niedziela, 15 grudnia 2019

Niedzielne śniadania - Zapiekanki



Dziś u mnie na śniadanie zapiekanki.
Takie wspomnienie z dzieciństwa, moja mama często w ten sposób wykorzystywała nadmiar bułeczek, których nie zjedliśmy od razu i zostały na drugi dzień. Myślę, że w większości domów tak właśnie są wykorzystywane, tym bardziej że to naprawdę pyszna opcja, chyba dużo lepsza niż kanapki na zimno :)))





 Bułeczki po obłożeniu smakowitościami i  odpieczeniu, są z zewnątrz chrupiące, a w środku mięciutkie. Pyszne.







Nadzieniem może być wszystko co lubimy, na co mamy ochotę i czym bogata nasza lodówka :))
U mnie dziś plastry usmażonych z cebulą pieczarek, wędlina (szynka, polędwica, kiełbaska) plastry pomidora i na wierzch ser edam rycki. 
  Całość zapiekamy około 12 min i mamy pyszne, pachnące i chrupiące bułeczki :)




Zapiekanki podaję z sałatą z pomidorkami, skropioną odrobiną sosu winegret.
Najbardziej lubię rukolę, za jej dosyć ostry, orzechowy smak, ale może być każda inna, świetnie nadaje się mieszanka sałat. 




Moja rodzina do zapiekanek lubi różne sosy. 
Zawsze musi być sos czosnkowy, dziś jest to - mały jogurt naturalny, 2 łyżki majonezu, oregano, bazylia i czosnek, doprawione do smaku solą. Oraz sos - po 3 łyżki - jogurt naturalny, keczup, majonez, drobno posiekany korniszon i 3 wędzone śliwki (niestety ten drugi zapomniany do zdjęcia ;) ) 







Kochani, czy robicie zapiekanki, lubicie ? 
I jak zawsze proszę, abyście zdradzili co dziś u Was było na śniadanie :))

Miłej niedzieli i do napisania <3 



84 komentarze:

  1. Aguś dokładnie takie same zapiekanki robie i również są moim wspomnieniem z dzieciństwa :))). To świetna alternatywa, aby nie wyrzucać pieczywa. Zauważyłam też, że im bardziej czerstwa jest bułka tym bardziej są chrupiące :)). Buziaki kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, kiedyś nasze mamy dbały o to, żeby nic nie marnować. To naprawdę dobra metoda, mi niestety nie zawsze się to udaje, ale pracuję nad tym cały czas :))
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  2. Ja uwielbiałam takie bułeczki opieczone na patelni z jednej strony, a po przełożeniu na drugą zalane jajkami jak do jajecznicy. Nadal tak robię. Wszyscy lubią oprócz wnusi, bo ona nie lubi jajecznicy. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to fajne, nigdy nie jadłam takiej potrawy, bardzo mnie zaciekawiłaś i na pewno spróbuję :) Dziękuję za pomysł <3

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Łukasz, bardzo się cieszę i życzę smacznego :)))

      Usuń
  4. U Ciebie Kochana znowu pyszności i jak tu trzymać dietę???
    Pozdrawiam serdecznie:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko, bardzo dziękuję <3 O diecie pomyślimy po świętach ;)))
      Buziaki kochana <3

      Usuń
  5. Superaśne są! I pieknie podane. Tylko u mnie teraz bez wędliny :) Ale wszystko inne tak! Też uwielbiamy! Serdeczności, Pola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu, dziękuję kochana <3 Z samymi podduszonymi pieczarkami z cebulką, pomidorkiem i serem też cudnie smakują, uwielbiam taką wersję :))
      Buziaki serdeczne <3

      Usuń
  6. uwielbiam zapiekanki. dla mnie w wersji wege często lądują na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu i wege są pyszne :D Każde nadzienie cudnie się sprawdza, ja też często robię bez mięsa :D Najpiękniejsza jest ta chrupkość bułeczki i jej delikatny, mięciutki środek, no i wszelkie pyszności na wierzchu, co dusza zapragnie :))

      Usuń
  7. Ja również jestem wegetarianką i robię takie zapiekanki właśnie w takiej odsłonie. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, na zapiekance chyba każde nadzienie smakuje cudnie :)) Dla każdego coś się znajdzie , takiego naj... naj... :D Ja również lubię bez mięsa i często robię :D

      Usuń
  8. Pyszne są takie bułeczki, dawno ich u nas nie było dzięki za przypomnienie. Jutro zagoszczą u mnie:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko, bardzo się cieszę, że przypomniałam Ci o pysznym jedzonku :))
      I ja serdecznie Cię pozdrawiam :***

      Usuń
  9. Przez całe ponad 30 lat pracy sobie obiecywałam, że na emeryturze śniadania będą na gorąco i to były zapiekanki. Obowiązkowo jakaś bułka lub kromki chleba i ser jaki udało się zdobyć. A miedzy kromką a serem co się nawinie, plaster pomidora, skrawek wędliny, piętka jajka, kawałeczek parówki, mięska, pieczarki ... Zakupiłam nawet toster. I naprawdę, przez prawie 10 lat to było moje codzienne śniadanie, niezdrowe ale smakowite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, najważniejsze, to spełniać swoje marzenia, nawet te malutkie, ale ważne, że sprawiają nam przyjemność. A zapiekanki nie są wcale takie niezdrowe, oczywiście zależy to od tego co damy jako nadzienie, ale jest tu całkiem sporo wartości odżywczych, witamin i mikroelementów, chociaż i kalorii też cała masa ;) A jeśli dodamy jeszcze pokaźną porcję sałatki, to czegóż chcieć więcej... całkiem wartościowy posiłek :)

      Usuń
  10. Wyglądają smacznie ;) Mój brat robi sobie najczęściej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajne jedzonko, niby zwykła kanapka, a po zapieczniu nabiera nowego wymiaru :)))

      Usuń
  11. Oj tak bułeczka na ciepło dobry pomysł na wykorzystanie wszystkiego co jest w lodówce ;) Przy niedzieli jajeczko na miękko ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, jajeczko na miękko pycha, dawno już nie robiłam, a lubię bardzo :))
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  12. Pyszne są takie małe zapiekanki, mniamm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim domu też wszystkie łasuchy bardzo je lubię :D

      Usuń
  13. Wpraszam się na takie pyszne śniadanko...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapomniałam o zapiekankach, akurat mam kuchnię w remoncie i brak piekarnika, jednak wkrótce na pewno do nich wrócę, bo są przepyszne. Czerstwiejący chleb też można spożytkować, przysmażając kromkę na patelni z odrobina masła, tak, żeby chrupały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, taki podsmażany chleb kojarzy mi się z moim tatą, zawsze taki robił, a my go uwielbialiśmy i chrupaliśmy posypany tylko odrobiną soli. Teraz tata już staruszek i takich przysmaków nie jada, ale ja od czasu do czasu przywołuję smaki dzieciństwa i robię :D

      Usuń
  15. Moje ulubione śniadanko! Szybko się je robi i są sycące :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo, kiedy byłam mała, moja mama często mi takie robiła na śniadanie, a więc to smak mojego dzieciństwa, takie zapiekanki i odgotowane parówki w towarzystwie bułeczki z masłem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smaki dzieciństwa zawsze tak ciepło się nam kojarzą :)) I zawsze najlepiej smakują :))

      Usuń
  17. Wyglądają smakowicie. Kiedyś robiłam, gdy dzieci były małe.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, więc zapiekanki na pewno i Twoim dzieciom zapadły w pamięć jako smaki dzieciństwa :))
      I ja serdecznie Cię pozdrawiam <3

      Usuń
  18. Ten drugi sos mnie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, pyszny jest, śliwki nadają mu bardzo fajny smaczek :) Jeśli skusisz się zrobić, to koniecznie daj proszę znać czy smakował :)

      Usuń
  19. Czasami robię takie zapiekanki :D Twoje wyglądają smakowicie :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i również pozdrawiam Cię serdecznie :) <3

      Usuń
  20. Moja mama, jak była impreza młodzieżowa, kupowała tzw kawiorek, smarowała go wątrobianką, zapiekała z serem i podawała z siekaną pietruszką! Pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłeczko, ależ mnie zaciekawiłaś... cóż to jest ten kawiorek ???

      Usuń
    2. To poznańska nazwa tzw weki lub bułki paryskiej. Zanim do nas nastały bagietki to było jedyne pieczywo czysto pszenne w wydłużonym kształcie.

      Usuń
    3. Aaaaaha ... już wiem, ja cały czas kupuję taka bułkę, w naszej lokalnej piekarni, pyszna, bez konserwantów :))

      Usuń
  21. Będąc dzieckiem uwielbiałam i nadal lubię chociaż powiem szczerze już dawno nie jadłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja, ja raz na jakiś czas robię, gdy zostaje mi sporo bułeczek z wczorajszego dnia :D

      Usuń
  22. uwielbiam zapiekanki! jako dziecko z lat 80 wręcz je ubóstwiam:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to było czasy, gdy nic się nie marnowało, wszystko zostało wykorzystane. A dodatkowo jakie pyszne, znacznie lepsze niż zwykła kanapka :))

      Usuń
  23. Tak sobie myślę ... że w poniedziałek też można takie zapiekanki zrobić ...???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, kiedy tylko najdzie ochota :))) Smacznego kochana <3

      Usuń
  24. oj pysznie:)
    uwielbiamy pizze zapiekanki:)bagietki z suszonym pomidorem salami i mozzarellą niammm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, na taką bagietkę to narobiłaś mi ochoty, koniecznie muszę zrobić :))

      Usuń
  25. Dobrze, że czytam po śniadaniu:-)
    Robiłam kiedyś synowi podobne zapiekanki, zjadał chętnie i nic się nie wyrzucało:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, o tak, to naprawdę świetne wykorzystanie bułeczek, które zostały z wczorajszego dnia, a do obłożenia to, co mamy w lodówce i lubimy i gotowe, a jakie pyszne :))

      Usuń
  26. Też takie robimy, z chleba tez ☺

    OdpowiedzUsuń
  27. Nareszcie coś co i u nas się robi:) Uwielbiamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, bo takie zapiekanki to chyba wszędzie są znane, dużo lepsza wersja kanapki na zimno :))

      Usuń
  28. Pyszne śniadanko :) u mnie w domu czasami też na kolację robiliśmy takie zapiekanki :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, one świetnie wchodzą o każdej porze :)))
      I ja pozdrawiam Cię serdecznie <3

      Usuń
  29. Zapiekanki, które pokazujesz wyglądają niezwykle apetycznie i na pewno są przepyszne. Uwielbiam je, ale rzadko teraz jadam.
    Jakis czas temu mieliśmy gościa z Australii. I wyobraź sobie, że najbardziej ze wszystkich tutejszych potraw smakowały mu własnie zapiekanki.Gosc obiecuje, że gdy znowu przyjedzie zje zapiekanek jeszcze wiecej niż ostatnio, bo w Au tak pysznych nie sposób zrobić ( chyba głownie dlatego, że mają tam nie za dobre pieczywo!)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, problem z dobrym pieczywem to takie częste w świecie, u nas jest wyjątkowo pyszne. Moja kuzynka z Majorki wzięła ode mnie zakwas i przepis na kilka różnych chlebków i teraz sama piecze. Prowadzi hotelik i mówi, że gości są po prostu zachwyceni i nie mogą się nasmakować. Teraz większość pieczywa to sama napompowana sztuczność :/ Dobre pieczywo, plus coś fajnego na wierzchu i zapieczone... po prostu pycha :)))
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Karina, dziękuję :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję, że zajrzałaś <3

      Usuń
  31. Bardzo fajny pomysł na śniadanie. Lubię zapiekanki, ale rzadko je robię na śniadanie, bardziej na kolację.
    Twoje prezentują się wyśmienicie.
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bo to świetna opcja i na śniadanie i na kolację...a nawet na przekąskę w ciągu dnia :))) Kiedy tylko mamy ochotę :)
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  32. Chrupiące, ciepłe bułeczki są najlepsze. Ja swoje po prostu wrzucam na toster do grzanek, bo ma opcje, by opiekać też większe pieczywo, ale takie zapieczone z serem to już w ogóle pewnie muszą super smakować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj smakują, smakują :))) a serek cudnie się ciągnie :))
      To świetna opcja z tym zapiekaniem większego pieczywa na dodatkowej siateczce, też lubię korzystać z tego rozwiązania :))

      Usuń
  33. Pychota
    Syn w liceum pochłaniał z sosem msjonezowo ketchupowym

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam zapiekanki bardzo często robię ,zrobiłaś mi smaka na takie zapiekanki na kolację.Agnieszko dziekuję za odwiedziny na moim blogu ,trochę inaczej wygląda .Najnowsza notka jest z napisem READ MORE.Zapraszam i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, w takim razie życzę Ci smacznej kolacji <3
      Kochana, często do Ciebie zaglądam, ale nie umiałam się poruszać, teraz już mam nadzieję będę wiedziała co i jak :)))
      Uściski serdeczne <3

      Usuń
  35. My niezmiennie na sniadanie jemy musli, z trzech lyzek platkow owsianych zalanych wrzatkiem, garsci mieszanki orzechoww, siemienia, lnu, rodzynek, slonecznika,
    do tego maly jogurt naturalny i owoce z kompotu (agrest, wisnie, sliwki).
    Wychodzi duza micha, ktora zapycha do obiadu :)
    Chleb jemy wieczorem, zawsze w miare swiezy, ciemny z czymkolwiek, co znajdziemy w lodowce.
    Nudni jestesmy :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, jacy nudni ??? Po prostu lubicie swoje rytuały :)) Ja potrzebuję urozmaicenia, bo jak jem zbyt długo jedną potrawę, to tak mi potrafi zbrzydnąć, że nie ruszę jej przez kilka lat. Tak mam np z łososiem, tak mi zbrzydł, że nawet zapachu znieść nie mogę :))) A owsiankę bardzo lubię i często robię :) Pysznie i zdrowo :)
      I ja serdecznie Cię pozdrawiam <3

      Usuń
  36. Uwielbiam zapiekanki☺Twoje narobiły mi ślinotoku ☺☺bo jestem głodna , Ostatnio jadam mało i więcej "wegańsko"przed świętami bardziej mniej ,by jelita odpoczęły przed jedzonkiem☺☺...
    Agnes.
    Za oknem ciemno, cichutko puszyste ścielą się płatki. Niech serca się z sercem podzielą jak wigilijnym opłatkiem.
    Serdeczne Życzenia Świąteczne .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, i ja bardzo lubię wegetariańskie potrawy i często je robię. Kocham ,,Jadłonomię,, mam 2 książki, to prawdziwa kopalnia pomysłów :D
      Dziękuję Ci serdecznie za cudne życzenia <3 Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze, zdrowych, szczęśliwych i radosnych Świąt <3
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  37. Uwielbiam i też ostatnio często robię, ale Twoje są nie do przebicia :)))

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo często w sobotę robię na śniadanie takie zapiekanki.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne wykorzystanie wczorajszych bułeczek, nic się nie zmarnuje, a smakuje bajecznie :D
      Buziaki <3

      Usuń
  39. Uwielbiam! Aż nabrałam chęci na nie. Wyglądają nieziemsko, jak zawsze u Ciebie Moja Droga. Same wspaniałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo jest mi miło i zawsze zapraszam Cię serdecznie na pyszności <3

      Usuń