środa, 7 listopada 2018

Żurawina na zimę



Kończy się sezon owocowego i warzywnego przetwórstwa. Praktycznie już większość darów lata i jesieni przeminęło, jeśli udało sie nam coś zamknąć w słoiczkach, to możemy przedłużyć czas delektowania się tymi pysznymi i zdrowymi smakołykami.
Jednak jeszcze pozostało coś, co jest prawdziwym roślinnym skarbem, a mam na myśli żurawinę. 
To jeden z czołówki najbardziej prozdrowotynych owoców i warto wprowadzić go do swojej diety.
Znajduje się w niej mnóstwo błonnika, witaminy A, B1, B2, B6, C, E, K,  sód, potas, cynk,fosfor, wapń, magnez, jod, żelazo, flawonoidy.
Żurawina ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, warto stosować ją jako profilaktykę przeciwprzeziębieniową, ale pomoże również w już istniejącym przeziębieniu, grypie, czy anginie. 
Pomaga w chorobach serca, krążenia, miażdżycy, pęcherza i układu moczowego, chroni zęby przed powstawaniem próchnicy, pomaga przy chorobach dziąseł, chroni przed powstawaniem wrzodów żołądka, pomaga przy schorzeniach reumatycznych,  chroni wątrobę, trzustkę, jelita, oczyszcza organizm z toksyn... długo by wymieniać... 




Żurawinę możemy przetworzyć w przeróżny sposób. Mogą to być soki, nalewki, konfitury, dżemy, owoce w syropie, możemy również wysuszyć.
 Moją ulubioną metodą, która powoduje, że owoc nie traci witamin i moim zdaniem jest najbardziej wartościowy, to żurawina surowa, utrwalona cukrem.





Przepis jest najprostszy pod słońcem i nie ma mowy, żeby popsuł się choć jeden słoiczek :D

Żurawinę miksuję lub przepuszczam przez maszynkę, na kilogram owoców daję 1,30-1,50 cukru, dokładnie mieszam, żeby cukier się rozpuścił. Wlewam do wyparzonych słoiczków ( najlepiej małych)  na wierzch leję łyżeczkę spirytusu, który podpalam i natychmiast zakręcam .... gotowe :D




Słoiczki bez problemu stoją i 2 lata, nic się z nimi nie dzieje.






Żurawina dostępna jest jeszcze teraz, tak, że bardzo namawiam Was do skorzystania z jej dobroczynnych właściwości i wspaniałego smaku  :))


Pozdrawiam serdecznie <3




59 komentarzy:

  1. Żurawinę też robię w cukrze , ale pasteryzuję. Twój sposób jest lepszy , bo zachowuje świeży owoc. Pomysł ze spirytusem dla mnie nieznany. Ciekawe Agness czy ten sposób można stosować do innych owoców w cukrze. Jak myślisz ? Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, spirytus powoduje, że wypala się powietrze i powstaje taka namiastka,,próżni,, dlatego nie rozwijają się bakterie. Jak najbardziej można tak robić przy wszystkich surowych przetworach :D
      I ja serdecznie Cię pozdrawiam <3

      Usuń
  2. uwielbiam żurawinę :)teraz kiedy jest świeża używam do napełniania małych babeczek:)Twojego sposobu nie znałam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, te żurawinki w cukrze, to moje obowiązkowe przetwory, całą zimę z nich korzystamy :D Babeczki z żurawiną...super pomysł, na pewno wykorzystam <3

      Usuń
  3. Do tej pory robiłam nalewkę z żurawiny, uważam, że jest pyszna :) Jeśli w tym roku zdobędę trochę, spróbuję wycisnąć sok wyciskarką i utrwalić cukrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, namawiam Cię na zblendowanie żurawin i połączenie z cukrem, wtedy nie tracisz wartościowego surowca, który pozostanie w wytłoczynach przy soku :)
      Nalewka z żurawiny za mną ,,chodzi,, jeszcze nie robiłam, a mam ogromną ochotę. Ale to już w przyszłym roku :D

      Usuń
  4. Widzę, że lubisz robić domowe przetwory? podobnie, jak ja.
    Co swoje, to wiadomo zdrowsze:)
    Nie wiem, bo zdania są podzielone, czy żurawina działa korzystnie na stawy. Muszę to zgłębić.
    Uśmiech i słoneczka moc przesyłam, bo u nas go dzisiaj pod dostatkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, przetworów robię naprawdę dużo, jakoś nie potrafię inaczej :D Traktuję je również jako drobny prezent, przy okazji odwiedzin :D A z tym niekorzystnym działaniem na stawy to mnie zaskoczyłaś, bo do tej pory spotkałam się tylko z pozytywnymi opiniami, muszę poczytać na ten temat <3
      Pozdrawiam Cię serdecznie :D

      Usuń
  5. Uu nas żurawiny jest pod dostatkiem , zbieramy ją co roku w rezerwacie Imielity Ług :) Również robię żurawinę na surowo, ale też smażę żurawinę do mięsa :))
    Jak córki są podziębione to obowiązkowo żurawiny 3 łyżki dziennie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam żurawinę do mięsa, szczególnie kaczki, a serek brie na gorąco, z żurawiną, to marzenie :)))
      Jak fajnie, że w Waszej okolicy tak jej dużo :)

      Usuń
  6. Uwielbiam! W tym roku pierwszy raz zamknęłam ją w słoiku i już nie mogę się doczekać otwarcia :-)))) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jestem pewna, że degustacja będzie prawdziwą przyjemnością :*
      I ja ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  7. Twoje żurawinowe przetwory wyglądają wspaniale.Uwielbiam żurawinę.Z dzieciństwa pamiętam kisiel żurawinowy. Wszystkie przetwory, które mają w swoim składzie żurawinę- bardzo lubię. Niestety u nas nie rośnie i nie widziałam jej na naszych straganach.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak... kisiel żurawinowy, coś pysznego :D Zawsze jest u nas na wigilię :D Szkoda, że nie masz jej dostępnej u siebie.
      I ja pozdrawiam Cię serdecznie <3

      Usuń
  8. Nie sądziłam, że żurawina ma tyle fantastycznych właściwości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to niesamowicie wartościowy owoc i po przeróbce naprawdę pyszny :D

      Usuń
  9. Aguś, nigdy nie słyszałam o tym sposobie ze spirytusem. Super, też wypróbuję:)
    Żurawinę bardzo lubię suszoną... podjada się ją wybornie:)))
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izuś, to fajne, dodatkowe zabezpieczenie z tym spirytusem :D
      Żurawinka suszona jest super, świetny dodatek do ciast i chleba, a i masz rację z tym podjadaniem :)
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  10. Uwielbiam. Powiedz tylko słowo - a ja chętnie od Ciebie odkupie słoik albo dwa <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochanie, zbyt mało zrobiłam, ale może uda Ci się kupić żurawinkę u siebie na targu. Jeszcze powinna być :) :*

      Usuń
  11. zazwyczaj żurawinę jem suszoną ale na ten przepis czekałam bo na zdjęciach wygląda smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iness, bardzo namawiam, to niesamowicie zdrowe i naprawdę pyszne. A herbata z jej dodatkiem nie ma sobie równych :)))

      Usuń
  12. Świetny pomysł! Przepis już zapisałam. Gdy dziewczyny były małe w podobny sposób przygotowywałam galaretkę ze świeżej czerwonej i czarnej porzeczki.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, robiłaś porzeczkę na surowo z cukrem ? Bardzo chętnie bym tak zrobiła, żeby zatrzymać jak najwięcej cennych składników, ale nie próbowałam nigdy tej metody do porzeczki .

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie jeszcze żurawina na targu bo ta w Lidlu niezbyt dobrze wygląda. Nie jest świeża.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, myślę, że powinna jeszcze być, u mnie dziś była :)
      Również serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Basiu, bardzo się cieszę, że przypadł Ci do gustu, naprawdę polecam <3

      Usuń
  15. Bardzo lubię żurawinę. Robię tylko nalewkę niskocukrową i takież dżemy. Taka ilość cukru niestety nie dla mnie, a szkoda, bo z pewnością jest pyszna. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest pyszna, ale i inne przetwory z żurawiny są super. Więc nic nie tracisz <3
      Również serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Za żurawiną zbytnio nie przepadam, ale może kiedyś się do niej przekonam ^^
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doris, nie wszystkie smaki nam odpowiadają, ale tak dużo jest pysznych i zdrowych rzeczy, że nikt nie jest poszkodowany <3
      Również serdecznie Cię pozdrawiam :D

      Usuń
  17. Fajny przepis i ta Twoja żurawina wygląda obłędnie na zdjęciach. Ja lubię żurawinę, ale do tej pory jadłam tylko suszoną. Gdzie mogę dostać świeżą? Może na jakimś ryneczku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, widziałam i w Lidlu, ale myślę, że najlepszą opcją jest zakup na ryneczku, u mnie zawsze jest jej pod dostatkiem na stoiskach :) Mam nadzieję, ze dostaniesz u siebie <3

      Usuń
  18. Nawet sobie sprawy nie zdawałam z tego, jaka to jest skarbnica witamin i składników mineralnych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, taki maleńko owoc a tyle w nim dobra się kryje, prawda ? Aż nie do uwierzenia :D

      Usuń
  19. Lubię żurawinkę. Dodaję często ją do herbaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ami, herbatka z żurawiną nie ma sobie równych :))) I ja uwielbiam ją w tej wersji :D

      Usuń
  20. Ciekawy sposób z tym spirytusem, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, fajne dodatkowe zabezpieczenie przed zepsuciem :D
      Buziaki kochana <3

      Usuń
  21. Świetny, wypróbowany przez moją rodzinę, sposób na zapalenie pęcherza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, na pęcherz i cały układ moczowy nie ma nic lepszego niż żurawina :D
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  22. To musi być pyszne !!! Nigdy nie robiłam nic z żurawiny. Kupujesz owoce czy sama uprawiasz żurawinę w ogrodzie ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, moje okoliczne lasy obfitują w żurawinę, zawsze jest jej sporo na targu i tam się zaopatruję :) Uwielbiam ją do herbatki, nigdy nie może zabraknąć zimą tego smakołyku :D
      Również pozdrawiam Cię serdecznie <3

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Kochana, bardzo się cieszę :D To naprawdę pyszne i bardzo zdrowe :D

      Usuń
  24. Wspaniały pomysł na zatrzymanie lata. Herbatka z żurawiną w długie, zimowe wieczory przypomni letnie słoneczko i ogrzeje 🙂
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko, masz rację :D Wspaniałe są takie smaki lata w słoiczkach, chociaż taką namiastkę możemy mieć w chłodne jesienne i zimowe dni :D
      Również pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  25. Oj tak :)
    Ja jużmam małe zapasy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudownie, będzie pyszna herbatka w chłodne zimowe wieczory :))
      Również pozdrawiam Cię serdecznie <3

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Łukaszu, to tak samo jak ja, pyyycha :))

      Usuń
  27. O kurcze jaki prosty przepis:) Na pewno wypróbuję. Pozdrawiam z nad herbatki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, faktycznie, przepis niesamowicie prosty i pozwala zachować wszystkie cenne witaminy :D
      Również pozdrawiam Cię serdecznie <3

      Usuń
  28. Kocham żurawinę i pomysł ze zmiksowaniem jej jest genialny, żeby przedłużyć sobie tę przyjemność z żurawiną na zimę :) Tym bardziej, że zawiera w sobie tyle witamin. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę bardzo polecam, żurawina w tej postaci jest przepyszna, smakuje jak świeża :D Do herbatki, czy deserów idealna :D
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny <3

      Usuń
  29. Fajna recepturka, nigdy nie robiłam żurawiny w ten sposób...najczęściej podjadam suszoną lub dodaję ją do porannej owsianki...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam ten przepis, jest przepyszna i wszystkie cenne właściwości zachowane :D
      I ja pozdrawiam Cię serdecznie <3

      Usuń
  30. Nigdy nei jadłam surowej żurawiny a wiem że jest mega zdrowa.

    OdpowiedzUsuń