sobota, 26 września 2015

Zapełniamy spiżarnię - Powidła śliwkowe bez mieszania :))


Spiżarka wciąż zapełnia się kolejnymi pysznościami :)
Jesień tyle darów nam oferuje, że po prostu nie można ich części nie przeznaczyć na zimę .
Stragany uginają się od wspaniałych, pachnących, soczystych owoców i warzyw.

Śliwka - no jak nie zrobić powideł, kiedy aż ręce się do niej wyciągają na targu :))
Tym bardziej, że powidła praktycznie same się robią. Wystarczy tylko usunąć pestki i wrzucić do gara :)))






Podzielę się przepisem na powidła, który jest niesamowicie szybki i łatwy i co najważniejsze, nie mieszamy w garze :))) 






One naprawdę robią się same, a przy tym są pyszne, mają cudny karmelowy posmak :)








POWIDŁA ŚLIWKOWE BEZ MIESZANIA

* 3 kg śliwek węgierek
* 0,5 kg cukru
* 3 łyżki octu

Śliwki wypestkować, włożyć do garnka w którym będziemy smażyć, zasypać cukrem, wlać ocet wszystko wymieszać i zostawić na 24 godz.
Postawić garnek -( nie mieszać )- na średnim ogniu i gotować 3 godziny ( jeśli powidła wydają nam się zbyt rzadkie, możemy przedłużyć gotowanie nawet do 4 godzin ) .Garnek ma być odkryty
NIE WOLNO MIESZAĆ jak postawimy tak go nie dotykamy - to bardzo ważne !!!

Po trzech godzinach mieszamy, jak kto woli słodsze można dodać cukier i smażyć jeszcze 10 min mieszając.Przełożyć gorące powidła do słoików i do góry dnem do ostygnięcia. 

Garnek się nie przypali- gwarantuję, ale nie wolno choćby raz zamieszać.Garnek nie musi być specjalny, nadaje się każdy .















Mam nadzieję, że pomysł na powidła śliwkowe przyda Wam się . 
Każdy, komu dałam przepis obawiał się przypalenia garnka, naprawdę zaryzykujcie, nic się z garnkiem nie stanie. Tylko nie wolno ani razu zamieszać :))

Jeśli skorzystacie z przepisu, to bardzo proszę podzielcie się wrażeniami :)


Życzę pięknego weekendu i przesyłam moc jesiennych uścisków , Aga <3

108 komentarzy:

  1. Wyglądają smacznie o zapachu nie wspomnę, jest wspaniały. Ja właśnie zrobiłam powidła, nie mogłaś opublikować trzy dni wcześniej tego przepisu ? ;) Jeśli to prawda, że nie trzeba mieszać (pal licho garnek, śliwek szkoda) to ja się piszę na tę metodę i w przyszłym roku wypróbuję a może jeszcze dokupię i spróbuję w tym. Ciekawa jestem jak to tak bez mieszania :) Tak niec nie robić, wrzucić i już, podoba mi się :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu to właśnie wszystko na tym polega, żeby nie mieszać :))) Spróbuj chociaż z 1 porcji :)))
      Ja w tym roku pożegnałam się z dużym garem , przez dżem brzoskwiniowy.... nie mogę doszorować i muszę wywalić, czeka mnie zakup ;(
      Ściskam kochana <3

      Usuń
  2. Ciekawe.... Może się skuszę, choć nigdy nie robiłam przetworów :)) Mama robi - dla mnie jednej nie chce mi się bawić :))
    Na szczęście piwnica Rodziców pęka w szwach :))
    Buziaki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu wspaniale , że masz taką pełną pyszności piwniczkę do dyspozycji :) Może Twoja Mama skorzysta z przepisu :))
      Również przesyłam uściski :*

      Usuń
    2. Ojej, to nie tylko ja jestem takim leniuszkiem! Od razu mi jakoś tak na sercu lżej!

      Usuń
    3. Mysiu fajnie jest być leniuszkiem, ja też często nim jestem :)))

      Usuń
  3. Ciekawy przepis, widać wytrąca się coś na dnie podczas tego stania co sprawia, że się nie przypala... niesamowite. z przyjemnością spróbuję jeśli tylko owe śliwki dostanę bo jest z nimi problem podobno w naszym kraju. Zniknęły wręcz ze środkowej Polski bo kilka lat temu jakaś choroba je zdziesiątkowała, tym bardziej cieszy mnie ich widok :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko tak właśnie jest :)) Sok ze śliwek, cukier i odrobina octu, muszą tworzyć taką jakby kołderkę zapobiegającą przypaleniu :))
      Kochana to nie muszą być koniecznie śliwki węgierki, mogą być podobne odmiany, wszystkie się nadają :)

      Usuń
  4. Wiesz...bardzo interesujący przepis, a dla mnie najważniejsze jest to, że faktycznie mało przy nim roboty. Mam tylko małe wątpliwości, czy aby na pewno garnek się nie przypali - 3 godziny bez mieszania, hmmm Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, no wszyscy mają te wątpliwości :))) Ja również je miałam, gdy dostałam przed kilku laty przepis, naprawdę bałam się je zrobić. Ale gdy spróbowałam, to od tamtej pory nie robię inaczej :)))
      Jeśli skusisz się zrobić, to koniecznie daj znać jak wrażenia :)))
      Również cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Pochwalę się, że wykonałam powidła śliwkowe według Twojego przepisu Agness. I powiem tak: Powidła bedę już zawsze robiła tylko według Twojego przepisu. Jest genialnie prosty i o to chodzi! Dzięki Kochana!!! Pozdrawiam
      Fotki i mały opis na moim blogu: http://werolim88.blogspot.com/2015/09/powida-bez-mieszania-od-agness.html

      Usuń
    3. Och to cudownie, że tak Ci się spodobały i smakują nawet nie wiesz jak się cieszę :)))
      Już do Ciebie biegnę :))
      Cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Szybka i smaczna opcja powideł śliwkowych! Szkoda że dopiero zajrzałam bo właśnie wczoraj zapakowałam moje powidła do słoika. Starym babcinym sposobem trzy dni gotowałam i do tego często mieszałam. Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu kiedyś też w ten sposób zawsze robiłam, ale muszę przyznać, że kilka garnków przy tym spaliłam ;))) Nie zawsze pomieszałam na czas...
      Powiem szczerze, że obie wersje są pyszne i już nie wracam do tamtej metody. Od kilku lat u mnie tylko ta wersja bez mieszania :))
      Również ściskam serdecznie :*

      Usuń
  6. Ale mnie zaintrygowałaś! Jeszcze nie zrobiłam powideł a mam na nie chęć więc wypróbuję na Twoją odpowiedzialność kochana! :) Ciekawe zjawisko! Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, daj znać kochana gdy zrobisz, bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń :))
      Jestem pewna, że udadzą się znakomicie :))
      Uściski serdeczne :*

      Usuń
    2. Hura!!! Wczoraj smażyłam Twoje powidła! Właściwie same się smażyły, dokładnie , jak obiecałaś! Rewelacja! Powiem Ci, że miałam parę razy przemożną chęć zamieszać w garze bo wydawało mi się, że śliwki ciągle są w całości ale powstrzymałam się do trzech godzin a potem, kiedy je zamieszałam to nagle zrobiły się jak trzeba a na dnie aż zasyczało! Są przepyszne w smaku choć nie było szału z degustacją bo wszystko zmieściło się do trzech słoiczków, wolę delektować się nimi, kiedy będzie śnieg za oknem :). Zawsze już będę tak przygotowywać powidła dzięki Tobie! Super! Pozdrowionka kochana!

      Usuń
    3. Dorotko bardzo, bardzo się cieszę, że powidła zasmakowały Ci i sposób ich robienia przypadł Ci do gustu :)
      Ten stres z niemieszaniem jest tylko przy pierwszym smażeniu, później już jest ok :))
      Ja również pozdrawiam Cię cieplutko :*

      Usuń
  7. a u nas w tym roku śliweczek zabrakło :( ocet? serio? nigdy z octem nie robiłam, nie jest wyczuwalny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 3 kg owoców 3 łyżki octu to nie jest dużo, nie wyczuwa się go wcale. Powidła nie są mdłe , są naprawdę pyszne :)) Jeśli dostaniesz śliweczki to bardzo namawiam do przetestowania przepisu :)))

      Usuń
  8. Jutro jadę na Giełdę i kupię śliweczki , jak takie dobre i nie trzeba mieszać, przekonamy sie , oczywiście dan znać jak udał się eksperyment . pozdrawiam Dusia [ mój M uwielbia powidła]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu czekam z niecierpliwością na Twoje wrażenia :)) Tylko pamiętaj, absolutnie nie mieszaj :)))

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy przepis! Muszę wypróbować, ale to już w przyszłym roku. Wszystkie śliwki wysmażone...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana polecam , przepis jest naprawdę szybki a powidełka pyszne :))

      Usuń
  10. Kocham powidełka śliwkowe ;) Narobiłaś smaka :) A jutro pokażesz niedzielne śniadanko? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, śniadanko pewnie pokażę dopiero w przyszłą niedzielę ;) Poprzeziębialiśmy się wszyscy w domku i rano będę leniuchować , a na śniadanko przewiduję kanapki z upieczonym dziś mięskiem :))
      Jakiegoś paskudnego wirusa złapaliśmy , tak, że ciąga nosami większa część rodzinki :(

      Usuń
  11. Ja jestem w tej dobrej sytuacji, że powidła robi mi teściowa:-) Ja tylko odbieram gotowe słoiczki, ale Twój przepis jest godny zanotowania. Aż nie chce się wierzyć, że tak można bez mieszania...chyba wypróbuję z samej ciekawości bo słoiczków powideł nigdy nie za wiele. Za dżemami nie przepadam, za to powidłami nie pogardzę nigdy.
    Miłej niedzieli, pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko fajnie masz z teściową , na pewno pyszności robi :))
      Ja też byłam bardzo zaciekawiona i nieufna co do przepisu jak tylko go poznałam, ale teraz już od kilku lat nie robię innych powideł :)))
      Kochana Tobie również dobrej niedzieli, ściskam serdecznie :*

      Usuń
  12. aż kusi mnie zapytać: dlaczego ani razu nie wolno zamieszać? co się stanie?
    ale przepis idealny- powidła robią się same :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się zamiesza, to się przypalą :))) Trzeba będzie już cały czas mieszać :))

      Usuń
  13. Zazdroszczę tych wszystkich Twoich smacznych rękodzieł :)
    Mniam!
    Ślę uściski, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu od dzieciństwa pomagałam mamie w tych pracach i tak tym przesiąkłam, że nie potrafię inaczej :))
      Również ściskam serdecznie :*

      Usuń
  14. Ale ciekawy przepis. Idealny dla mnie :) Jaszcze powideł nie robiłam i jak mi się uda nabyć gdzieś w Anglii węgierki w większej ilości to je zrobię. Dzięki za przepis :)
    Ciekawa jestem, czy ocet jabłkowy by się sprawdził (ostatnio tylko takiego używam)...
    Świetne te kapturki na słoiki :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Reniu ja też zastanawiałam się nad octem jabłkowym, jednak w końcu nigdy nie spróbowałam. Też staram się nie używać octu w kuchni, zastępuję go octem jabłkowym lub cytryną, ale tu naprawdę nie wiem. Jakoś bałam się zaryzykować . Te 3 łyżki na 3 kg owoców to malutko, więc robię tak jak w przepisie. Na powidła mogą być też inne śliwki, podobne do węgierek :) Jeśli spróbujesz z octem jabłkowym, to daj proszę znać jak się udało :)
    Również pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepis mnie zafascynował, chcę wypróbować i dam Ci znać. Obecność octu mnie nie przeraża, bo na pewno jest tam po coś, ale jak powstrzymać się od mieszania?
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celu za pierwszym razem powstrzymać się od mieszania, to naprawdę wyczyn ;))) Ale przy kolejnych smażeniach już przychodzi to łatwo, bo wiemy, że nic się nie stanie :)))
      Czekam z niecierpliwością na Twoje wrażenia :)))
      Również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Jakbyś miała problem z miejscem to ja mam dużą piwnicę:))))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu kochana, podjeżdżaj z koszyczkiem, podzielę się bardzo chętnie :))
      Ściskam serdecznie :*

      Usuń
  18. U mnie już powidła śliwkowe stoją w spiżarni. Korzystamy z takiego przepisu gdzie owoce podpieka się w piekarniku. Co tylko teoretycznie skraca czas przygotowania :)))
    Twój pomysł na obróbkę śliwek zachował na przyszły rok.

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie już powidła śliwkowe stoją w spiżarni. Korzystamy z takiego przepisu gdzie owoce podpieka się w piekarniku. Co tylko teoretycznie skraca czas przygotowania :)))
    Twój pomysł na obróbkę śliwek zachował na przyszły rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilo miło mi będzie, jeśli zechcesz wypróbować przepis, to naprawdę świetna sprawa. Wcześniej przy klasycznym smażeniu niejeden garnek zdarzyło mi się przypalić ;)
      Miłej niedzieli :)

      Usuń
  20. powidła śliwkowe i kawusia - pychotka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kathy no fajnie smakuje, fajnie....a szczególnie z maślaną chałką ;)))

      Usuń
  21. Przepis zgarniam!
    Wypróbuję jednak w przyszłym roku, bo powidła jeszcze mam w szafce z zeszłego sezonu....
    Serdeczności! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko polecam przepis, jest naprawdę fajny. I co najważniejsze garnki całe ;)))
      Ściskam serdecznie :*

      Usuń
  22. Kocham powidła śliwkowe :) Od przyszłej teściowej dostałam całe wiadro śliwek i prawie wszystkie poszły na powidła :) Pychota!
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Iza, bo powidła śliwkowe są naprawdę pyszne :))
      Również serdecznie pozdrawiam :*

      Usuń
  23. Ale że tak w ogóle bez mieszania? - suuuuper :) jestem zachwycona :):):) Biegnę po śliwki :) - upiekę jeszcze drożdżowe i żyć nie umierać ;):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu tak, tak całkowicie bez mieszania :)) Jak chociaż raz się pomiesza, to będą się przypalać :))
      Kochana jak zrobisz, to daj znać jak wrażenia :)
      Placek ze śliwkami....pychota :) U mnie ostatnio na okrągło szarlotki :))

      Usuń
  24. Jak to bez mieszania? To ja jak ten łoś stoję i mieszam i mieszam a tu bez. Szkoda że wszystkie śliwki już przerobione ale za rok spróbuję. I nie zamieszam ani razu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, no właśnie tak :))) Absolutnie nie wolno zamieszać, ani razu :)))

      Usuń
  25. Kolejny przepis, który wyląduje w moim przepiśniku :-) Powidła...mniammm :-) Pięknej niedzieli życzę :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marilyn bardzo się cieszę :) Powidła naprawdę bardzo łatwe, szybkie i pyszne :)))
      Tobie również pięknej niedzieli :*

      Usuń
  26. Już spisuję, bo uwielbiam takie pyszne powidła, a na zdjęciach wyglądają kusząco. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko cieszę się, że przepis przyda Ci się :)
      Ściskam serdecznie :*

      Usuń
  27. Kolor powideł i tekstura robią wrażenie. Z pewnością skorzystam z przepisu skoro same się robią :-)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu mam nadzieję, że przypadną Ci do gustu. Daj proszę znać jak wrażenia, gdy zrobisz :))
      Również serdecznie ściskam :*

      Usuń
  28. Uwielbiam powidła,takie domowej roboty,mniam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko faktycznie, co robione w domku, to nie ma sobie równych :))

      Usuń
  29. Kochana, teraz to mi podpowiedziałaś co będę robić jutro. Powidła już mam, ale upiekę chałkę i zafunduje sobie taki smakowity podwieczorek:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnoręcznie upieczona chałeczka, mmm.... pychota :)) Moja niestety była kupiona, ale też smakowita :))
      Buziaki serdeczne kochana :*

      Usuń
  30. Wolałabym żebyś zrobiła np. wielki słoik białej czekolady :D

    OdpowiedzUsuń
  31. też bardzo lubię przetwory ze śliwek...i chyba najlepiej u mnie schodzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu śliweczki są pyszne, nic dziwnego, że domownikom podpasowały :))

      Usuń
  32. Nie wiedziałam że powidła są tak dziecinnie proste i jeszcze wystarczy zostawić na ogniu i nawet nie trzeba mieszać.. Wow! to jest dopiero fajny przepis, coś dla mnie :D I nie trzeba mieć tuzin różnych składników. Jak długo można takie powidła trzymać w słoiczku?
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest naprawdę bardzo prosty, a powidła wychodzą pyszne. Bardzo polecam :)))
      U mnie często stoją 2 lata , dłużej nigdy nie trzymam żadnych przetworów :))
      Zawsze do Ciebie zaglądam z prawdziwą przyjemnością :))
      Również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  33. Ale mi slinka cieknie...uwielbiam powidla!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo zapraszam na degustację :)))

      Usuń
  34. Nie wiem czy bym wytrzymała bez mieszania... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milenko musiałabyś :)) Wtedy najlepiej zająć się czymś innym , żeby nie korciło ;))

      Usuń
  35. Kochana powidełka śliwkowe przepyszne!!! Uwielbiam i często je zajadam z bułeczkami na śniadanko:))
    Dziękuję i bardzo chętnie skorzystam z przepisu:))
    Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego tygodnia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doniu bardzo się cieszę, że skorzystasz z przepisu :) Podziel się, proszę wrażeniami, gdy to zrobisz:)
      Również cieplutko pozdrawiam i Tobie miłego tygodnia <3

      Usuń
  36. Mmmmm pycha, ja w ubiegłym roku zrobiłam pierwszy raz powidla z dodatkiem kakao i gorzkiej czekolady. Przy jedzeniu wrażenie jest takie jakbym jadła śliwki w czekoladzie. Bardzo dobre :-) A Twój przepis zapisuje do książeczki, koniecznie muszę wypróbować. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko jakoś nigdy nie skusiłam się na te śliwki smażone z czekoladą.... sama nie wiem czemu, bo przecież uwielbiam śliwkę w czekoladzie :)) Ale jeśli piszesz, że podobnie smakują, to pewnie się skuszę :)) Tylko zamiast gorzkiej czekolady dodam mleczną, bo u mnie nie bardzo lubią gorzką :)
      Ściskam serdecznie :*

      Usuń
  37. I to byłoby takie proste? Prześlę przepis mamie, ona zawsze narzeka na przypalony garnek. Teraz się zaskoczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie te przepalone garnki są najgorsze.... w tym roku 1 załatwiłam, przy smażeniu brzoskwiniowego dżemiku ;)))
      Tu naprawdę nie ma obawy przypalenia :)))

      Usuń
  38. Mniam, brzmi smakowicie ;) Chętnie wypróbuję przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu cieszę się, daj proszę znać jak wrażenia :))
      Ściskam serdecznie :*

      Usuń
  39. przepis faktycznie wygląda prosto,może i ja się skuszę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam :) Powidła są naprawdę szybkie w zrobieniu i pyszne :))

      Usuń
  40. Zaciekawił mnie ten przepis :) Aż kusi by go wypróbować :)
    Bardzo podobają mi się szydełkowe kapturki na słoiczkach.
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu przepis naprawdę polecam, powidła pyszne i błyskawiczne w zrobieniu :))
      Kapturki to wiekowe serwetki, które zmieniły zastosowanie :))
      Również cieplutko pozdrawiam :*

      Usuń
  41. Śliwki w każdej postaci - mniam! :)
    Stałaś się moją kulinarną kopalnią przepisów. Więc przekazuję wyróżnienie, zapraszając do inicjatywy :) http://domiowo.blogspot.com/2015/09/liebster-blog-awards.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu bardzo dziękuję i za miłe słowa i za nominację. Postaram się w wolnej chwili odpowiedzieć na pytania :)

      Usuń
  42. Sliwki wegierki uwielbiam i chociaz kucharka ze mnie kiepska moze sie skusze na powidlo ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że te powidła wspaniale Ci się udadzą , bardzo namawiam na wypróbowanie przepisu :) Są niezwykle łatwe i przepyszne :))

      Usuń
  43. Ciekawe czy z herbatą pomogłoby na gardło. Nie mam pojęcia co się z nim dzieje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na gardło nie bardzo. Tu bardziej konfitura z malin.
      A szczególnie polecam płukanie gardła wodą z dodatkiem wody utlenionej. Różnych specyfików używałam, ale nic tak nie jest skuteczne jak to. Na pół szklanki ciepłej wody, łyżka wody utlenionej :)

      Usuń
  44. Za późno weszłam na twojego bloga :( wczoraj powidła wylądowały już w słoikach po długim długim mieszkaniu. Ale za rok na pewno skorzystam z przepisu no chyba, że jeszcze się skuszę tej jesieni ze względu na prosty i nie pracochłonny przepis

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu mam nadzieję, że przepis Ci się przyda, naprawdę bardzo ułatwia pracę przy przetworach. Ja już tylko takie robię :))
      Również pozdrawiam cieplutko :))

      Usuń
    2. Już go nawet rozreklamowałam w pracy :)

      Usuń
    3. Bardzo się cieszę i życzę smacznego :)))

      Usuń
  45. A wydawało by się że jak nie zamieszasz to się przypali.Może to ten ocet tak działa ?

    OdpowiedzUsuń
  46. A wydawało by się że jak nie zamieszasz to się przypali.Może to ten ocet tak działa ?

    OdpowiedzUsuń
  47. Ps.Zapraszam do mnie na rocznicowe rozdanie http://thirdfloorno7.blogspot.com/2015/09/giveaway-czyli-po-naszemu-rozdawajka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ada na pewno ten ocet ma znaczenie, pewnie ze składników powstaje taki syrop, który tworzy kołderkę przed przypaleniem :)))
      Już do Ciebie biegnę :))

      Usuń
  48. Ryzyk, fizyk. Spróbuję ugotować bez mieszania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam i czekam na Twoje wrażenia :)))

      Usuń
    2. Zrobiłam! Hurrra! Z duszą na ramieniu, bo to "nie mieszanie" bardzo mnie niepokoiło. Ale byłam dzielna, schowałam łyżkę i tylko sobie obserwowałam cały proces. Wyszły pyszne, gęste. Garnek się nie przypalił i umył bez problemu. Rewelacja! Jadę w przyszłym tygodniu w turne po rodzinie i będę rozdawać słoiczki. Gorzej, że na zimę chyba nic nie zostanie i muszę kupić kolejne śliwki :)

      Usuń
    3. Aldonko bardzo się cieszę, że przepis i smak powideł podoba Ci się . Ja już innych nie robię :))
      W takim razie smacznego życzę Tobie i wszystkim przez Ciebie obdarowanym :)))

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  49. Czytając nabrałam ochoty na śliwkowe powidła. Jutro zrobię, chociaż nigdy wcześniej nie robiłam powideł. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa jestem Twoich wrażeń, daj znać jak smakowało, ok ? :))
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  50. U nas to hit, przepis poszedł w rodzinę i wszystkie babki, ciotki i pociotki powidła już wyprodukowały :) ponoć smakuje rewelacyjnie, ja śliwki już mam i też zrobię :)

    OdpowiedzUsuń