe i różowe,
Przepięknie obrodziła też róża pnąca, Sympathia, można było zrywać do wazonów, a na krzaczku nie widać było, że coś zostało uszczknięte :)))
I na koniec, tym razem już nie z ogrodu ;)
Maj, miesiąc pełen kwiatów, natura pokazuje ogrom swojego piękna i bogactwa.
Najokazalszy bukiet to obłędnie piękne piwonie, prezent na dzień mamy, pachniał nimi cały dom :)))
Przez cały miesiąc prym wiodły delikatne, niepozorne niezapominajki, cały ogród mam w nich skąpany. Kwitną sobie na rabatach kwiatowych, pomiędzy bylinami i krzaczkami, ale również na rabatach owocowych, wraz z borówkami, porzeczkami, truskawkami. Wdzięczny materiał do bukietów:)
Niezapominajki - Maria Konopnicka
Niezapominajki
To są kwiatki z bajki.
Rosną nad potoczkiem,
Patrzą rybim oczkiem.
Gdy się płynie łódką,
Śmieją się cichutko.
I szepczą mi skromnie,
Nie zapomnij o mnie.
Wspominałam wielokrotnie, że mam problem z miejscem do przechowywania książek, że upycham je wszędzie gdzie się da, nawet w skrzyniach od kanap, pomiędzy meblami, na parapetach. Regały na książki mam praktycznie w każdym pokoju, ale nie były na tyle pojemne, żeby je pomieścić. Książka to coś, czemu nie jestem w stanie się oprzeć i ciągle kolejne wpadały do koszyka. Teraz już postawiłam sobie szlaban na kupowanie i przerzuciłam się na wypożyczanie w bibliotece, ale te, które są trzeba było jakoś dobrze zagospodarować.
Po remoncie powstała w moim pokoju, wymarzona biblioteczka na całą ścianę.
Wreszcie mam większość pozycji w jednym miejscu, wszystko uporządkowane i przyznam szczerze, że kocham ten widok.
Znalazły tu miejsce wszelakie poradniki, książki kucharskie, psychologiczne, rozwojowe, o ziołach, kamieniach itp. Literatura piękna, beletrystyka, pozycje obyczajowe, albumy o sztuce, kwiatach, książki moich rodziców, mające wiele, wiele lat itp
W męża pokoju na półkach pozostała sensacja, kryminały, horrory, książki wojenne, a w pokoju córki książki dla dzieci. Wreszcie jest wszystko uporządkowane tak, jak zawsze mi się marzyło :))
Nie liczą się dla mnie żadne czytniki, książka musi być papierowa, taka jestem staroświecka ;))))
Przy biblioteczce powstał wygodny kącik czytelniczo-kawowy.
Można się za głębić w fotelu, zakopać w koc, pić pyszną kawę i zapomnieć o całym świecie, oddając się lekturze :))
Wybaczcie proszę jakość zdjęć, są fatalne, nieostre i mdłe :(( Nie jestem w stanie zrobić lepszych, pokój od północy i bardzo marne światło, a zdjęcia tego nie lubią.
Skończył się kwiecień, więc najwyższy czas na zaprezentowanie bukietów, które zdobiły moje cztery kąty w tym miesiącu. Wiosna, wszystko się zieleni, kwitnie, z dnia na dzień więcej kwiatów na rabatach, więc jest mnóstwo materiału na tworzenie bukietów :))
Cały marzec i początek kwietnia był pod znakiem ciemierników, przepiękne, niesamowicie dekoracyjne i bardzo wcześnie kwitnące kwiaty. Czasami już spod śniegu wyglądają :))
Miodunka, wspaniale wygląda i w ogrodzie i w wazonie
Tulipany, bardzo stara, niezniszczalna odmiana. Cebule sadzone chyba ze 40 lat temu przez moją mamę, wciąż są i pięknie kwitną <3
I bukiety imieninowe, w tym ze słonecznikami zakochałam się od pierwszego wejrzenia ;)))
Stał w świetnej kondycji przez 2 tygodnie
i jeszcze jeden z pięknymi, biało-różowymi różyczkami
Teraz pysznią się w wazonach naręcza bzu... ale to już opowieść na maj ;)))