środa, 24 sierpnia 2016

Sok z aronii



Aronia to jeden z najzdrowszych owoców jagodowych świata :) 
Prawdziwa bomba witaminowa. 
Zawiera duże ilości witamin C, B1, B2, B6, E. PP i składników mineralnych.
Badania dowodzą, że aronia reguluje ciśnienie, chroni przed chorobami serca, przeciwdziała miażdżycy, chroni organizm przed nowotworami, opóźnia procesy starzenia dzięki dużej ilości antyoksydantów, poprawia przemianę materii, poprawia pamięć, łagodzi stres, uspokaja, wzmacnia organizm. Powinniśmy spożywać ją jak najczęściej :)




Każdego roku robię sporo soków z aronii. Są nie tylko bardzo zdrowe , ale i naprawdę pyszne :)

Podzielę się przepisem na 2 jego wersje, jedna z nich jest  z liśćmi malin lub wiśni. 
Sok nabiera smaku tych owoców i traci cierpkość :)

2,5 kg aronii
3 l wody
sok z 3 cytryn
2-3 garście liści z malin lub wiśni
2,5 -3 kg cukru
Umytą aronię z wodą i liśćmi gotować przez 20 min, zostawić na kilka godzin, przecedzić, owoce wycisnąć na sicie, zagotować. Dodać cukier, gotować przez 15 min, pod koniec gotowania dodać sok z cytryny . Wlać do wyparzonych słoików, ustawiać do góry dnem.




Kolejna wersja jest z pomarańczą :) 




-2,5 kg aronii
-3 l wody
-sok z 0,5 kg cytryn 
-sok z 4 pomarańczy
-2,5 - 3 kg cukru
Aronię dokładnie myjemy,przekładamy do dużego garnka.
Dolewamy wodę i gotujemy pod przykryciem 20 minut, zostawiamy na kilka godzin. .
Sok odcedzamy i dokładnie odciskamy od owoców,dodajemy do niego cukier.
Mieszamy aż cukier całkowicie się rozpuści i gotujemy przez 15 min, wlewamy soki z cytrusów, jeszcze chwilę gotujemy i wlewamy w wyparzone słoiczki, Stawiamy do góry dnem.




Jest to owoc bardzo cierpki i kwaskowaty, nie nadaje się do jedzenia na surowo, ale w postaci przetworów jest naprawdę pyszny. Poza sokami, fajnie smakują też dżemy, np dodatkiem jabłek i malin.
Lubicie aronię, robicie z niej przetwory ? 




Pozdrawiam serdecznie, Agness :) 

niedziela, 21 sierpnia 2016

Ogród kwitnący hortensjami


W ogrodzie nadszedł czas hortensji. 
Lilie i liliowce przekwitły, floksy i jeżówki też już powoli kończą. 
Przeważa zieleń i na jej tle pięknie bieleją i z lekka różowią się hortensje bukietowe.
To wspaniałe krzewy, niezwykle okazałe i piękne. Bardzo dekoracyjne.
Mają ogromną przewagę nad delikatnymi hortensjami ogrodowymi, które boją się mrozów, szczególnie groźne są dla nich wiosenne przymrozki, które niszczą powstałe w poprzednim sezonie pąki kwiatowe. 
Hortensje bukietowe kwitną na młodych pędach, nie przemarzają, każdego roku mają mnóstwo ogromnych kwiatów.
Odmian jest mnóstwo, z ogromnymi, pełnymi kwiatostanami, osiągającymi wielkość ponad 30 cm, inne są bardzo delikatne, wręcz koronkowe, jedne śnieżnobiałe, inne limonkowe, wszystkie pięknie różowieją w pełni kwitnienia :) 
























Mam nadzieję, że spacer po kwitnącym hortensjami ogrodzie sprawił Wam przyjemność :)

Pozdrawiam serdecznie, Agness<3 



piątek, 29 lipca 2016

Letnia propozycja - zupa ze świeżych ogórków


Bardzo popularna jest zupa z ogórków kiszonych... zresztą, jedna z moich ulubionych :)))
W sezonie letnim lubię odmianę i gotuję zupkę z ogórków świeżych. 
Jest pyszna, bardzo delikatna i taka letnia :)
Dziś właśnie ( plus placki ziemniaczane ) była na obiad .




Oto moja wersja zupy ze świeżych ogórków - 

Gotuję wywar na mięsie, z liściem laurowym i 

zielem angielskim (dziś cielęcina) ale równie pyszna jest na bulionie 

warzywnym. Wrzucam pokrojone w słupki, lub kostkę - marchewkę, pietruszkę, seler, 

troszkę później por i ziemniaki. Gdy warzywa już będą miękkawe, dodaję pokrojone w 

słupki zielone ogórki. Wrzucam sporo zielenizny - całe gałązki selera, lubczyku, 

koperku i pietruszki( później wyławiam ) . Doprawiam solą, kurkumą, domową jarzynką 

( niestety już mi się skończyła ) Zabielam śmietaną, czasami śmietanę ucieram z 

ugotowanym na twardo żółtkiem. Na koniec wciskam trochę soku z cytryny. 

Ogórki przed wrzuceniem do zupy, dobrze jest poddusić chwilę na maśle ...








Gotujecie taką zupkę, lubicie ?

Jakie są Wasze letnie smaki na zupy ?


Pozdrawiam serdecznie, Agness  : ) 

wtorek, 26 lipca 2016

Spacer wśród liliowców



Ostatnio u mnie na blogu albo kwiaty i ogród, albo jedzenie ;))
Ale cóż ... tak mam w sezonie, ogród wysuwa się na plan pierwszy i wszystko inne jest mniej ważne.
Każdą wolną chwilą staram się przebywać na powietrzu, albo na tarasie albo w ogródku :)
Ostatnio pokazywałam kilka przedstawicielek mojej liliowej kolekcji, dziś pokażę kilka liliowców, które darzę podobną miłością jak lilie i mam ich podobną liczbę odmian, czyli również około 60 :)





























Zostawiam Was w moim kwiatowym buszu, a sama pędzę na taras, z wodą z cytryną, miętą i ogórem,  na taki upał to najlepsza ochłoda :)))

Pozdrawia wszystkich moich miłych gości serdecznie, Agness <3 





niedziela, 24 lipca 2016

Niedzielne śniadanie ( obiad, kolacja ) francuskie bułeczki z nadzieniem



Dzisiejsze śniadanko może również być obiadem lub kolacją, pasuje na każdą porę dnia.
Zamiast pieczywa drożdżowego, bułeczki francuskie .





Francuskie ciasto, nadzienie takie na jakie mamy akurat ochotę :)
 U mnie pokrojone w kostkę i podsmażone piersi kurczaka w ziołach, suszone pomidorki, mozzarella, szpinak podduszony na maśle, z czosnkiem .




Ciasto kroimy na prostokąty, na jednej połowie układamy farsz, przykrywany wolną częścią i zaklejamy boki. Wierzch smarujemy rozkłóconym jajkiem, posypujemy np, siemieniem lnianym ( lub sezamem, czarnuszką,  co kto woli :) 
Układamy na wyłożonej papierem blasze i pieczemy w 180 * do zrumienienia ... i wcinamy :)))))))))))







Podaję je z sosem czosnkowym. 
Sosy czosnkowe robię w przeróżnych wersjach, uwielbiam je wszystkie  :)
Dziś jogurt naturalny z łyżką majonezu, do tego wyciśnięty przez praskę czosnek, suszona bazylia i oregano i sól.







I jak zawsze, bardzo jestem ciekawa, co u Was pysznego znalazło się na talerzach :)))

Pozdrawiam gorąco, Agness <3 

niedziela, 17 lipca 2016

Niedzielne śniadania



Od dłuższego już czasu ,,chodziła za mną,, mozzarella z pomidorkami i bazylią :)
Bardzo, bardzo lubię, ale jakoś ciągle zapominałam kupić mozzarelkę . 
Z bazylii wyrósł mi wielki krzaczor, ciągle skubię listeczki i dodaję gdzie się da :)
Uwielbiam smak świeżych ziół w potrawach :)







Do sałatki, frankfurterki z wody, dla mięsożerców :) 










A  jakie pyszności znalazły się dziś na Waszych stołach ?


Pozdrawiam serdecznie, Agness <3 

czwartek, 14 lipca 2016

Pachnący liliami ogród



Ogród to miejsce, które zmienia się z tygodnia na tydzień. 
Od wczesnej wiosny, gdy zakwitają pierwsze kwiaty, cieszą przez chwilę i przekwitają, a na ich miejsce pojawiają się kolejne :) I tak przez cały sezon, aż do mrozów :)
Zmienność jest niesamowita, każdego dnia widać różnicę na rabatach  :)
Czerwiec w moim ogrodzie jest pod znakiem róż, a lipiec to już całe bukiety lilii i liliowców. To moje ukochane letnie kwiaty, zawsze bardzo na ich kwitnienie czekam i zawsze bardzo mnie cieszą.... a zapach... nawet sobie nie wyobrażacie jak wspaniale pachnie cała okolica. Nie tylko ogród jest zasnuty aromatami, ale wszystko wokół :)))
Dziś pokażę kilka , z mojej liczącej około 60 odmian liliowej kolekcji :) 


Pollyanna


Koures


Yelloween





Conca d'or


Flashpoint






Lilia królewska


Shocking


Saltarello




?


Garden Affaire





Satisfaction





Nymph
Obrazek


Sorbonne
Obrazek


Baywath
Obrazek


Wiele odmian jeszcze w pąkach, część  najwcześniejszych już przekwitło.
Fajne jest to, że kwitnieniem lilii można się cieszyć przez długi czas, od czerwca, aż do końca sierpnia :)
Czy macie te wspaniałe kwiaty w swoich ogrodach ?

Pozdrawiam serdecznie, Agness <3