Mięta jest ziołem o bardzo intensywnym smaku i zapachu, niezwykle świeża, orzeźwiająca.
Z dodatkiem wody wspaniale schładza organizm i gasi pragnienie.
W tym roku niesamowicie obrodziła, gęste, bujne łany, dosłownie nie do przerobienia.
Suszę na potęgę, dodaję do dżemów truskawkowych, robię syrop.
Dziś podzielę się przepisem na syrop. Można dodawać go do wody, polewać lody, czy przeróżne desery, jest pyszny :))
* około 40 gałązek mięty
* 2 litry wody
* 3 szklanki cukru
* 1 cytryna
- Miętę myjemy i odsączamy
- Zagotowujemy wodę, odstawiamy z ognia, dodajemy cukier, dokładnie mieszamy, żeby cukier rozpuścił się.
- Wkładamy miętę i pokrojoną w plastry cytrynę , przykrywamy garnek i zostawiamy na 24 godziny
- Wyławiamy miętę, przecedzamy syrop przez sitko i zagotowujemy go
- Zlewamy syrop do słoiczków lub buteleczek, stawiamy do góry dnem i przykrywamy kocem
W taki sam sposób można zrobić syrop z melisy
Mięta, poza przecudnym zapachem i smakiem, ma również mnóstwo prozdrowotnych wartości.
Główną jej zaletą jest wspaniałe działanie na układ pokarmowy. Działa rozkurczająco na mięśnie, a dzięki temu zmniejsza ból. Dzięki zawartości mentolu likwiduje wzdęcia i zaparcia. Ma właściwości antybakteryjne i antywirusowe. Warto ją pić w sytuacjach stresujących, ponieważ wykazuje działanie uspokajające. Oczywiście, jak we wszystkim, konieczny jest umiar, ponieważ jak większość innych ziół, stosowana w nadmiarze, może mieć skutki uboczne, np. działać przeczyszczająco.
Mięta jest idealna na takie upalne i duszne dni, jak teraz. Wspaniale ochładza, orzeźwia i gasi pragnienie :) No i ma najpiękniejszy pod słońcem zapach ;)))
Do napisania kochani <3
Zabieram przepis! Wprawdzie w tym roku mam małą doniczkę mięty uszczkniętej z ogródka Córki-Wiewiórki, ale za rok przesadzę więcej, bo lubię ziołowe syropy !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Fuscilko, ona tak pięknie się rozrasta, że na przyszły rok będziesz miała już okazały bukiet :)) U mnie na rabacie szaleje, wręcz zagłusza sąsiedztwo :)
UsuńUściski serdeczne :)
Zapisuję przepis, bo mięta w tym roku i u mnie obrodziła, warto zrobić z niej użytek!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Naprawdę polecam, syrop smakuje świetnie, np z wodą :D U nas tak szybko znika, że nie wiem czy dotrwa zimy :D
UsuńI ja serdecznie Cię pozdrawiam <3
Ach jakie piękne zdjęcia. Pachnie z ekranu. Już kilkakrotnie robiłam syrop z mięty. Ja jednak dla pewności pasteryzowałam go. Potwierdzam jest przepyszny. Pozdrawiam:):):)
OdpowiedzUsuńSuper, że i Ty jesteś wielbicielką syropu:) Pyszny i zdrowy :D
UsuńKochana, bardzo dziękuję i również pozdrawiam serdecznie <3
Nigdy syropu z mięty nie piłam :)
OdpowiedzUsuńJest naprawdę pyszny, bardzo polecam :D <3
UsuńNie przepadam za miętą, ale melisę bardzo lubię. 😊
OdpowiedzUsuńAgnieszko, syrop z melisy też jest świetny, bardzo polecam :D
UsuńNigdy nie robiłam syropu, zawsze suszyłam, warto spróbować coś nowego.
OdpowiedzUsuńBasiu, naprawdę warto, jest pyszny :D
UsuńDziękuję ☺
OdpowiedzUsuńBardzo proszę <3 <3 <3
UsuńZapisałam Aguś:) Dziękuję!
OdpowiedzUsuńWłaśnie się zastanawiałam, co zrobić z melisy. Obrodziła:) Miętę muszę przesadzić, bo rabarbar ją "zabił":) Syropu miętowego w tym roku nie będzie.
Buziaki
Izuś, z melisy też super smakuje :D A mięta na pewno Ci się rozrośnie, to siłaczka :D
UsuńUściski serdeczne <3
zabieram...:)
OdpowiedzUsuńAga, bardzo się cieszę <3 Mam nadzieję, że zasmakuje :D
UsuńŚwietny przepis, super zdjęcia
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję kochanie <3
Usuńsłyszałam kiedyś, że taki syrop ma dużo właściwości, alre nigdy nie miałam okazji używać. Fakt bardzo piękne zdjęcia
OdpowiedzUsuńOlu, bardzo dziękuję za miłe słowa o zdjęciach <3
UsuńSyrop jest pyszny i zdrowy, jeśli będziesz miała okazję spróbować, to naprawdę polecam :D
Nie dla mnie. Mój organizm na miętę mówi zdecydowanie; nie! Mam grządkę pieprzowej i grządkę zielonej, dodaje ja do bukietów, rozdaje znajomym, sama tylko wącham i.podziwiam:) Zostawiam aż do kwitnienia, dla pszczół. Czasem zrobię sobie napój z tonikiem, cytryną i miętą, ale rzadko.
OdpowiedzUsuńNo tak, nie wszystko nam pasuje :D Ale jeśli lubisz melisę cytrynową, to syrop z niej też wspaniale smakuje :)
UsuńMoja też zakwitła, aż szkoda mi było ścinać, tyle pszczół w niej buszowało. Teraz po kwitnieniu zetnę i znów odrośnie do jesieni :)
Aga polecam, jest pyszny :D
OdpowiedzUsuńZ mięty to ja tylko herbatki perzę. Przepis na syrop godny sprawdzenia. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńAlu, bardzo polecam, jest naprawdę pyszny :) A zimą, gdy już nie ma jej w ogródku, to prawdziwy rarytas :))
UsuńI ja serdecznie Cię pozdrawiam :)
Cos dla mnie bo uwielbiam miętę :)
OdpowiedzUsuńAgatko, to tak samo jak ja :)))
UsuńZ chęcią skorzystam z przepisu. Ja obecnie suszę zioła. Jutro zabieram się za oregano. Pozdrawiam cieplutko 💖💖💖
OdpowiedzUsuńMarysiu, ja w tym roku trochę zawaliłam sprawę z ziołami. Np oregano niesamowicie wybujało i zakwitło, już powoli przekwita. Ale takie roje pszczół na nim były każdego dnia, że szkoda było mi ścinać. Tylko skubałam na bieżące spożycie. Teraz po przekwitnięciu zetnę i będę suszyła to co odrośnie, a do jesieni jeszcze daleko :D
UsuńŚciskam Cię serdecznie :)
Mięta jest dobra na wszystko, ale Twoj pomysł na wykorzystanie plonu super!
OdpowiedzUsuńJotko, dziękuję <3 Bardzo lubię ten syrop, świetnie przydaje się zimą, kiedy mięta tylko w doniczce :))
UsuńU mnie mięta posadzona w ogródeczku, od lat ją suszę, robię nalewki, a latem napoje🌿🥤
OdpowiedzUsuńSmacznie pozdrawiam🌼😀
Morgano, podobnie jest u mnie :D Uwielbiam miętę i w ogóle wszelkie zioła :)
UsuńI ja serdecznie Cię pozdrawiam :)
Idealny do Mohito!
OdpowiedzUsuńOj tak :)))
UsuńPyszka! Ja bym jednak dodał mniej cukru ;p
OdpowiedzUsuńŁukasz, to wersja z minimalną ilością cukru. Są takie, gdzie się daje nie 3 szklanki, a 2 kg cukru ;) Jeśli jeszcze uszczkniemy, to nie przechowa się przez zimę. Ale powiem Ci, że to naprawdę wcale nie jest słodkie, ponieważ na szklankę wody dajemy tylko troszkę tego syropu :D
UsuńPyszności.
OdpowiedzUsuńNiestety w tym roku mięta nie obrodziła w moim ogrodzie
Dzisiaj wieczór spadających gwiazd
Niech spadająca gwiazdka spełni Twoje marzenie
Ismeno, dziękuję za takie piękne życzenia, Tobie również życzę tego samego, niech się ziści <3
UsuńSuper. Taka syropek w sam raz na te upalne dni. Masz rację i na zimę jak znalazł. Kradnę przepis. Buziaki.
OdpowiedzUsuńAgatko, naprawdę szczerze polecam, jest pyszny i niezwykle orzeźwiający :D
UsuńBuziaki serdeczne <3
Agatko, dziękuję, zapisuję przepis bo u mnie też mięta obrodziła !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Elu, naprawdę polecam, syrop jest przepyszny :D
UsuńI ja serdecznie Cię pozdrawiam <3
Już żałuję że nie mam własnej mięty. Mimo to zapisuję przepis :)
OdpowiedzUsuńAlu, może ktoś ze znajomych ma nadmiar, ona w tym roku niesamowicie obrodziła, ja rozdawałam wszystkim wokół :D
UsuńTeż miałam robić, ale zajęłam się nalewką miętową ;)
OdpowiedzUsuńA wiesz, że i ja na zrobienie nalewki mam ogromną ochotę :) Tylko muszę chwilę poczekać, aż mięta odrośnie :))
UsuńW tym roku także zrobiłam kilka słoiczków syropu z mięty, ale już nie zrobię bo jakaś choroba ją zaatakowała, prawdopodobnie rdza i pojawiły się niebieskie robaki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Nina, a może spróbuj ją wyciąć dosyć nisko i może nowe gałązki wyrosną zdrowe ?
UsuńI ja serdecznie Cię pozdrawiam <3
Codziennie piję zieloną herbatę ze świeżymi listkami mięty.Bardzo mi smakuje.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny pomysł na zrobienie syropu z mięty, którą lubię za zapach i wygląd.
Pozdrawiam!
Irena-Hooltaye w podóży
Irenko, herbatka z miętą smakuje pysznie i ja bardzo ją lubię. W ogóle uwielbiam miętę pod każdą postacią :D A na syrop namawiam, naprawdę jest pyszny :))
UsuńI ja pozdrawiam serdecznie <3
Nie lubię mięty, no może w gumie i cukierkach, ale ta to sadzę tylko dla zapachu w mieszkaniu. Nawet ciekawi mnie jak to może smakować.
OdpowiedzUsuńIwonko, ja dla odmiany kocham miętę pod każdą postacią i w smaku i zapachu :))
UsuńTo jest pyszny i zdrowy syrop. Klimatycznie u Ciebie wygląda. Skarby lata w słoikach.
OdpowiedzUsuńAniu, bardzo dziękuję <3 Miętę uwielbiam, zawsze staram się robić sporo tego syropu, bardzo przydaje się zimą :))
UsuńMam mnóstwo mięty, bo przecież rozrasta się jak szalona :) wczoraj właśnie robiłam syrop z niej, dziś nastawiam melisę na syrop :) Wspaniały przepis, przepiękne zdjęcia :) będzie pysznie i zdrowo :)
OdpowiedzUsuńJustynko, bardzo dziękuję <3 Muszę i ja zrobić syrop z melisy i chyba właśnie jutro się za to wezmę :)) Moja melisa trochę została zapuszczona, tak dużo pszczół wabiła, że szkoda było mi ją ścinać i tak strasznie zdrobniała po kwitnieniu, ale myślę, że na syrop świetnie się jeszcze nada :))
UsuńDziękuję za przepis na bank go robię, bo mam wszystkie potrzebne składniki, a szczerze jeszcze nigdy nie piłam takiego syropu
OdpowiedzUsuńDaria, naprawdę szczerze polecam, jest przepyszny i naprawdę zdrowy, W zimowe dni, gdy miętę możemy mieć tylko w doniczce na parapecie, jak znalazł :)))
UsuńPrzepis super, dla zdrowotności i nie tylko, na zimę jak znalazł :-)
OdpowiedzUsuńTo prawda, fajnie zimą otworzyć taki pachnący miętą słoiczek :))
UsuńAgus dziekuje za ten przepis, bo i u nas mięty jest zatrzęsienie:) i aż mi jej żal jak patrzę ze juz sie kładzie:) jutro biore się za robotę...
OdpowiedzUsuńAniu, ależ super, naprawdę polecam, syrop jest wspaniały :D
UsuńZawsze robiłam bez cytryny. Niestety w tym roku mam za mało mięty na zrobienie syropku :(
OdpowiedzUsuńW przyszłym sezonie na pewno będzie lepiej i pięknie obrodzi :D <3
UsuńMusze to spróbować, bo mięty Ci u mnie dostatek!
OdpowiedzUsuńKochana, koniecznie :))) Jest pyszny i zimą jak znalazł :)
UsuńNabrałam ochoty na taki syrop :) Musi być bardzo ożywiający
OdpowiedzUsuńKasiu, jest naprawdę przepyszny :D Jeśli tylko masz dostęp do mięty, to zrób koniecznie :) <3
Usuń