poniedziałek, 6 lipca 2026

Kocie ogrodowanie

 

Gwiazdą na moim blogu będzie dziś kicia, która ma wielkie parcie na szkło i bardzo chętnie pozuje do zdjęć :))

 Zawsze się śmiejemy, że to taki koto-pies, bo chodzi za nami jak na smyczy, gdzie my, tam i ona.  

My na taras, ona na taras, my do ogródka, ona do ogródka, my do szklarni, ona do szklarni... 

Gdy stoję w ogrodzie i podlewam rabatki, to ona wchodzi na drzewo, kładzie się na gałęzi na wysokości mojej twarzy i towarzyszy przy pracy ;)) 

 


 


 


Przed kilku laty przywędrowała do nas i nie chciała odejść, ktoś ją musiał wyrzucić, może wywieźć, że nie znalazła drogi do domu, więc ją przygarnęliśmy. Zyskaliśmy kochającą istotę, bardzo czułą, przymilną i opiekuńczą. Gdy moja córcia płacze Luna przychodzi do mnie i mnie do niej woła, idzie i ogląda się czy idę za nią, gdy tego nie robię, to wraca i mnie prowadzi, aż do skutku, aż za nią pójdę. 

 


Uwielbia psikusy, w ogrodzie chowa się za krzaczki, a później wyskakuje, łapiąc nas za nogi.  

 


 


 


 


 

Stwierdziła, że sesja zdjęciowa jej się znudziła i czas znikać ;))

 


 

 

37 komentarzy:

  1. Cudowna historia, a Luna to prawdziwy skarb i najwspanialsza psia dusza w kocim ciele. Niesamowite, jak pięknie potrafi się odwdzięczyć za ratunek i okazać swoją miłość oraz troskę o domowników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, to prawda, kochana i wdzięczna koteczka :)

      Usuń
  2. Piękna kicia! Moje koty wychodzą nawet ze mną na spacer z psem :) uwielbiam zwierzaki, nikt tak nie okaże bezinteresownie i żywiołowo miłości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to prawda, zwierzaki kochają bezinteresownie :)

      Usuń
  3. Co za piękność i te jej oczka!
    Dziękuję za poranną urodę, buziak!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Agness
    Tak, należała się jej ta niezwykła opowieść.
    Pozdrawiam serdecznie z moich zielonych opowieści

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ismeno, dziękuję i również pozdrawiam Cię najserdeczniej <3

      Usuń
  5. No prawdziwa gwiazda, a z tego, co piszesz, oczko w głowach was wszystkich, ale jak jej nie kochać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, to prawda, daje dużo radości nam wszystkim :))

      Usuń
  6. Ach te kociaki. My mamy dużego kocurka...nie było go trzy tygodnie i wrócił....i teraz jeszcze mamy koksika...kolejnego kocura...hmmm ciężko trochę. Dwójka daje czasami do wiwatu. Koksik jest jeszcze rmaly to potrafi przewrócić wszystko dookoła. Do zdjęć też lubi pozować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, oj tak, dwa kocurki potrafią napsocić :))
      Również serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Mielismy taka sama kotke... Ech! Minelo 20 lat a jest ciaglym obiektem wspomnien. Taka Luna to skarb!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, gdy odejdą nasze kochane zwierzaki, to na długo pozostają w naszej pamięci, bo o przyjaciołach się pamięta...

      Usuń
  8. Cudowna kocia opowieść! Luna jest śliczna, a jej historia wzruszająca. Wybrała sobie Waszą rodzinę. Uśmiechnęłam się, że wszędzie za Tobą chodzi:-) Puszek też koniecznie musi uczestniczyć we wszystkim, co robię. Miziaczki dla Luny ode mnie i od Puszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wybrała sobie nas i nie chciała odejść, więc została z nami, dając nam dużo ciepła i radości :))
      Luna odwzajemnia miziaczki :)))

      Usuń
  9. Jaki słodziak z niej :-)
    Myślę, że nawet jak coś "przeskrobie", to ... wybaczacie szybko, bo na taką ślicznotkę nie sposób się gniewać ;-)

    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helenko, to prawda, chociaż muszę przyznać, że to bardzo grzeczna kicia :)))
      Tobie również dobrego dnia <3

      Usuń
  10. Ach ta Lunka :) Kochana kicia w najpiękniejszy ogrodzie. Dobrze jej tam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna I mądra kicia, nie wiadomo jak była traktowana może dlatego cały czas za Wami bo czuje ze dobrzy Was ludzi.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu, faktycznie nie wiadomo jak miała w poprzednim domu, zaobserwowaliśmy że bardzo się boi reklamówek, już tyle lat, a nadal reaguje strachem jak słyszy ich szelest. Nawet gdy wymieniamy worki w śmietnikach ucieka...

      Usuń
  12. Aguś!
    Ależ ona cudowna! To jest zupełnie inna niż nasza Belka. Gdy widzi że idę z aparatem do niej to obraca się i nie chce pozować 😉 ale mama nic sobie z tego nie robi i fotki nadal robi.
    Nasza nie bardzo chce się tulić, ale moim córkom to nie przeszkadza🤩
    Super że tak dobrze się czuje z Wami.
    Gorące uściski dla mnie Aguś i przytulasek dla kotki 😍

    OdpowiedzUsuń
  13. Koty bardzo wdzięczne są! W mojej rodzinie jedna psinka Bajka i 7 kotów, od a Anarion do p Pixel

    OdpowiedzUsuń
  14. Wybrała😘 Was sobie i pokochała. Słodka Kicia. Miziaki dla niej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzie kocie tematy, tam i ja:) piękna Luna. U mnie w domu są trzy koty, wszystkie mają imiona na L, pies także:).Jeden z moich kotów nawet podobny do Twojej kici...

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna kotka. Moje koty chodzą razem z psem na spacer. Teraz wszędzie ich pełno, bo jest ich dwanaście. Młode czekają na adopcję i dobre serce. Pozdrawiam serdecznie 🌷🌷🌷

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna kotka. Lepszej modelki do tego ogrodu nie wymarzyłabym sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczna jest ta Wasza Luna! Prawdziwa gwiazda z gracją, cudownie pozuje do zdjęć :D Jak dobrze, że znalazła u Was taki wspaniały, kochający dom!
    Serdecznie pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. dobrze, że została, widać, że jest szczęśliwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super kocia historia i sesja. Miau! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowna kicia. Piękne umarszczenie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Koteczka jest niezwykle sympatyczna:)
    Luna to prawdziwa gwiazda i umie siebie dobrze zaprezentować. Widać, że czuje się u Was dobrze i bezpiecznie.
    Kocham koty i miałam ich naprawdę sporo, ale wśród nich była jedna kolorowa koteczka, która zadziwiała swoją mądrością. Była niezwykła i wyjątkowa. Wiedziała kiedy wracam z pracy, a pracowałam w różnych godzinach, a ona czekała na mnie na słupku przy furtce i witała mnie takim miauczeniem, że sąsiadka wybiegała przed dom:)
    Zwierzaki są przekochane!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale słodziak. Można się w nim od razu zakochać. Zdjęcia zjawiskowe.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham koty niesamowicie i z przyjemnością obejrzałam sesję tej delikatnej istotki..:)Ewa

    OdpowiedzUsuń
  25. Es preciosa me ha gustado mucho. Gracias por el reportaje. Besos.

    OdpowiedzUsuń