niedziela, 26 listopada 2023

Niedzielne śniadania - Pasta z makreli

 

Przeróżne pasty do pieczywa to świetny pomysł na pyszne i urozmaicone kanapki. Fajna alternatywa dla wędlin i serów, które to najczęściej lądują na kromce chleba, lub bułeczce. 

Dziś proponuję pastę z makreli, zdrowo i pysznie <3 




 * makrela

* 3 ugotowane na twardo jajka

* cebula (pokrojona w kostkę i posolona)

* łyżka majonezu

* sól i pieprz

Makrelę obieramy ze skóry i ości, rozdrabniamy widelcem. Jajka, podobnie jak cebulę kroimy w kostkę, dodajemy majonez, wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy do smaku.




 

Makrela jest tłustą rybą, która jest bogata w wiele witamin i minerałów. 

Jest świetnym źródłem selenu, fosforu, magnezu, potasu, sodu, kwasów omega3, wit D3, B3, B6, B12, A

 


Kochani i tradycyjnie pytanie do Was... co dziś pysznego znalazło się na śniadanie na Waszych stołach ?


Pięknej niedzieli <3 



48 komentarzy:

  1. Moja rodzina bardzo lubi tę pastę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, jak fajnie, jest pyszna, zdrowa i sycąca :))

      Usuń
  2. Kochana, a co Ty na to, że u mnie dziś na śniadanie była... pasta z makreli ;-))
    Uśmiechnęłam się na widok tematu Twojego posta! Tylko ja przygotowuję ją nieco inaczej. Makrelę łączę z białym serem, dodaję sporo szczypiorku a śmietana łączy wszystkie składniki, do tego sól, pieprz i gotowe. Twoja propozycja również wygląda smacznie ;-))
    Pozdrawiam niedzielnie!
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko, ale się zgrałyśmy :)))
      Pasty wszelakie pozostawiają mnóstwo pola inwencji twórczej :)) Można łączyć przeróżne składniki, to co lubimy najbardziej i zawsze wychodzi coś fajnego :))
      Jestem pewna, że Twoja wersja jest pyszna, z serem również robię, ale przyznam szczerze, że dodatek śmietany jest dla mnie zaskoczeniem, w tej wersji jeszcze nie jadłam, oto coś do przetestowania :)))
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  3. Właśnie miałam pisać, że też dodaję szczypiorek zamiast cebulki, która w paście delikatnie chrzęści w zębach;) u mnie były dzisiaj drożdżowe racuchy z jabłkami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że jestem zadeklarowaną cebularą hahaha... Kocham cebulę, uwielbiam jej ostrość, intensywny smak i właśnie tę chrupkość, o której wspomniałaś. Wszędzie, do różnych past i sałatek, ładuję właśnie ją, na przemian z porem, którego również baaardzo lubię :)) Szczypiorek też jest super :))
      Twoje śniadanie przepyszne :))

      Usuń
  4. Uwielbiam pasty i sałatki z makreli. Jedyna ryba wędzona jaką jem. Zawsze mam w lodówce "żelazny zapas" tej rybki. Wczoraj jadłam na śniadanie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu, jak fajnie, że trafiłam w Twoje smaki :))
      Wiem, że u Ciebie niedziele śledziowe i muszę zdradzić, że u mnie w lodówce właśnie ,,przegryza się,, śledź w selerze, jedna z moich ulubionych wersji tej rybki :))
      Również pozdrawiam najserdeczniej <3

      Usuń
    2. Kochana, przepis jest niesamowicie prosty, a śledzik naprawdę pyszny, bardzo delikatny i aromatyczny. Selera ścieram na tarce w grubsze wiórki, cebulę kroję w piórka, solę, czekam aby chwilę zmiękła, mieszam ze sobą. Śledzia kroję w dzwonki, skrapiam obficie sokiem z cytryny i olejem. Do selera i cebuli dodaję majonez i przekładam warstwami - śledzie, masa warzywna, śledzie, masa warzywna i tak do wyczerpania składników. Na dniach wrzucę post ze zdjęciami :)

      Usuń
    3. Super, dziękuję bardzo! Jeszcze tylko pytaniw laika śledziowego , jakich sledzi uzywasz?

      Usuń
    4. Ja kupuję płaty śledziowe z wiaderka, moczę je z godzinkę w zimnej wodzie, żeby pozbyć się nadmiaru soli. Ale jak najbardziej można kupić takie paczkowane na tackach, w oleju. Wtedy już nie dodajemy oleju, tylko skrapiamy sokiem z cytryny.

      Usuń
  5. Ja robię pastę z wędzonego pstrąga , trochę podobną , ale dodatkowo dodaję pół ząbka czosnku i dużo pieprzu. Poczęstowano nas taką przekąską na czas czekania na zamówienie w barze rybnym na Kaszubach i bardzo nam to zasmakowało. U mnie dziś rogaliki z konfiturą z czarnej porzeczki. Postanowiliśmy spożytkować zapasy przetworów i stanęło na tym ,że w niedzielę na śniadanie zjadamy zapasy. Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja pasta musi być pyszna, z pstrąga jeszcze nie robiłam... wszystko przede mną, koniecznie muszę spróbować ;))) Rogaliki z domową konfiturką wspaniałe :) Ja w przyszłym tygodniu planuję się wziąć za dyniowo-pomarańczowy dżem :)) Ogromne dynie czekają na przetworzenie :)
      Ściskam Cię serdecznie <3

      Usuń
  6. Ależ to śniadanko pysznie się prezentuje! Pasta na ciemnym chlebku jest bardzo apetyczna:)
    Lubimy rybne pasty.
    Najczęściej z trewala lub dorsza ale z sardynek też.
    Cebulka albo szczypiorek obowiązkowo:)
    A dziś mieliśmy bagietkę zapiekaną z serem a do tego tuńczyk z sosu własnego z dodatkiem sosu czosnkowego. Było pysznie:)
    Od pewnego czasu" chodzi" za mną babka ziemniaczana.
    Może jutro:)
    Chyba idzie zima bo zmieniają się preferencje z tych lekkich na bardziej treściwe:)
    Pozdrawiam cieplutko 🤗❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maminku, babka ziemniaczana to pychota, nie robiłam wieki, naprawdę, z 10 lat jak nie więcej... Uwielbiam ją z kwaśną śmietaną :))
      Twoje dzisiejsze śniadanie bardzo smakowite :))
      Uściski serdeczne <3

      Usuń
    2. Słowo się rzekło, babka się piecze:)
      Zapraszam:)
      Dziś będzie prosto z pieca ale lubimy też odgrzewaną na patelni.
      My bez dodatków ale Tata lubił podlaną słodką śmietaną. Też dobra ale może za dużo tych dobroci naraz:)
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
    3. Mieliście pyszne jedzonko. Koniecznie muszę i ja zrobić :))

      Usuń
  7. Nie jestem miłośnikiem dań z ryb ale makrelę akurat lubię. Zdrowe i smaczne śniadanie. Pozdraeiam serfecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko, moi domownicy też mało rybni, ale od czasu do czasu staram się przemycić. Na szczęście są potrawy z ryb, na które zawsze się skuszą i do nich właśnie należy pasta z makreli, czy tuńczyka :))
      Również pozdrawiam Cię najserdeczniej <3

      Usuń
  8. Pastę z makreli robiłam w piątek, a dziś były bułki z białym serem, pomidorkami koktailowymi i cebulą. Serdeczności dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusi, teraz gdy tak zimno, coraz bardziej kuszą cięższe, sycące potrawy :) Jak widzę, pasta z makreli ostatnio gości na wielu stołach :)
      Twoje dzisiejsze śniadanko bardzo smakowite :))
      Buziaki serdeczne <3

      Usuń
  9. Ale litości...te ości!;)))Poza tym jednak uwielbiam wszelkie sałatki czy pasty z majonezem... Dziś znowu były jajka z majonezem..Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha... to prawda, trzeba się nieco nagrzebać, żeby usunąć wszystkie ości ;)) Ale później smak wynagradza tę pracę :))) Twoje śniadanie, jajka z majonezem, pycha :))

      Usuń
  10. Mniam, makrelę lubię samą, ale pastę też robię, z tym że z twarożkiem , posiekaną cebulką lub bez, z dodatkiem śmietany. Jadłam też pastę z dodatkiem tartego żółtego sera i smietany, a takiej jak Twoja jeszcze nie, wypróbuję na pewno.
    Niedziela dobiega końca, zatem dobrego ostatniego tygodnia listopada Agnes!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że pasty z makreli z dodatkiem śmietany jeszcze nigdy nie próbowałam, a już kilka osób o takiej wersji napisało, więc musi być pyszna, koniecznie muszę spróbować i ja :)) Z serem żółtym też robię i bardzo mi smakuje, jednak i tu z dodatkiem majonezu.
      Samą makrelę też bardzo lubię :))
      Kochana, dziękuję i Tobie również pięknego tygodnia <3

      Usuń
  11. Oj, dawno nie robiłam tej pasty, a lubimy bardzo:) Cudne zdjęcia Aguś. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izuś, bardzo dziękuję kochana i również pozdrawiam Cię najserdeczniej <3

      Usuń
  12. Dawno nie robiłam takiej pasty. Moja mama często taką robiła i czasem dodawała koncert pomidorowy. U nas w niedzielę na śniadanie były jajka na twardo, sałatka jarzynowa, wędlina,sery oraz domowe bułeczki 😉 serdecznie pozdrawiam 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urozmaicone i pyszne Wasze śniadano :)) Sałatkę jarzynową uwielbiam :))
      Buziaki serdeczne <3

      Usuń
  13. Bardzo długo takiej nie robiłam. Chyba jutro kupię makrelę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko, w takim razie już teraz mówię Ci smacznego :))

      Usuń
  14. Dawno już takiej nie robiłam :) Ta pasta jest naprawdę pyszna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, smakuje świetnie i jest fajnym urozmaiceniem codziennego, śniadaniowego menu :))

      Usuń
  15. Pastę z makreli uwielbiam! 🤤 Dziś postawiłam na pełnoziarniste kanapki z awokado, pomidorem i jajkiem na twardo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. To prawda, rzeczywiście smakuje świetnie i jest fajnym urozmaiceniem domowych śniadań :)

      Usuń
  17. Droga Agness!
    Wczoraj troszkę buszowałam po Twoim blogu i poszukiwałam przepisu na śledzie z selerem i jabłuszkiem. Znalazłam, zrobiłam i dzisiaj jedliśmy. Muszę Ci powiedzieć, że wyszły przepyszne!!! Bardzo mi smakowały.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu, to cudownie, że śledziki przypadły Ci do gustu, to jedne z moich ulubionych, robię jeszcze jedną wersję z selerem, bez jabłka, też są przepyszne.
      Również pozdrawiam Cię najserdeczniej <3

      Usuń
  18. Lubię pastę z makreli. Ostatnio dosyć często ją robie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę pyszna, u nas też co jakiś czas pojawia się na stole, szczególnie w chłodnie pory roku, wtedy mamy szczególną ochotę na takie mocniejsze smaki :))

      Usuń
  19. I makrela, i pstrąg wędzony są najczęściej u mnie jedzone. Sama mniamuśność! :-)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuscilko, to prawda, takie wędzone rybki są pyszne :))
      Buziaki serdeczne <3

      Usuń
  20. Pycha. Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam tą pastę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, w takim razie koniecznie musisz niebawem zrobić :)) Już teraz życzę Ci smacznego :))

      Usuń
  21. Dawno nie jadłam tej pasty. Minęło łasuch parę lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to faktycznie dawno :)) U mnie czasami też tak jest, po częstym robieniu musi minąć trochę czasu, żeby znów wróciła ochota :))

      Usuń