czwartek, 20 sierpnia 2015

Wizyta w krainie mydeł :)))




Ostatnio spotkała mnie ogromna przyjemność :)))
Była nią wizyta we wspaniałym, niezwykle klimatycznym miejscu  - w mydlarni :)
Wybrałyśmy się tam razem z moją córcią Olą :))
Niedawno dowiedziałam się, że w mojej okolicy jest miejsce, gdzie produkowane są naturalne mydełka.
Znacie już moją miłość do naturalnych kosmetyków, więc domyślacie się, że musiałam czym prędzej się tam wybrać :)))
Zakochałam się w tym miejscu od wejścia. 
Wspaniały, klimatyczny dom, cały z drewna. W salonie ogromna biblioteka pełna książek , a dalej pomieszczenie pełne pudełek z przeróżnymi mydełkami....ależ tam pachnie, a ilość przeróżnych rodzajów mydeł powala.
 Wszystkie takie śliczne i pachnące, że nie wiadomo co wybrać, chciałoby się je wszystkie :)))


       







Obie z Olą miałyśmy ogromny problem z wyborem. Najchętniej wzięłybyśmy wszystkie :)))
Po namyśle wybrałyśmy 14 mydełek .

Oto mój zakup 








Pokrzywa i macierzanka - wspaniałe do mycia włosów



Lawenda i żywokost




Lawenda w trukwie



Arbuz Shea



Zielona herbata



Kawa



Swoje mydełka Ola zaprezentuje na swoim blogu KLIK

W składzie mydeł jest mnóstwo wyciągów z ziół i olejków eterycznych, oliwa, oleje - kokosowy, palmowy, migdałowy, rycynowy, rzepakowy, z pestek arbuza, masło kakaowe, masło shea. 
Same naturalne skarby :))

Co nich  myślicie  ? 
Lubicie takie naturalne, pełne składników z łąk i pól?

Pozdrawiam cieplutko, Agness <3 


84 komentarze:

  1. Lawenda i żywokost to chyba najpiękniejsze mydło jakie kiedykolwiek widziałam :D Małe cudeńko !
    Z resztą wszystkie są na swój sposób wyjątkowe ! Jestem w nich totalnie zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Olu, ja również :) Wciąż je wącham i zachwycam się :)) Mnie najbardziej zachwyca zapach Twojego Pumydła :))

      Usuń
  2. Ja już czuję zapach tych wszystkich mydełek:) Super mieć blisko siebie takie miejsce:)
    Pozdrawiam i zapraszam na moje pierwsze candy:)
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycjo naprawdę zakochałam się w tej mydlarni i jej właścicielach. Naprawdę nie chciało się stamtąd wychodzić :)
      Dziękuję za zaproszenie, już biegnę na Twoje Candy :))
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  3. Agness, naturalne mydła tak mnie pociągają wizualnie , że po obcowaniu z nimi mam ochotę stworzyc własną kompozycję w łazience :)
    Od jakiegoś czasu odkrywam kosmetyki naturalne. W moim przypadku nie wszystkie się sprawdzają...ale studiując etykietki w drogeri, warto probować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilo faktycznie, nie wszystkie kosmetyki pasują nam, ale na szczęście tych naturalnych jest coraz większy wybór, więc coraz większa szansa, że uda nam się wybrać coś co nas zachwyci :)
      Z kosmetyków pielęgnacyjnych ostatnio używam produktów naszej krajowej formy - Tołpa i poza małymi wyjątkami jestem naprawdę zadowolona :)
      W mydełkach jestem po prostu zakochana :)))
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  4. baaaardzo lubię a najbardziej to lubię buszować po takich sklepikach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, uwierz mi, że ciężko mi było wyjść z tego miejsca..... mogłabym siedzieć tam do wieczora :))))

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Qrko, a jak pachną :))) Większość z nich wyląduje w szafie pomiędzy ciuszkami, do czasu aż trafią do łazienki :))

      Usuń
  6. Są śliczne i naturalne.jejku jak ja lubie takie mydełka i zazdroszcze wycieczki do mydlarni...duże zakupy poczyniłyście- małe zapasy:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko faktycznie, na jakiś czas mamy zapas :) Chociaż tak bardzo zakochałam się w tym miejscu, że mam nadzieję, że mydełka szybko mi się skończą i będę mogła znów wybrać się do mydlarni :)))
      Również cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Ja nie używam mydeł w kostce, ale trzeba przyznać, że wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio muszę Ci się przyznać, że i ja przez lata nie używałam kostek. Mydła w żelu są o wiele wygodniejsze i mają śliczne , estetyczne pojemniczki. Nie cierpię tych mydelniczek walających się po umywalkach. Ale te naturalne mydełka są tak wspaniałe, że dla nich jestem w stanie przeboleć te mydelniczki ;)))

      Usuń
  8. Ale boskie! Bardzo lubię takie naturalne cuda, sama mam kilka ale nigdy nie brałam udziału w takich warsztatach, musiało byc bardzo pachnąco:-) Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lussi, to nie były warsztaty... niestety, choć bardzo bym chciała wziąć w takich udział... może kiedyś się uda, bo ta Pani je organizuje, ale niestety nie u siebie :))
      Ale pachnąco było niesamowicie, cały dom przesycony wspaniałymi aromatami :))
      Również buziaki gorące przesyłam :))

      Usuń
  9. great blog, love it!

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja się zastanawiam co to jest ta -trukwa?:)
    miałam to szczęście ,że na wakacjach odwiedziłam koleżankę która też robi mydełka i dostałam dwa w prezencie:))nawet nie wiedziałam,że to takie proste do zrobienia jest:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko Trukwa to inaczej Luffa. To takie dyniowate pnącze, które rodzi podłużne, włókniste owoce. Takie fajne porowate gąbki. Można je dostać w sklepach kosmetycznych jako właśnie naturalne myjki :) Są bardzo szorstkie i twarde, po zmoczeniu robią się mięciutkie :))
      Mydełka Twojej koleżanki też muszą być świetne, ja również mam ogromną ochotę zacząć je robić, ale to pewnie dopiero zimą, gdy więcej czasu będzie :)

      Usuń
  11. Zazdraszczam, takie nabytki są wspaniałe i chyba bym wybrała podobnie :)

    serdeczności powakacyjne !

    salonem z poduchami już się zachwyciłam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór był niesamowicie trudny, tyle pachnących wspaniałości :)) Ale na pewno wybiorę się tam ponownie .... już nie mogę się doczekać :))
      Również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Oglądając te mydła niemalże czułam ich zapach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och pachniało naprawdę wspaniale, nawet te kilkanaście, które mam w domku nieźle perfumuje przestrzeń :)))

      Usuń
  13. Cudne! Uwielbiam mydełka, też nie wiedziałabym, które wybrać!:) Aż zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu wybór był bardzo trudny, każde z nich kusiło niesamowicie :))

      Usuń
  14. Prawdziwe szaleństwo :)
    Chciałabym trafić kiedyś do takiego miejsca :)
    Pozdrawiam ciepło
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, naprawdę aż nie chciało się stamtąd wychodzić :)) Tym bardziej, że gospodarze byli przeuroczy i nie można było się nagadać. A Pani ma ogromną wiedzę w temacie mydlarskim :))
      Buziaki kochana :*

      Usuń
  15. Wyglądają tak smakowicie :) Nie wiem czy mając takie nie musiałabym napisać, że to jest do mycia- nie jeść :)
    Gdzie jest to cudowne miejsce ?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu no można by się skusić, niektóre wyglądają jak czekoladki :)))
      Mydlarnia jest na Lubelszczyźnie, w okolicach Włodawy :))

      Usuń
  16. Ja też uwielbiam naturalne kosmetyki pielęgnacyjne...A tu widzę, że zrobiłaś niezły zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, zakup fajny, mydełka cieszą mnie bardzo :)
      Naturalne kosmetyki są super, oby jak największy wybór był na rynku :))

      Usuń
  17. Wspaniałe miejsce, uwielbiam naturalne mydełka:) pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga naprawdę trudno było stamtąd wyjść :)) A mydełek przeróżnych wybór ogromny :)))
      Również cieplutko pozdrawiam :*

      Usuń
  18. Uwielbiam takie mydełka. Sama kupuję w Ministerstwie Dobrego Mydła.
    Ps. Ola ma świetnego bloga! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniś widziałam ofertę Ministerstwa, mają cudowne mydła , strasznie kuszą , może i ja kiedyś się na nie skuszę :))
      Ola bardzo dziękuje za miłe słowa o blogu :)
      Uściski kochana :*

      Usuń
  19. Też chcę do Mydlarni :) Szkoda, że komuter nie przenosi zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko no właśnie ja też nad tym ubolewam :))) Może kiedyś wymyślą i tą opcję, żeby zapachy były przekazywane przez monitor....ależ byłoby fajnie :)))

      Usuń
  20. Kurczre, ale się obłowiłaś!
    Niewiem które bym wybrała, zwracam szczególną uwagę na środki czystości i pielęgnacyjne, bo moi Najdroźsi mają wrażliwą skórę. Wybieram zawsze produkty nie podrażniające...
    Serdeczności...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko wybór był naprawdę trudny, tyle wspaniałych rodzajów, a każde kusiło ;)))
      Wrażliwa skóra faktycznie wymaga wyjątkowej, delikatnej pielęgnacji. Myślę, że z tych mydełek wiele by nadawało się, były też takie łagodzące różne choroby skórne :)
      Uściski serdeczne :)

      Usuń
  21. Wyglądają cudnie i pewnie zapach też piękny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko o tak pachną wspaniale, a najpiękniej jak dla mnie Pumydło, które kupiła moja córa :)))

      Usuń
  22. Nie dziwię się,że było trudno wybrać,tyle pachnących piękności...Wyobrażam sobie ich zapach i miejsce skąd pochodzą...bajka!Zapraszam na moje pierwsze Candy😊🎁🎂 Moc uścisków😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marilyn zapach był naprawdę trudny :))) Ale planuję się tam znów wybrać, gdy już zakupione mydełka będą na ukończeniu :))
      Dzięki za zaproszenie, na pewno zajrzę :))
      Buziaki serdeczne :)

      Usuń
  23. Jestem oczarowana mydełkami :) Pięknie wyglądają i na pewno cudownie pachną. I przede wszystkim są naturalne. Można się nimi zauroczyć :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu zgadza się, zapachy są wspaniałe i bardzo intensywne. Te, które będą czekały w kolejce na użycie, wylądują w szafie jako pachnidełka :)))
      Również cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  24. Ależ one są piękne! Nie widziałam takich cudeniek na własne oczy, ale chyba bym stamtąd nie mogła wyjść, naprawdę bosko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana i ja miałam problem z wyjściem stamtąd :)) Wspaniałe mydła, niezwykle klimatyczne miejsce i uroczy gospodarze :)) Czegóż chcieć więcej :)))

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. :))) I ja jestem naprawdę zachwycona :)))

      Usuń
  26. Wyglądają jak czekoladki! Wyobrażam sobie jak pachną :) Skóra po nich musi być cudowna w dotyku.
    Cieplutko pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu faktycznie wyglądają bardzo apetycznie :))) I pięknie pachną :)
      Skóra jest rzeczywiście gładziutka i przyjemna w dotyku, bo one wspaniale pielęgnują, mnóstwo w nich przeróżnych olei :))
      Również serdecznie pozdrawiam , uściski :*

      Usuń
  27. Już od jakiegoś czasu przymierzam się do własnego wyrobu mydła, ale niestety cierpię na notoryczny brak czasu:-( Uwielbiam takie naturalne, pachnące mydełka. Mam nadzieję, że mi się kiedyś uda stworzyć własne mydło:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko i ja z córą planowałyśmy robić mydełka tego lata, ona jest w domu na wakacjach, więc miałyśmy nadzieję, na fajne, wspólne spędzenie czasu. Jednak na planach się skończyło, bo tyle było zajęć, że nie było po prostu kiedy. Ale może zimą się uda, wtedy nie ma ogrodu i przebywania prawie cały czas na dworze.
      Trzymam kciuki, żeby znalazł się czas i u Ciebie na zabawy mydlane :)))
      Ściskam serdecznie :*

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Kathy naprawę są cudne.... no i tak wspaniale pachną. Na razie używam migdałowego, buzia po nim jak pupka niemowlaka;)))

      Usuń
  29. Uwielbiam takie mydełka... piękne:)
    cudnego weekendu kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko mogą zauroczyć, prawda ?:))
      Tobie też wspaniałego weekendu, buziaki serdeczne <3

      Usuń
  30. Widoki nie do opisania ! Strasznie zazdroszczę i też chyba chciałabym wziąćwszystkie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę był problem z wyborem, wszystkie bardzo ciekawe, a na dodatek były naturalne balsamy do ciała.... czyste szaleństwo :)))

      Usuń
  31. Ostatnio coraz bardziej lubię mydełka w kostce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milenko, ja też wcześniej używałam mydła w żelu z dozowniczkiem, to znacznie wygodniejsze, ale niestety mnóstwo w nich chemii. Te kosteczki to sama natura :))

      Usuń
  32. Chętnie bym przygarnęła parę:) Aż pachnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko zapach naprawdę jest niesamowity :))) A i wybór był bogaty, miałam problem z decyzją co wybrać :)))

      Usuń
  33. Myślę że takie mydełka to super rzecz u mnie w mieście również jest kilka mydlarni.
    Pozdrawiam Lositi :*
    Mój Blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz trafiłam do mydlarni, nie miałam pojęcia, że w pobliżu jest takie fajne miejsce :)
      Ale teraz będę tam częstym gościem :)))
      Również cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  34. Też kiedyś byłam- ilośc zapachów i równych kształtów, form mydeł - bomba bylo- chyba się jeszcze kiedyś wybiorę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu fajne są wizyty w takich miejscach, prawda? Mnóstwo pozytywnych wrażeń :))

      Usuń
  35. Niedość, że są klimatyczne to jeszcze zdrowsze i pięknie pachną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak natura to coś co jest dla mnie bardzo ważne. Wyszukuję kosmetyków z jak najmniejszą ilością chemii. A takie mydełka to sama natura :))

      Usuń
  36. uwielbiam mydła i świece... ot takie chyba zboczenie... hihi
    pozdrawiam Agness

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu ja również :)) Świec, świeczników i latarenek mam pokaźną kolekcję :))
      Ściskam serdecznie :*

      Usuń
  37. Aga podeślij mi namiary na miejscowość gdzie są takie cudowne mydełka, wiem że gdzieś koło nas.
    Piekne mydelka

    OdpowiedzUsuń
  38. mydło kawa wydaje się być bardzo ciekawe :) osobiście polecam Pani mydła syryjskie, mają swoją cenę, ale są naprawdę świetne dla ciała i cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie tymi mydłami syryjskimi, nie spotkałam się z nimi, gdzie można je dostać ?
      To kawowe faktycznie jest fajne i pięknie pachnie :))

      Usuń