piątek, 13 listopada 2015

Skarby jesieni - orzechy :)




Orzechy

 - kolejne skarby , jakie jesień nam przynosi w swoim wyładowanym po brzegi koszyku :)
Jak wszyscy wiemy to prawdziwa skarbnica witamin,.
Posiadają dużą ilość fosforu, który doskonale wpływa na pracę mózgu, mają cynk, żelazo, wapń, potas, magnez,  witamina E, B6, kwas foliowy.
Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które pomagają obniżyć poziom cholesterolu, L - arginina, która działa profilaktycznie i wspomagająco przy chorobach serca, kwas elagowy unieszkodliwia substancje rakotwórcze. Dzięki dużej wartości witamin A, E i koenzymowi Q10 wspaniale działają na cerę i włosy. To tylko niektóre właściwości orzechów, a jest ich o wiele więcej. 
Niestety wadą ich jest to, że są bardzo kaloryczne, 5 orzechów ma podobną wartość kaloryczną jak pączek :(  ale mimo wszystko warto jeść je codziennie, już 3 sztuki zaspokajają dzienne zapotrzebowanie organizmu na kwasy Omega - 3.








Orzechy nie tylko są zdrowe, ale naprawdę pyszne, stoją u nas w misie na ławie i codziennie po kilka sztuk chrupiemy :)
 Poza tym są świetnym dodatkiem do przeróżnych ciast , kremów, sałatek i serów :)
Mam ogromną ochotę na torcik makowy z orzechowym kremem :))) 
Ale pewnie zrobię dopiero na święta :))










Bardzo wartościowy jest również olej z orzechów. Zachowuje mnóstwo składników odżywczych, świetnie działa na organizm i pod względem zdrowotnym i kosmetycznym :)
Wspaniale smakuje z przeróżnymi sałatkami .







Działanie zdrowotne mają nie tylko dojrzałe orzechy, ale również te zielone, jeszcze mięciutkie, w których nie wytworzyła się twarda skorupka. 
Zawsze robię z nich nalewkę, która ma lecznicze działanie na układ pokarmowy.
Pomaga przy różnych kłopotach z żołądkiem i jelitami.
A dodatkowo oczyszcza krew, wzmacnia organizm, niszczy pasożyty.
Ma bardzo ciekawy smak, taka cierpka, ale smaczna  :)))


No i w końcu liście, one również mają lecznicze działanie. Wykazują silne właściwości bakteriobójcze i przeciwgrzybicze.


Ciekawa jestem, czy wykorzystujecie zdrowotne właściwości i wspaniały smak orzechów i w jaki sposób  ?

Kochani, życzę wspaniałego weekendu <3
Agness 











poniedziałek, 9 listopada 2015

Niedzielne śniadania :)




Miniony weekend spędziłam u córci. 
Uwielbiam te odwiedziny u Niej, zawsze niezwykle ciekawie spędzamy te 2 dni :)
Sobotnie i niedzielne śniadania zawsze obowiązkowo w naszej ulubionej śniadaniarni Charlotte :)


Zapiekana kanapka z sałatką








A na deser koszyk pieczywa.z pysznymi domowymi czekoladami i dżemami i kawka :))










Zobaczcie jakie jeszcze pyszności kusiły ;)))














Te wypady do Oli i wspólnie spędzany weekend , to najpiękniejsze chwile <3
Moja córeńko dziękuję Ci za cudowny czas <3


Mam nadzieję, że i Wasz weekend był równie udany :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałego tygodnia, Agness:)



wtorek, 3 listopada 2015

Kosmetyki - jak najbliżej natury




Przy każdej okazji podkreślam, jak bardzo istotne jest dla mnie życie blisko natury i korzystanie z produktów jak najmniej przetworzonych. Dotyczy to każdej dziedziny życia, między innymi 
wyboru kosmetyków. 
Wiadomo, że nie można dać się zwariować i popadać w skrajności, ale w miarę możliwości warto wybierać to, co ma w sobie jak najmniej chemii.
Jakiś czas temu pisałam o kosmetykach Tołpy, które bardzo lubię.

Teraz przyszła pora na kosmetyki Sylveco.






Są to kosmetyki naturalne, bez konserwantów i wszechobecnej chemii.
Zawierają wyciągi z roślin, które chronią i pielęgnują naszą skórę i włosy :)
Powinno się je zużyć w czasie 3 miesięcy.



Krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną.
Krem nadaje się tylko na noc, ponieważ od owoców rokitnika ma intensywny pomarańczowy kolor, który jest widoczny na skórze, jest również mocno odżywczy  i pozostawia na skórze tłustą warstwę. Jednak rano skóra jest miękka i gładka, a po błyszczącej warstwie nie ma śladu :)








Lekki krem rokitnikowy, jak sama nazwa wskazuje jest znacznie lżejszy, nietłusty, szybko się wchłania. Również ma pomarańczowy odcień, ale dobrze rozprowadzony nadaje się świetnie na dzień i pod makijaż. Nadaje promienny, lekko opalony odcień skórze.




Oba kremy rokitnikowe mają w swoim składzie mnóstwo składników odżywczych, Są świetne do zmęczonej, przesuszonej skóry.

Betulina-kwas betulinowy z kory brzozy regenerują skórę
Olej z rokitnika zawiera karatenoidy i wit C, które wspomagają odnowę komórek, goją i chronią skórę.
Naturalne oleje roślinne i masło karite odbudowują warstwę wodno - lipidową i w połączeniu z alantoiną zapewniają skórze szybkie ukojenie. 
Ekstrakt z aloesu przywraca właściwy poziom nawilżenia
Witamina E zabezpiecza skórę przed negatywnym wpływem środowiska.
 Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, ułatwia wnikanie składników aktywnych głębiej do skóry. 


Tonik z hibiskusa.




Bardzo zaskoczyła mnie konsystencja. Przyzwyczajona jestem do toników wodnistych, a ten jest taki  lekko żelowy, o ślicznym czerwonym kolorze, pochodzącym od kwiatów hibiskusa, w jego składzie jest również wyciąg z aloesu :)
Działa ochronnie, rewitalizująco i wzmacniająco, przeznaczony jest do każdego rodzaju cery.
Dzięki dużej zawartości składników nawilżających, skutecznie zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci i zapewnia jej odpowiedni poziom nawodnienia.


Niedługo napiszę o swoich wrażeniach na temat kolejnych kremów i szamponu.
Z tych jestem naprawdę zadowolona, mam nadzieję, że uda mi się je zużyć w ciągu 3 miesięcy, bo są naprawdę wydajne , szczególnie krem na noc :)

Ciekawa jestem czy znacie te kosmetyki i jakie są Wasze wrażenia na ich temat :)



Życzę pięknego tygodnia i ciepło pozdrawiam, Agness <3

Ps. Post nie jest w żaden sposób sponsorowany, chcę się podzielić z Wami tym, co uważam za wartościowe :)




sobota, 31 października 2015

Przygotowanie do 1 listopada




Pewnie dziś większość z nas przygotowywała się do jutrzejszego święta, 
sprzątając groby, kupując znicze i przygotowując wieńce.
U mnie ostatnie dni były bardzo intensywne, muszę przygotować wiele wiązanek, ale nie narzekam, bo bardzo to lubię :)
Używam żywych iglastych gałązek, z przeróżnych iglaczków, bardzo lubię, gdy przenikają się różne odcienie zieleni. Kompozycji dopełniają kwiaty z materiału.


Tak wyglądał mój taras w tym tygodniu :)







A oto kilka wiązanek






















Kochani życzę Wam, 
żeby jutrzejszy dzień był pełen zadumy i  dobrych, ciepłych wspomnień o bliskich osobach, których z nami już nie ma.


Pozdrawiam serdecznie, Agness <3

wtorek, 27 października 2015

Taras w jesiennej odsłonie :)




Mój taras dopiero niedawno doczekał się jesiennej aranżacji. 
Do pierwszych przymrozków pięknie kwitły pelargonie i surfinie i szkoda mi było je likwidować.
Ale po przymrozkach można było już je pożegnać i zastąpić chryzantemami. 
Uwielbiam te kwiaty i każdej jesieni cieszę się nimi na tarasie i w ogrodzie :)
Kompozycji dopełniają dynie, w tym roku niestety niezbyt ładne, poobijane, z plamkami i przebarwieniami, ale i tak cieszę się, że jakieś udało mi się zdobyć.
Moje w tym roku przez suszę niestety nie wyszły...








































Mam nadzieję, że mrozów długo jeszcze nie będzie i zdążę się nacieszyć chryzantemami :))
Pozdrawiam jesiennie, Agness :)

sobota, 24 października 2015

Szarlotka z budyniem i kokosem :)



Jesień to czas szarlotek, nie da się temu zaprzeczyć  :))))
Przepisów na nie jest całe mnóstwo i wszystkie naprawdę pyszne. Bo czyż jabłka zapiekane w cieście mogą nie smakować??? ;) Od 2 miesięcy to pyszne ciasto jest na moim stole bardzo często, za każdym razem pod inna postacią :))
 Nasza jabłonka jest w tym roku po prostu obsypana owocami, jest ich ogrom :))
Wczoraj mąż zebrał część owoców, mimo, że jemy je już od 2 miesięcy , jest 5 pełnych wiader, a jeszcze ze 2 wiadra zostały na drzewie. Część będzie przechowana do bieżącego jedzenia, ale większość suszę  ( uwielbiam kompot z suszu ) i zamrażam w woreczkach na szarlotki i crumble :)


Tym razem zrobiłam szarlotkę z budyniem i kokosem, jest to bardzo bogata wersja tego ciasta i niesamowicie pyszna :) 









SZARLOTKA Z BUDYNIEM I KOKOSEM

Kruche ciasto
2 szkl mąki
2/3 szkl drobnego cukru 
cukier waniliowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
10 dk masła
1 łyżka smalcu
1 jajo
2 żółtka
Zagnieść kruche ciasto. Wstawić do lodówki.

2 kg jabłek- obrać pokroić w ćwiartki, następnie plasterki. Posypać cukrem , wymieszać. Gdy puści sok, zlać go.

2 budynie śmietankowe lub waniliowe
2 żółtka
4 łyżki cukru
1l mleka
Ugotować budyń.

Wylepić ciastem natłuszczoną dużą blachę. Posypać bułką tartą. Wyłożyć osączone jabłka. Wylać na nie budyń ( bez studzenia) Wstawić do piekarnika. Piec w 180*c przez około 50 min.

Ubić pianę z pozostałych białek z 3/4 szkl cukru. Wsypać 200gr wiórek kokosowych, wymieszać. Wylać na podpieczoną szarlotkę. Zapiekać jeszcze około 25 min ( piana musi nabrać ładnego złotego koloru) 






Jabłka to owoce , które wspaniale działają na nasz organizm.
Znacie na pewno powiedzenie:

,, Jedno jabłko dziennie, trzyma lekarza z dala ode mnie,,

W jednym z kolejnych postów napiszę o zdrowotnych właściwościach jabłek i podam przepis na ocet jabłkowy, który ma dobroczynne działanie na nasz organizm. 


A tymczasem namawiam na wypróbowanie szarlotki.... jest naprawdę pyszna :))

Pozdrawiam cieplutko i życzę wspaniałego weekendu, 
Agness <3


środa, 21 października 2015

Spacer po jesiennym lesie :)




Jesień jest najpiękniejszym okresem w lesie. Chyba żadna pora roku nie może się z nią równać....
no jeszcze wiosna, kiedy kwitną całe łany przylaszczek i zawilców :))
Od wczoraj już pada deszcz i na leśny spacer nie ma szans, ale jeszcze kilka dni temu pogoda była stworzona do takich wędrówek :)


Zapraszam na wspólny spacer po lesie :))








































Grzybków jadalnych nie widać, niestety. Wciąż zbyt sucho. Od wczoraj pada, więc jeśli będzie w miarę ciepło, może coś wreszcie się pojawi.
Uwielbiam leśne wędrówki i zbieranie grzybów :))
A jak jest u Was grzybami ? Udało się coś uzbierać do wigilijnej kapusty z grzybami, czy barszczu???

Pozdrawiam jesiennie, Agness <3