piątek, 17 czerwca 2022

Czereśnie

 

W moim ogrodzie rośnie czereśnia, ogromne piękne drzewo, moje najbardziej ukochane ze wszystkich, które u mnie zamieszkały. Rośnie przy samym tarasie, wczesną wiosną czaruje morzem białych kwiatów, w czerwcu obdarowuje  wiadrami słodkich, soczystych czereśni, latem chroni przed upałami i chłodzi, a jesienią przybiera złocistą szatę i zachwyca swoją urodą <3

 


 


Teraz przyszedł czas zbiorów owoców i zamykania ich w słoiczki. Szpaki jeszcze ich ,,nie zwąchały,, ale od 3 w nocy, drzewo oblegane jest przez stado gawronów. Dzielimy się z nimi, one objadają górne partie, my korzystamy z dolnych pięter ;))

Czereśnie pyszne, soczyste, wygrzane na słoneczku, słodkie. Zamieniają się w dżemy, kompoty i soki. Zimą przyjemnie będzie otworzyć taki słodki, pachnący latem słoiczek <3 



Trafiają również do ciast  (ostatnio był serniczek z czereśniami na kruchym cieście) i deserów.



Czereśniowa frużelina, przekładana kremem ze śmietanki i mascarpone.

Deser prosty w zrobieniu, błyskawiczny i naprawdę pyszny :))



Wraz z wiosną zaczyna się u mnie intensywny czas przetwarzania warzyw i owoców. Każdego roku robię sporo słoiczków, uwielbiam to :))) Część zostaje w domu, a sporo wędruje do przyjaciół i rodziny, jako drobny prezent, przy okazji odwiedzin, czy spotkania :))

A jak u Was z przetworami, lubicie, robicie ? Jeśli tak, to jakie najczęściej ?

 

 




40 komentarzy:

  1. Robię tylko ogórki kiszone, ale zamierzam zając się kiszonkami na poważnie.
    twoje desery jak dzieła sztuki!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, świetna sprawa z tymi kiszonkami, u mnie też tylko ogórki i kapusta, czyli klasyk, ale i mnie kuszą inne warzywa :))

      Usuń
  2. Bardzo lubię czereśnie i też robię z nich dżemy i kompoty. Szkoda, że w tym roku są takie drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, w ogóle ceny warzyw i owoców są kosmiczne :/

      Usuń
  3. Ja za czereśniami nie przepadam, chyba przeraża mnie fakt ewentualnej "wkładki mięsnej" :D Za to uwielbiam truskawki i zajadam się nimi codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem z tą wkładką mięsną, rozumiem doskonale. Miałam kiedyś taką przygodę, po której nie jadłam czereśni przez kilka lat ;) Na szczęście w tych wczesnych nie ma mięska ;)))

      Usuń
  4. Ja w tym roku postanowiłam nieco przystopować. Też każdego roku przybywa w mojej spiżarni słoików, słoiczków, butelek, buteleczek z wszelkim dobrodziejstwem z wszystkiego co w ogrodzie i poza nim. Najwcześniejsze są zawsze soki z kwiatów czarnego bzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sok z kwiatów czarnego bzu marzy mi się od kilku już lat, niestety nigdy nie udaje mi się go zrobić, zawsze robię sok już jesienią, z owoców. Może w końcu uda się i z kwiatów ;)))

      Usuń
  5. Uwielbiam czereśnie są pyszne i piękne. Z dzieciństwa pamiętam czeteśniowe kolczyki to był symbol wakacji 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Lucynko, czereśniowe kolczyki, największy atrybut każdej młodej damy :)))

      Usuń
  6. Drzewo czereśniowe było kiedyś w sadzie obok mojego domu rodzinnego. Mam z tym drzewem związane wiele przyjemnych wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, cudne są takie wspomnienia z dzieciństwa :))

      Usuń
  7. Hmmm, najczęściej robimy kiszonki. Natomiast ze słodkości to przede wszystkim powidła śliwkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, u mnie słabo z kiszonkami, tylko ogórki i kapusta. Ale bardzo przymierzam się do kiszenia i innych warzyw :))

      Usuń
  8. Ja muszę na swoje jeszcze poczekać. Uwielbiam czereśnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko ja również uwielbiam te owoce i bardzo żałuję, że nie mam miejsca w ogrodzie, żeby posadzić później owocujące drzewko. Mam tylko te najwcześniejsze.

      Usuń
  9. uwielbiam czereśnie, słyszałam że "oczyszczają krew", cokolwiek to znaczy zauważyłam że jak zjem trochę tych owoców czuję się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to prawda, czereśnie są niesamowicie zdrowe :) Warto zajadać się nimi :))

      Usuń
  10. Czereśnie lubię najbardziej takie nieprzetworzone chociaż kompot z czereśni też jest pyszny. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, a najpyszniejsze takie prosto z drzewa :)))
      Buziaki serdeczne <3

      Usuń
  11. Ojej, aż mi ślinka pociekła. Kochana u nas te nasze czereśnie jakoś później dojrzewają, ale czekamy... Teraz zajadamy truskawki i groszek. Kaczątka już objedzona. Czekamy na borówek, porzeczki i agrest... Doglądam już ogórków. Uwielbiam swoje przetwory, więc co nie co zakładam. Ostatnio w butelkach lemoniady z kwiatów białego bzu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, zazdroszczę późnej czereśni, marzy mi się taka, bo uwielbiam te owoce, niestety nie mam miejsca, żeby posadzić. Chciałabym bardzo zrobić soki z kwiatów bzu, niestety nigdy mi się to nie udaje, dopiero robię z jego owoców, jesienią. W przyszłym tygodniu rusza produkcja przetworów z porzeczek i wiśni, już pięknie dojrzały :D
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  12. Zazdroszczę, może też się skuszę i zrobię u mnie czereśnie na rynku po 8 zł. Kompot z czereśni z pestkami czy bez ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, kompoty robię z pestkami :) Takie smakują mi bardziej, uwielbiam później wyjadać te czereśnie :D

      Usuń
  13. Mam majówki niestety już po nich :) Jeszcze żółte rosną. Piękne desery zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tylko te najwcześniejsze, żałuję, że nie mam miejsca na późniejsze, bo są przepyszne.

      Usuń
  14. Uwielbiam robić przetwory choć muszę się ograniczać, bo nie ma na nie chętnych , a my dwoje zjadamy nie wielkie ilości. Mam jabłoń , gruszę i śliwę na działce więc zwykle robię z tych owoców. Z innych czasem też , no i ogórki kiszone. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją gruszę musiałam wyciąć, czego bardzo żałuję. U sąsiada cały żywopłot chorych jałowców, przez które corocznie moje drzewko chorowało na rdzę, wszystkie owoce opadły :( A wcześniej zawsze było oblepione pysznymi gruszeczkami. Wiadomo, że jak nie ma zbytu na przetwory, to bez sensu je robić. Jedynie tyle ile się na pewno zużyje :D U mnie mnóstwo łasuchów :)))
      Ściskam najserdeczniej <3

      Usuń
  15. Uwielbiam czereśnie. A taki serniczek bym zjadła
    Pozdrawiam porannie i życzę znalezienia kwiatu paproci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ismenko ja Cię ściskam najserdeczniej i życzę pięknego lipca <3

      Usuń
  16. Ale desery pysznie wyglądają, uwielbiam czereśnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu dziękuję <3 I ja uwielbiam czereśnie, żałuję, że w moim ogródku już się skończyły.

      Usuń
  17. Czereśnie potaniały, można coś upichcić nie biorąc kredytu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to prawda, na początku było cenowe szaleństwo :0

      Usuń
  18. W moim rodzinnym domu była czereśnia "biała" i czerwona. W dzieciństwie lubiłam się po nich wspinać i jeść owoce prosto z gałęzi. Co do przetworów to robię konfitury z czerwonych porzeczek oraz soki z pozostałych owoców, śliwki zamrażam. Robię też kiszone ogórki i kapustę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusi, u nas w dzieciństwie, taka wspinaczkowa to była jabłonka :)) Teraz po czereśni wspina się tylko mąż, z towarzyszem... hahaha... kotem, który baaardzo mu pomaga przy zbiorach owoców :))
      Właśnie dojrzał krzaczek porzeczek czerwonych, trzeba go przerobić i tak się zastanawiam na co, myślałam o sokach. Zdradzisz jak robisz z nich konfiturę ? Kiedyś robiłam galaretki, ale nie chce mi się ich przecierać :/

      Usuń
  19. Właśnie czytając Twój wpis zajadam się czereśniami. Uwielbiam owoce świeże, konfitury, w deserach i co tylko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czereśni zazdroszczę, po moich już nie ma śladu. Uwielbiam te owoce i chętnie posadziłabym późniejszą odmianę, niestety nie mam miejsca w ogródku.

      Usuń
  20. o rajusiu jakie fajne czereśnie! A u mnie przed tarasem rośnie stara jabłoń, w której mieszkają zawsze sikorki z młodymi:) Ściskam Cię mocno Agnes!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy starą jabłoń, którą uwielbiałam, przepiękne ogromne drzewo, a jabłka tak pyszne, że nigdy więcej takich nie trafiłam. Niestety musiała zostać wycięta przy podziale placu :(( Strasznie mi jej żal..
      Ściskam najserdeczniej :***

      Usuń