niedziela, 22 lutego 2015

Sałatka brokułowa - samo zdrówko :))

Zima zbliża się ku końcowi, bardzo często przychodzi w tym czasie spadek formy, organizm jest zmęczony, potrzebujemy sporej dawki witamin i mikroelementów. Cóż nam może ich dostarczyć, jeśli nie warzywa i owoce :))  Dziś podam przepis na pyszną i zdrową sałatkę z brokuła :))

Brokuł to jedno z bardziej wartościowych warzyw. Ma dużo witamin ( A, B1, B12, C, PP,) mnóstwo soli mineralnych  - magnez, wapń, fosfor, żelazo, siarka, potas, selen... Wspaniale działa na organizm, odżywia go, wzmacnia, a jednocześnie jest niskokaloryczny . No i co niesamowicie ważne... jest pyszny :)) Możemy z niego przyrządzać wiele potraw  - zupki, zapiekanki, sałatki, itd :))









* brokuł ( podzielić na różyczki, ugotować w osolonej wodzie, ostudzić) 
* 8 jaj ( ugotować na twardo, ostudzić, pokroić w kostkę )
* ser feta ( pokroić w kostkę )
* puszka kukurydzy
* paczka pestek słonecznika ( uprażyć na suchej patelni)

sos

* 3 czubate łyżki majonezu, 1 mały jogurt naturalny, 4 ząbki czosnku, sól - wszystkie składniki wymieszać, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, posolić.

Sałatkę układać warstwami

- pokrojone jajka
- brokuł
- osączona kukurydza
- ser feta
- polać sosem czosnkowym
- posypać uprażonym słonecznikiem




Smacznego :))

czwartek, 19 lutego 2015

Na przekór szarości ;)

      Dziś szary i smutny dzień. Nie widać nawet najmniejszego promienia słońca, wiatr szaleje po ogrodzie, rozwiewając jakieś fragmenty suchych roślin. Nie chce się nawet nosa wyściubić na zewnątrz...
Jedyne co nas może pocieszyć w takie ponure dni, to zapowiedź wiosny ukryta w cudnych, kolorowych bukietach. Na widok pięknych kwiatów aż buzia się uśmiecha i nie zauważamy już szarówy za oknem. A gdy na dodatek pachną , to już pełnia szczęścia :))
 Kochani, otaczajmy się kwiatami , to wspaniała koloroterapia :))
Uwielbiam bukiety z tulipanów, drobnych goździków, bardzo lubię hiacynty, fiołki , dzwoneczki.... 

A Wy jakie bukiety najchętniej widzicie w swoich wazonach ? :) 







Poza kolorowymi kwiatami cudownie humor poprawia coś słodkiego ;))
Oto przepis na pyszne bakaliowe ciasteczka :))






* 1 masło ( miękkie )
* 3/4 szkl cukru ( może być 1 szklanka, jeśli lubimy słodsze )

* 1 jajo
* 2,5 szkl mąki
* szczypta soli
* 1 łyżeczka sody
* 300 g kandyzowanych owoców ( jak do keksu) ja dałam ananas, papaję , melon ( posiekać) 
* 100 g pestek słonecznika ( uprażyć na suchej patelni)
( bakalie można dawać inne - wg gustu, np orzechy włoskie i laskowe, migdały ( posiekać) rodzynki, żurawinę, posiekaną w kosteczkę czekoladę, itp....)


Masło utrzeć z cukrem, dodać jajo.... jak się połączy wsypać mąkę wymieszaną z solą i sodą. Wyrobić. Dodać bakalie - wyrobić na gładkie ciasto. 

Formować kulki wielkości małego orzecha włoskiego i układać na wyścielonej papierem blasze. Piec w 180*C przez 15-20 min. 

Smacznego :))




Życzę miłego i słodkiego dnia :))

wtorek, 17 lutego 2015

Wianki :))

Ostatnio oddaję się swojej pasji z dużą intensywnością :)) Wciąż powstają kolejne wianuszki :))
Są w różnym stylu .... i całkowicie naturalne i mieszane i całe z kwiatów z materiału :)
Dziś pokażę te naturalne.... oto one :)









W następnym poście pokażę bardziej kolorowe, z kwiatami z materiału :))
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że zaglądacie ,  Agness :))

sobota, 14 lutego 2015

Walentynkowo :))

Okazywanie miłości, czułości, serdeczne gesty ważne są każdego dnia.
Powinny być codziennością, czymś wpisanym w klimat naszego wspólnego życia :)
Miłość można okazywać sobie w różny sposób. Podanie kubka herbaty, otulenie kocykiem, buziak w przelocie, przyniesienie bułeczek rano, żeby były świeżutkie na śniadanie.....
To wszystko świadczy o uczuciu , te gesty wykonujemy każdego dnia, bezinteresownie, odruchowo.... bo kieruje nami miłość :))







Śniadanko, które serwuje mi czasami Połówek, mimo, że przeważnie kuchnię woli omijać z daleka ;)


Na koniec kilka symboli Walentynek :))






Pozdrawiam walentynkowo :))

wtorek, 10 lutego 2015

Czekoladowo-czekoladowa pyszność :))

Na dworze zimno i biało, na poprawę nastroju fajnie zjeść coś pysznego.... słodkiego i rozpływającego się w ustach. W ciepłym domku, otulone kocykiem,  z kubasem gorącej herbaty i smakołykiem na talerzyku :))
Po dawce  takiej pyszności, nawet największe chłody nie straszne, a buzia uśmiecha się od ucha do ucha  ;))

Podam dziś przepis na fajne ciacho. Jest baaardzo bogate, niesamowicie pyszne, i bardzo łatwe do zrobienia :)  Polecam :))









Ciasto
* 250 g masła
* 1 szkl cukru
* 3 łyżki kakao
* 6 łyżek wody
* cukier wanilinowy
* 1,5 szkl mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 4 jaja

Masło, cukry, kakao, wodę rozpuścić na gazie, nie gotować. Do przestudzonej masy dodać żółtka- roztrzepać, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, dokładnie wymieszać, delikatnie połączyć z ubitą pianą z białek. Upiec w 180*C do suchego patyczka .

I Krem czekoladowy 

* 2 puszki kremu czekoladowego
* 1 masło

Miękkie masło rozmiksować, dodawać do niego po łyżce czekoladowego kremu.

II Krem czekoladowy

* 0,5 l śmietany kremówki
* cukier do smaku
* cukier wanilinowy
* 2 łyżki ciemnego kakao( zmieszać z łyżeczką cukru, rozpuścić w odrobinie wrzątku, ostudzić)
* 2 łyżeczki żelatyny ( rozpuścić we wrzątku, przestudzić) 

Śmietanę ubić z cukrem, dodać ostudzone kakao i żelatynę, dokładnie zmiksować ( zamiast żelatyny można dodać śmietan-fix)

III Wiśnie lub jagody zalać galaretką owocową rozpuszczoną w mniejszej ilości wody niż w przepisie. Pozostawić do lekkiego stężenia.

Ciasto rozkroić na 2 części. Na spód wyłożyć 2/3 I kremu czekoladowego. Przykryć drugim blatem. Posmarować resztą kremu. Wyłożyć owoce z tężejącą galaretką. Wierzch przykryć II kremem. Polać rozpuszczoną czekoladą deserową, lub własnoręcznie zrobioną polewą czekoladową ( nierównomiernie- w mazaje) - Wstawić do lodówki na 3-4 godziny.






Życzę smacznego :))

czwartek, 5 lutego 2015

Ogród - letnie wspomnienia.

Przedstawię Wam kolejną moją pasję - jest nią ogród. Przez cały sezon cieszy nas swoją zielenią, relaksuje i odpręża. Najlepsze odreagowanie na kłopoty i smuteczki, to zatopienie się w gąszczu roślin i pobrudzenie łapek ziemią :)
Oto przegląd 4 pór roku w moim ogrodzie :)

Wiosna - na tle iglaków królują kolorowe różaneczniki, azalie, krzewuszki, tawuły w dole ściele się morze krokusów, sasanek, tulipanów,chabrów, prymul i przeróżnego drobnego kwiecia :)











Lato  jest również bardzo kolorowe. Prym wiosną lilie i liliowce, a towarzyszy im ogromna ilość przeróżnych krzewów i mniejszych i większych bylin - róże,  ostróżki, piwonie, tawułki, bodziszki, dzwonki, goździki..... sporo tego jest ;)











Jesień to czas hortensji, uwielbiam te wspaniałe krzewy :) zaczynają zdobić latem, ale jesienią są niekwestionowanymi królowymi ogrodu. Towarzyszą im trawy, chryzantemy, astry, floksy, języczki, i inne bylinki :)











Zima to czas spokoju i wyciszenia. Malowniczo ustrojone szronem gałęzie, czy czapy śniegu otulające krzewy :)





Już nie mogę doczekać się ciepełka i pierwszych kwiatów. Jeśli nie będzie śniegu, to już w lutym mogą pojawić się żółciutkie słoneczka ranników :)
Myślę, że i Wy z niecierpliwością czekacie na wiosnę :)
Pozdrawiam serdecznie, Agness :)


poniedziałek, 2 lutego 2015

Pachnący chlebem dom.

Chyba nie ma nic milszego,niż unoszące się aromaty pieczonego chleba, ciast, czy gotujących się potraw.
Gdy dom jest spowity tymi zapachami, to od razu robi się cieplutko, przytulnie i rodzinnie. 
Kuchnia to moje ukochane miejsce w domu, spędzam tu mnóstwo czasu i to nie tylko na pichceniu....
Czytam tu książki, buszuję po internecie, piję kawkę z przyjaciółmi :) Znajomi wiedzą, że wpadając do mnie, zawsze można liczyć na pyszne ciasto, czy kromkę pachnącego, chrupiącego chleba :)
Gotowanie i pieczenie pasjonuje mnie, uwielbiam wymyślać nowe smaki, wypróbowywać ciekawe, nieznane przepisy, rozpieszczać rodzinkę i przyjaciół smakowitym jedzonkiem :)

Chleb piekę już od dawna, wypróbowałam różne przepisy, jednak moim najbliższym, najbardziej przypadł do gustu ciężki chleb na zakwasie. Pachnący miodem, z suszonymi owocami i dużą ilości ziaren.
Gdy chcę dla urozmaicenia zrobić inny, to jest ogólny bunt i znów w piekarniku ląduje właśnie ten ;))
Jest tak smaczny, że najchętniej zjadamy go z samym świeżutkim masełkiem :)









* 1/2 kg mąki żytniej
* 1/2 kg mąki pełnoziarnistej
* 1 szkl mąki pszennej - tym 500
* 1 szkl otrąb pszennych, lub żytnich
* 3/4 szkl siemienia lnianego
* 1/2 szkl ziaren słonecznika
* 1/2 szkl ziaren dyni
* 2 czubate łyżeczki soli
* 2 czubate łyżeczki cukru ( zastępuję je 2 łyżkami miodu)
* 1 szkl suszonej żurawiny ( daję zamiennie również suszoną śliwkę i morelę)
* 4,5 szkl ciepłej wody ( połowę wody zastępuję serwatką )
* zaczyn

Wszystkie sypkie składniki wsypać do dużej miski, wymieszać . Dodać zaczyn i ciepłą wodę, dobrze wymieszać ( ja robię to drewnianą łyżką) Zostawić na 2 godziny, przemieszać, odebrać 3 duże łyżki zaczynu do słoika ( wstawić do lodówki - może stać 10 dni )
Ciasto przełożyć do 2-3 ( w zależności od wielkości) nasmarowanych tłuszczem i wysypanych otrębami blaszek keksowych. Wstawić do piekarnika na 10 godzin, po tym czasie piec w 200*C przez ok 60 min.










Namawiam do wypróbowania, chleb jest baaardzo prosty i szybki w przygotowaniu, i naprawdę pyszny :)
Życzę smacznego i pozdrawiam , Agness :)