wtorek, 10 marca 2015

Wiosna w żółci i zieleni :))

Wiosna w moich oczach jest zielono-żółta... 
Uwielbiam tę delikatną świeżość pierwszych listków, tę seledynową mgiełkę, która spowija drzewa i krzewy zanim widać pierwsze listeczki.... Kwiaty wiosenne zawsze kojarzą mi się z żółtymi rannikami, krokusami, żonkilami, tulipanami.... mimo, że kwiaty te są wielu różnych kolorach, to gdy myślę o wczesnej wiośnie, to widzę żółte łany :))

Ogródek już zaczyna żyć, pojawiają się pierwsze zwiastuny, na które tak długo czekaliśmy >3




W domu też zażółciło się :))


Wprawdzie róże nie są kwiatami wiosny, ale ich kolor jak najbardziej :)









W wiankach też wiosna :))











Pozdrawiam wiosennie i życzę pięknych, słonecznych , ciepłych dni
Agness  <3

niedziela, 8 marca 2015

Niedzielne śniadania :)

Kochane Kobiety 
z okazji naszego święta, życzę  wszystkiego co najlepsze, samych pięknych chwil w życiu i spełnienia wszystkich marzeń, tych wielkich i tych całkiem malutkich  <3







Z cyklu niedzielnych śniadań, polecam dziś pyszne grzanki z pomidorową salsą lub sałatką i jajkiem sadzonym :) Pożywne i pyszne śniadanko :)


Bułeczkę lub kromkę chleba opiekamy w tosterze.
Sałatka z tego co najbardziej lubimy, lub mamy w domu - u mnie są to zawsze pomidory , czerwona cebulka i zamiennie albo sałata , albo awokado . Wszystko kroję w kosteczkę, solę , posypuję pieprzem i polewam oliwą z suszonych pomidorków ( może być oliwa z oliwek, lub ulubiona smakowa oliwa )
Sałatkę wykładam na gorące pieczywo, na to sadzone jajko ...i gotowe :)
Szybkie, zdrowe, pożywne i pyszne:))





Pozdrawiam cieplutko i życzę wspaniałej niedzieli, Agness :))

środa, 4 marca 2015

Czy gusta się zmieniają ?

Słyszałam kiedyś, że gusta zmieniają się co 7 lat....smaki również :)) i chyba coś w tym jest ;) 

Zawsze kochałam gorące barwy, czerwień, żółć, pomarańcz , a teraz , od jakiegoś już czasu, dosłownie ,,chodzą za mną,, chłodne barwy. Mój wzrok przyciąga fiolet, niebieski, szary...

Gorące barwy zostaną w moim sercu na zawsze, ale teraz chyba po prostu potrzebuję trochę zmiany:)

I we wnętrzach i w ubiorze uwielbiam stonowaną bazę i intensywne w kolorze dodatki. 
Najlepiej się czuję w pomieszczeniach z szarymi lub beżowymi ścianami, meble koniecznie ciemne.
W stroju kocham czerń.... no i wszędzie intensywne, nasycone barwą i przyciągające wzrok dodatki:))
Zachwycają mnie domy urządzone w bieli, w bieli i czerni i bieli i szarości . Zawsze nie mogę się napatrzeć i ogarnia mnie prawdziwy zachwyt. Jednak u siebie muszę mieć troszkę inne klimaty :)

Remont już zakończony i teraz powolutku domek nabiera ostatnich szlifów :))

Niestety brak słońca i szarówa na zewnątrz, nie pozwoliły na zrobienie fotek bez lampy. Dlatego kolory kwiatów są tak bardzo wyostrzone . W rzeczywistości są znacznie spokojniejsze, głębsze i mniej ostre, chociaż intensywne  ;))






Kwiaty w szkle przygotowane są na wianki do dekoracji salonu. Na dniach muszę się za to wziąć :))



W całym moim domu mnóstwo jest świec, świeczników, latarenek..... uwielbiam je :))





A u Was jak jest z kolorami? Czy upodobania się zmieniają, czy jesteście wierni od lat tym samym barwom???

Pozdrawiam wiosennie, na przekór sypiącemu z ogromną intensywnością śniegowi za oknem:))

niedziela, 1 marca 2015

Niedzielne śniadania :)) - Drożdżowe racuchy i bananowy chlebek

Weekend to cudowny czas, który możemy spędzić rodzinnie, bez pośpiechu, celebrując wspólne posiłki, rozmawiając, śmiejąc się i ciesząc własną obecnością :)) Wtedy nic nas nie goni, nie łykamy gorącej kawy w pośpiechu, bo już trzeba pędzić do obowiązków ...
W niedzielę zawsze robię bardziej wystawne śniadania, przy których siedzimy długo i cieszymy się sobą.
 Staram się , żeby zawsze było coś na ciepło. Bardzo lubimy np. drożdżowe racuszki :))





Przepis na racuchy jest bardzo prosty, trudno mi dokładnie napisać, bo zawsze robię ,,na oko,, ale mniej więcej spróbuję....
My najlepiej lubimy, taki podstawowy surowy przepis, one są niesamowicie chrupiące i pyszne....

-1,5 szklanki letniej wody
-2 szklanki mąki.
-20-30 g drożdży
- szczypta soli

Wszystko dokładnie wyrobić i zostawić do wyrośnięcia. Smażyć na oleju na rumiano , jeszcze gorące posypywać po wierzchu cukrem, może być z wanilią  


Są naprawdę pyszne, bardzo polecam :))






W poprzednich postach obiecywałam przepis na chlebek bananowy. Jest to świetne wykorzystanie przejrzałych bananów, które nam zostały. Przepis szybki do zrobienia a chlebek fajnie smakuje z kubasem mleka, czy gorącą herbatką :))


*4 dojrzałe banany ( rozgnieść widelcem )
*1/3 szklanki roztopionego masła ( można zastąpić olejem )
*3/4 szklanki cukru 
*2 jaja ( roztrzepać)
*1 cukier wanilinowy 
*1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej
*szczypta soli
*1,5 szklanki mąki pszennej
*3/4 szkl wiórków kokosowych
* 0,5 szkl orzechów włoskich

 W dużym naczyniu wymieszać roztopione masło z rozgniecionymi bananami. Wmieszać cukier, roztrzepane jajko, wanilię. Na końcu dodać mąkę wymieszaną z sodą i szczypta soli wiórki, orzechy. Wszystko mieszać łyżką, mikser nie jest potrzebny. 

Piec przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 180°C, w keksówce .




Pozdrawiam cieplutko , miłej niedzieli :))

piątek, 27 lutego 2015

Wiankowania ciąg dalszy :))

Obiecałam przepis na chlebek bananowy, ale podam go w następnym poście, dziś zaprezentuję ostatnie wianuszki :))
Wianuszki w zupełnie innym stylu, niż te które pokazywałam ostatnio. Tamte były całkowicie naturalne, z suszu rodzimego i egzotycznego, z dodatkiem juty i sizalu. Te, które dziś zaprezentuję są znacznie bardziej kolorowe i wesołe. Są z kwiatów z materiału, choć wiele z nich również z dodatkiem naturalnego suszu, który uwielbiam :) 





























A na zakończenie fotka chlebka bananowego, na który podam przepis w kolejnym poście :))




Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 25 lutego 2015

Remont - czyli na wariackich papierach...

       Tak się zastanawiam, czy tylko ja tak się motam przy remoncie, czy to jest raczej normą ...
Kolor farby przeżywam jakby to była sprawa życia i śmierci ;))) 
Ale jakoś tak, ten kolor na opakowaniu wcale nie ma się do tego w wiaderku.... na zdjęciu cudny szary,a na ścianie baaardzo ciemny grafit.... aż się przestraszyłam.... chyba z 5 litrów białej farby zostało do niego dolane.... teraz się boję, czy nie będzie zbyt jasna :0 no szaleństwo czyste ...
     Piętro mam pomalowane w cudnej szarości i nie pamiętam jaka to była farba, teraz mam nauczkę, żeby sobie zapisywać.... Już kilka lat minęło od tamtego malowania i dane  się zatarły ; /

Oto kilka migawek z mojego pobojowiska ;))






Jak to dobrze, że na całym parterze będzie ten sam kolor ;)) Odejdzie stres z wyborem ;))



A na zakończenie, troszkę pięknego sreberka urozmaiconego różem i wspaniałym zapachem.... szkoda, ze nie można go przesłać przez monitor ;))






Banany widoczne na paterze stojącej w tle, już siedzą w piekarniku w chlebku bananowym ;))

Pozdrawiam serdecznie :))