Szpaki i gawrony podzieliły się ze mną czereśniami. Do słoiczków, na dżemy czy soki nie wystarczyło, ale do pojedzenia już tak. Zrobiłam więc drożdżówki z serem i czereśniami, obsypane obficie kruszonką :))
CIASTO (ja wyrabiam wszystko robotem)
* 100g cukru
* 2 żółtka
* 40g drożdży
* cukier waniliowy
* 250g mleka
Wszystkie te składniki dokładnie mieszamy z ciepłym mlekiem, następnie dodajemy
* 500g mąki
* 70g miękkiego masła
* szczyptę soli
Dokładnie wyrabiamy, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 30-40 minut do wyrośnięcia.
MASA SEROWA
* kostka (250g) twarogu tłustego lub półtłustego, może być z wiaderka
* pół opakowania mascarpone lub serek waniliowy homogenizowany
* 3 łyżki cukru
* 1 łyżka cukru waniliowego
* 1 jajko
Zblendować wszystko razem
KRUSZONKA
* 70 g mąki
* 50g cukru
* 50 g masła
* 50 g wiórków kokosowych
Zagnieść kruszonkę, wstawić do lodówki
Formujemy bułeczki (z tej porcji wychodzi u mnie ok 12 sztuk) rozkładamy je na 2 wyłożone papierem do pieczenia blachy i ponownie zostawiamy do wyrośnięcia (pod ściereczką) na 15-20 minut.
W każdej z nich robimy szklanką wgłębienie, brzegi smarujemy rozmieszanym jajkiem. Dołek wypełniamy masą serową, obkładamy czereśniami i posypujemy kruszonką. Pieczemy na wyłożonej papierem blasze w 180*C przez około 25 minut, do ładnego zrumienienia.
Czereśnie można zastąpić każdymi innymi owocami - jabłkami, brzoskwinią, borówkami, truskawkami, malinami, itd, itd... Z każdymi smakują wspaniale
Pyszności! Aż żal, że nie da się podciągnąć chociaż jednej:))
OdpowiedzUsuńPiękne, rumiane, z ciężko zdobytymi czereśniami i jeszcze kruszonka, która na takich bułeczkach jest niemal obowiązkowa, bo podkręca smak! I do tego kawa w ogrodzie i można się rozmarzyć:)
Narobiłaś mi smaku, że nawet zapach poczułam:))
Wszystkiego dobrego życzę i serdecznie pozdrawiam!
Maminku, dziękuję <3
UsuńBardzo lubię drożdżowe wypieki, a w bułeczkach fajne jest to, że można dawać każde owoce, jakie właśnie mamy. Teraz już planuję kolejną partię z truskawkami, i to chyba już jutro, bo dziś kupiłam 12 kg truskawek , z 10 kg zrobiłam dżemy, a 2 kg zostały do łasuchowania :)))
Również pozdrawiam Cię serdecznie, pięknej niedzieli <3
Oczy by jadły:))Żadne drożdżówki sklepowe nie umywają się do nich...Ewa
OdpowiedzUsuńEwa, bardzo dziękuję <3 Przyznam, że są pyszne, ja w ogóle bardzo lubię drożdżowe wypieki :)
UsuńWyglądają przepysznie! Na pewno smakują cudownie. Chętnie bym schrupała takie drożdżóweczki 😋 niestety u mnie od kilku lat nie znajdzie się na drzewie ani jednej czereśni. Wszystkie owoco lubne ptaki zrobiły się bardzo cwane.
OdpowiedzUsuńKlaudia, byłam pewna, że u mnie będzie podobnie, bo w zeszłym roku nie zostawiły mi nawet kubeczka. W tym roku też łasuchowały jak szalone, ale jakoś wyhamowały i na najniższych gałęziach udało się uzbierać kilka litrów :))
UsuńAż ślinka cieknie! Mniam! Uwielbiam drożdżówki w każdej postaci i ze wszystkim, a najbardziej kruszonkę;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam niedzielnie:-)
Kochana, to mamy podobnie z drożdżówkami, ja też baaardzo je lubię :))
UsuńRównież pozdrawiam Cię serdecznie, miłego tygodnia <3
Jakie pyszności! Domowe drożdżówki są najlepsze na świecie :) Kiedyś robiłam takie z moją mamą, aż mi wspomnienia wróciły :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie! :)
Wspaniałe są takie wspomnienia, a niektóre potrawy w cudowny sposób je przywołują :))
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam :)
Oj narobiłaś smaka, wyglądają przepysznie i takie są, też lubię drożdżowe wypieki.Łaskawe te Twoje ptaszory że choć tyle zostawiły.Milej niedzieli.
OdpowiedzUsuńUlu, to prawda, w tym roku ptaki podzieliły się z nami. Wiele nie zostawiły, ale i ta miseczka, która się ostała cieszy ;)) W zeszły roku nie zostawiły nic. A teraz i pojedliśmy i drożdżówki upieczone :))
UsuńPięknego tygodnia kochana :)
Takie drożdżówki w twoim ogrodzie, to jak przysmak bogów, aż mi ślinka leci!
OdpowiedzUsuńJotko, dziękuję za piękny komentarz <3 <3 <3
UsuńŚwietne te Twoje drożdżówki. Muszę zapamiętać, by nie zaglądać do Ciebie pod wieczór, bo się zrobiłam głodna :)
OdpowiedzUsuńhahaha... no tak, wszelkie spożywcze pokusy wieczorową porą niewskazane ;)))
UsuńJakie pyszności dziś u Ciebie Kochana! Uwielbiam drożdżówki pod każdą postacią :)))
OdpowiedzUsuńTwoje Agness są meeega apetyczne. Pachną aż u mnie!!
Pozdrawiam cieplutko!
Helenko, bardzo dziękuję. Teraz w kolejce czekają z truskawkami :)))
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam <3
Ale fajny przepis! Moje czereśnie jeszcze nie dojrzały ale jak już będą na pewno wypróbuję te pychotki. Buziaki!
OdpowiedzUsuńMuszę i ja posadzić sobie drzewko tych późniejszych czereśni, one są dużo pyszniejsze niż te najwcześniejsze. Tylko muszę poszukać odmiany, która nie rośnie zbyt duża. A drożdżówki upiecz koniecznie, są pyszne :)) Teraz u mnie kolej na truskawkowe :)
UsuńŚciskam Cię serdecznie <3
Pyszne drożdżówki. U nas w ogóle nie ma czereśni. Patrząc po drzewach będą tylko wiśnie , śliwki i jabłka. Piekłam też na weekend podobne tylko z budyniem. Uwielbiam każde drożdżowe. Pozdrawiam serdecznie ♥️♥️
OdpowiedzUsuńMarysiu, ja również uwielbiam drożdżowe. Z budyniem też pycha :))
UsuńW tym roku sporo drzew przemarzło, akurat przymrozki były w czasie kwitnienia. U mnie na szczęście ominęło.
Również serdecznie Cię pozdrawiam <3
O rajuśku! Jakie one są piękne! Rumiane tak, że ręka sama sięga po jedną,a nawet dwie drożdżóweczki 😉
OdpowiedzUsuńMiło ze strony ptaszorków, że chociaż na drożdżówki udostępniły Ci czereśni 😁
Udanego tygodnia 😘
No podzieliły się, podzieliły, dobre i tyle :)))
UsuńTeraz w kolejce czekają drożdżówki z truskawkami, przyznam, że bardzo lubię domowe słodkie bułeczki, w różnych odsłonach :D
Moni, Tobie też pięknego tygodnia :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńnie no dla mnie to już wyższa półka. a przecież uwielbiam kruszonki i nade wszystko czeresnie to moje ukochane owoce :-) wygląda bardzo apetycznie. może spróbuję, gdy czereśnie się pojawią, jeśli się pojawią, wcześniej nie zgnijąc, u nas znów leje ...
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubię kruszonki :)) Chyba najprostszym i naprawdę pysznym deserem są owoce pod kruszonką, zero pracy, a jakie to pyszne... jeszcze do tego gałka lodów waniliowych i raj... ;)))
UsuńU nas też pada, szalona pogoda w tym roku, gdy potrzebny był deszcz, bo rośliny zaczynały wegetację i wzrost, to była susza, teraz gdy dojrzewają czereśnie, truskawki, to zimno i leje, a owoce gniją, a jeśli nie gniją, to są kwaśne i bez smaku, przez niedobór słońca :/ Ot, taka dziwna ta aura...
a jakbys tak te owoce pod kruszonka pokazała :-)) byłbym wdzięczna ...🫣bo ja serio mam dwie lewe ręce do cist i deserów.
UsuńJasne, postaram się zrobić na dniach i wrzucę pościk :) To naprawdę najłatwiejszy deser świata ;))
UsuńDla mnie drożdżówki marzenie- zestaw ciacho, ser czereśnie i kruszonka- doskonały:)
OdpowiedzUsuńJa również uwielbiam ten zestaw. Cieszę się, że i Tobie przypadł do gustu :))
UsuńBardzo ładne, ale wyjątkowo nie lubię połączenia sera i wiśni.
OdpowiedzUsuńO widzisz, to mamy odwrotnie, ja uwielbiam połączenie sera z wiśnią i czereśnią, nawet często serniki robię z tymi owocami, lub frużeliną. Ale co człowiek to i gust :))
UsuńTakie drożdżówki to kwintesencja czerwcowego popołudnia, a ta kokosowa kruszonka brzmi jak genialny zwrot akcji w klasycznym przepisie. Cudownie, że udało się wygrać ze szpakami i zamienić te kilka owoców w coś tak pysznego. Przepis ląduje w zakładkach do natychmiastowego wypróbowania.
OdpowiedzUsuńAgnieszko, liczę na to, że dasz znać, czy zasmakowały :)) Owoce mogą być przeróżne, z każdymi smakują świetnie :)
UsuńPyszności, aż ślinka leci. :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana, już planuję kolejne pieczenie, tym razem z truskawkami :))
UsuńDziękuję za super przepis!
OdpowiedzUsuńWieczorne pozdrowienia z mojego Słowenii... Lublany, uściski, Andreja!
Andreja, bardzo dziękuję i również pozdrawiam Cię serdecznie <3
UsuńAle pyszna nagroda od natury 🍒😄 Drożdżówki z serem i czereśniami, jeszcze z kruszonką – brzmią obłędnie! Smacznego 😍
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że były pyszne :)))
UsuńDziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie <3
Podejrzewam, że najlepiej smakują w ogrodzie w doborowym towarzystwie. 😉😊
OdpowiedzUsuńOj tak, miłe towarzystwo zawsze uatrakcyjnia każdą sytuację, najzwyklejszy posiłek staje się ucztą... a jeszcze w przyjemnym otoczeniu <3 :))
UsuńUwielbiam czereśnie, a wypiek to niebo w gębie
OdpowiedzUsuńU mnie czereśnie to też jedne z najbardziej ulubionych owoców, chyba obok brzoskwiń :)))
UsuńDziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie :))
Uwielbiam takie drożdżówki. Teraz jest ta pora na czereśnie i truskawki. Uwielbiam także drożdżówki ze śliwkami, a także tarty owocowe. Pyszności.
OdpowiedzUsuńKasiu, drożdżówki chyba z każdymi owocami smakują obłędnie :)) Ze śliwkami są super, to kwintesencja jesieni :)) Tarty też pycha, już od jakiegoś czasu ,,chodzi,, za mną taka z kremem budyniowym i truskawkami :))
UsuńPrzytulam Cię mocno i zapraszam do mnie. Tym razem wysnułam inną historię. Może znajdziesz chwilkę, będzie mi miło.
UsuńDziekuje za przepis- wykorzystam napewno. Ps Serek z yogurtu sie udal i smakowal nawet bez soli. Aga T
OdpowiedzUsuńAga, bardzo się cieszę, że serek zasmakował <3
UsuńUna buena receta, me gustan esos dulces. Besos.
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, że przepis spodobał Ci się. Pozdrawiam serdecznie <3
UsuńBrzmi smakowicie.
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że naprawdę są pyszne :))
UsuńPyszności. Na widok tych drożdżówek cieknie mi ślinka.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Bardzo jest mi miło, dziękuję i również pozdrawiam Cię serdecznie <3
UsuńPrzepiękne zdjęcia! Ale te drożdżówki! Szkoda, że ja się na takie nie załapałam…
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję <3 Drożdżówki będą jeszcze nie raz :)))
Usuń